Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Trudne początki..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Trudne początki..   Wto Lut 23, 2016 9:33 pm

First topic message reminder :

Czarne spodnie, wysokie skórzane kozaki sięgające kolan z klamrami nie koniecznie służącymi za ozdoby. Skórzany gruby pas na biodrach do którego miała przymocowane dwie katany, biała podkoszulka na ramiączka przez którą przebijał lekko czarny koronkowy stanik i narzucona luźno męska czarna koszula z podwiniętymi za łokcie rękawami. Na to wszystko miała czarny szczelny płaszcz z kapturem pod którym skrywała swe brązowe długie do pasa włosy. Spod krawędzi kaptura wystawały niebieskie ślepka jasno błyszczące, nieco zmrużone. Teraz bacznie obserwujące wielkie drewniane masywne drzwi tawerny. Otworzyła dłonią odzianą w skórzaną rękawicę bez palców i weszła do środka podchodząc do lady i siadając na jednym z taboretów. Poczekała cierpliwie aż podszedł do niej barman i z uśmieszkiem zajrzał zaciekawiony pod kaptur zderzając się z intensywnie niebieskimi ślepkami.
- ohooo.. panienka nie zabłądziła czasem ? - spytał z rozbawieniem w łosie opierając się na łokciach tak aby lepiej się jej przyjrzeć. Na co dziewczyna zsunęła kaptur i uśmiechnęła się bardzo łagodnie do typa wyjmując zza płaszcza poniszczony rysunek jakiegoś oprycha.
- szukam tego mężczyzny.. podobno się tu gdzieś kręci.. - na jej słowa i rysunek barman aż zbladł, krople potu zaczęły ściekać po jego czole.
- lepiej już idź.. takie dziewczynki jak ty nie powinny się mieszać w sprawy które cię nie dotyczą.. - warknął pokazując jej drzwi i miętoląc kawałek papieru rzucił nim prosto do kosza. Kątem oka spoglądając w jakimś kierunku na ułamek sekundy, co zaciekawiło ją i pomknęła wzrokiem za nim nadziewając się spojrzeniem na osobę której szukała. Uśmiech przeszedł w wąską linię i oczka błysnęły zaskoczone, może nutka zadowolenia się w nich pojawiła. Szukałą tego typa bo była na jego głowę nagroda, chodź nie za wysoka to jednak wystarczająca aby było ją stać na dalszą podróż i jakieś zakupy.
- dziękuję za pomoc.. - powiedziała zsuwając się z taboretu ale zamiast idąc w stronę wyjścia, ruszyła w kierunku swojego celu. Kiedy była obok niego z uśmiechem na ustach klepnęła jego ramię na tyle delikatnie aby spity rzezimieszek obrócił się w jej stronę i obdarował ją iście obleśnym, spaczonym uśmiechem nie wróżącym niczego dobrego.
- pójdziesz ze mną po dobroci czy mam już teraz ściąć ci tą pustą makówkę z ramion ? - spytała szczerząc się z zadowoleniem. Zapadła cisz jak makiem zasiał i nie koniecznie dlatego że typ pokręcił swoją głową na boki. Złapał za dłoń dziewczynę i wyszczerzył swe pożółkłe zębiska w jej stronę.
- panowie.. dziwkom w tych czasach się żarty wyostrzyły.. - parsknął z rozbawieniem i poderwał się z krzesła stając naprzeciwko niej, oblizał się i wlepił dość natarczywe spojrzenie w jej oczka.
- no.. to do rzeczy.. na kolana i ssij.. - warknął rozpinając powoli pasek u spodni. Seiyu zmrużyła ślepka i z zadowoleniem na twarzy obdarowała go niewinnym uśmieszkiem.
- tak jest szefie.. ! Ale najpierw... - powiedziała dość ochoczo wlepiając w niego spojrzenie i gdy ten tylko spojrzał przez ramię na kompanów alkoholowej imprezy aby się pochwalić sposobem wyrywania dziwek, nastolatka zaatakowała.
- tak to się robi w tych czasach.. dziwkę trzeba trzymać kru.. - urwał swą wypowiedź czując jak coś z impetem wbija się w jego splot zmuszając całą wyprostowaną sylwetkę do zgięcia się w pół niczym szwajcarski scyzoryk. Aż oparł się brodą na ramieniu napastniczki.
- ty mała.. kurwo.. - warknął czując jak nagle jej dłoń zaciska się przy jego szyi na materiale szmaty. Świat zawirował przed jego oczami kiedy został poderwany stopami z ziemi na której jeszcze przed chwilą stał twardo. Z impetem uderzył plecami o blat pobliskiego stołu. Miażdżąc szklanice i butelki pod swoimi plecami powodując że odłamki szkła powbijały się w jego ciało. Poza potężnym hukiem towarzyszącym temu, dało się słyszeć przewracające się krzesła w pobliżu.
- dałam wybór.. którego ty nie dawałeś niewinnym nastolatką.. gwałciłeś i maltretowałeś ciała niewiast.. na szczęście nagroda jest wyznaczona tylko na twoją głowę.. reszty więc nie potrzebuję.. - wyjaśniła z wrednym uśmieszkiem i spod płaszcza wyciągnęła ostrze jednej z dwóch katan.
- po.. pojebało cię.. ?! Nie możesz tego zrobić.. !!! - wywrzeszczał gdy uniosło się ostrze w powietrzu, chciał się podnieść ale ona złapała za jego długie kudły i szarpnęła w dół zmuszając na ponowne zderzenie z masywnym blatem stołu.
- o słodka ironio.. czy to nie były czasem słowa twoich ofiar.. ? - spytała z rozbawieniem i pociągnęła za jego łeb na tyle aby był wraz z szyją poza krawędzią stołu. Oczy zrobiły się większe gdy usłyszał ostatnie zdanie łowczyni a potem już tylko świst ciętego ostrzem jej katany powietrza kończące się odgłosem tryskającej krwi. Jednym ścięciem pozbawiła typa głowy. Wyjęła worek i wrzuciła ją do środka szczelnie zawiązując. Podeszłą do barmana i rzuciła mu małą sakiewkę.
- to za niepotrzebny syf.. - powiedziała z uśmiechem na ustach i wyszła ze speluny kierując się w sobie znaną stronę...

Na stole wylądował worek a po rozcięciu go ukazała się głowa zbira z listu gończego. Seiyu wyciągnęła rączkę w stronę strażnika.
- pisało żywy lub martwy.. moją zapłatę proszę.. - powiedziała czekając jakiś czas aż trzech facetów stojących za ladą dojdzie do siebie i w końcu dostała zapłatę. Przeliczyła złoto i schowała sakiewkę w bezpieczne miejsce, po czym wyszła z budynku i ruszyła przed siebie krążąc po ulicznym bazarze w poszukiwaniu informacji odnośnie swojego brata. Miała przy sobie zdjęcie oczywiście które pokazywała pytanych ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Aster



Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Nie Mar 06, 2016 11:41 pm

Cóż. Zaatakowany, nie zdążył na odpowiedź. Łaskotki były idealne do chwilowego zatkanie jego nośnika mowy i głupich myśli. Dlatego też, bombardowany po żebrach, zamiast mówić to śmiał się, cofając w tył. Nie wywoływało to u niego jakiś szczególnie innych reakcji. Nie czerniał, tylko chichotał z cofaniem. Aż w końcu, mając tego w pewnym sensie dość, złapał ją za ręce szybko swymi dłońmi. Wbił w nią wzrok z psychopatycznym uśmiechem.
- Tak… tak… ale ja nie zapomnę o tym incydencie! Głupia! Pieprzyć się na prawo i lewo?! I nikt by mi kurwa nie skradł pierwszego pocałunku przy czymś takim?! Myślisz, że dla mnie nie było to krępujące?! To było cholernie żenujące! Bo mi stanął przy tym głupim ocieraniu się! Argh… - na samą myśl, jego poliki stały się czerwone. Ba, puścił ją, odsłaniając się przez to przy tym. - To, że Zjawa się pieprzy z kim popadnie nie znaczy, że reszta tak robi, okej? Grrr - warknął na nią i odskoczył. Na jego nieszczęście, wszedł akurat w bardziej grząski teren. Błotnisty. Dość daleko się oddalili po tym ataku. A zważywszy na to, że był nie dawno las, parę interesujących w tym temacie terenów się potworzyło. Dlatego diabełek, nieco zbyt rozkojarzony, wraz z skokiem pośliznął się na śliskiej ziemi i padł plecami w błoto, brudząc się przy tym cały. Jak padł, tak pozostał, nie chcąc ewidentnie się podnieść. Jedynie westchnął. - Żałosne… - powiedział pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi



Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 12:00 am

Łaskotała go nie przestając za nim chodzić słuchając uważnie tego co miał do powiedzenia.
- hmm.. więc ty też nigdy z nikim.. ? - przechyliła główkę lekko w bok zatrzymując się nagle i zakładając ręce na piersiach. Dopiero jak szczerze jej się przyznał że mu stanął to aż jej szczęka opadła.
- haaaaaaaa ?!?!?! Poważnie ?! Ahh.. już rozumiem ! Dlatego wrzeszczałeś żebym się nie ruszała ! Teraz wszystko ma sens.. - po chwili dotarło do niej co sama powiedziała i co on powiedział i aż się zaczerwieniła odwracając główkę w bok. Na ostatnią wypowiedź przed odskokiem aż spojrzała na Astera zaskoczona i podbiegła bliżej niego. Kucnęła przed nim wpatrując się w niego z zaciekawieniem.
- hmm hmmm.. mówisz że twój brat nie przebiera w zabawkach do łóżka ? hmm ciekawe czy jak mi proponował żebym była jego własnością to faktycznie robił to bezinteresownie.. - zamyśliła się spoglądając nagle na Asterka. Wyciągnęła w jego stronę rękę podając mu ją.
- co jest niby żałosne tym razem ? To że się ujebałeś błotem czy fakt że obaj bracia mają więcej doświadczenia w łóżku niż ty ? Bo wiesz.. ja nie uważam ani jednego ani drugiego za żałosne.. pierwsze jest zabawne a drugie urocze.. - powiedziała z uśmieszkiem i wystawiła mu język.
- znajdziesz sobie jakąś Succubice prędzej czy później.. taki przystojny i potężny Demon.. pewnie masz gdzieś w piekle jakiś Funclub i pełno adoratorek.. - zaśmiała się ale bardziej przyjaźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 12:26 am

Powiódł wzrokiem na jej dłoń. Wziął głęboki oddech i postanowił i przyjąć jej pomoc, łapiąc ubabraną ręką za jej. I tu przyszedł do niego bardzo ohydny, wredny pomysł. Wyszczerzył jeszcze bardziej swe zębiska, zaciskając się nań mocniej. Mogła być pewna już co kombinuje. Było tu idealnie wiele miejsca dla drugiej istoty.
- Zapewne chciał Ciebie dla pieprzenia, jak to on. Rżnąłby każdą… A te dwie rzeczy są kurewsko żałosne. Ani trochę tam pierdolonego uroku i śmiechu. W sumie nie, inaczej! Ja wcale nie myślę o tym całym ruchaniu czy jak to tam! Nie chce sukkubów czy inkubów. Piekło w sumie nawet mnie nie zna… - ostatnie słowa powiedział nieco smutno. Wyraz twarzy wskazywał na chwilowe zamyślenie. Lecz uścisk nie malał. Po tym, wyszczerzył na nowo swe kły i pociągnął ją tak, by przewróciła się obok niego, w błocie. Nie miała raczej szans by się wyślizgnąć. - Przez całe życie byłem kurwa sam, więc mi jakieś dziwki pokroju sukkubów nie są potrzebne - podniósł się do pozycji siedzącej, puszczając jej dłoń. Ułożył rączki na swoich kolanach. Spojrzał na błotko, po czym postanowił znów się w nim położyć. A co gorsza, wytarzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 12:39 am

Kiedy zacisnął rękę na jej rączce i wyszczerzył się bezczelnie aż rozdziawiła usta.
- o nie.. nawet o tym nie myśl.. ! - zakomunikowała napinając mięśnie żeby jej nie wciągnął w papkę. Spojrzała na niego uważnie słuchając jego wypowiedzi.
- jesteś zbyt krytyczny dla siebie.. jesteś Aster Blackwell.. najpotężniejszy ze zmiennokształtnych ! Sylduris cię zna, niebo i tym bardziej piekło.. tylko ty jesteś ślepy i tyle.. ! - warknęła zapierając się gdy zaczął ją ciągnąć. W końcu szarpnął tak że z piskiem wpadła w błotnistą papkę. Powoli zaczęła się podnosić do siadu.
- uhh.. jesteś z siebie dumny ?! - warknęła i rzuciła w niego garścią błotnistej papki. Widząc jak ten zaczęła się tarzać w błocie zachichotała mimowolnie.
- mhm.. nie myślisz o tym.. tiaaa.. kiedyś stanie ci na drodze jakaś diablica i wpadniesz po uszy ! Twój brat stracił głowę dla pół anioła.. ! Więc nigdy nie mów nigdy.. ! - wystawiła mu język i rzuciła go znowu papką błotną.
- i nie ściemniaj mi tu żeś sam.. jestem obok ciebie ty łajdaku ! - warknęła i rzuciła go kolejną garścią pełną błota. Powoli próbując się wykaraskać z cholerstwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 12:57 am

Oj, był z siebie dumny. Widać to było na pierwszy rzut oka podczas jego tarzanka. Diabełek ewidentnie lubił błotko. No, może nie brud. Akurat ten czort szczególnie dbał o swoje ciało, co zresztą mogła zauważyć wcześniej Seiyushi. Choć teraz pozwolił sobie na szczyptę swobody, by pobawić się w notabene dość przyjemnej mazi, jaką była błotnista breja. A na ataki początkowo nie zareagował. Dopiero gdy zakończył swój przemiły proces wytarmoszenia się w błocie, by być calutki brązowy, usiadł na ziemi, ulepił kulkę i rzucił prosto na dziewczynę. Oczywiście zachował się na tyle odpowiedzialnie, by nie użyć do tego całej swej siły, by przyprawić to w ruch potężnego pocisku artyleryjskiego. Kolejno wstał i się rozciągnął, wydając przy tym swe przemiłe warknięcie.
- Pojawiłaś się od niedawna. Cały czas nie wiem czemu jesteś kurwa przy mnie… Nie rozumiem twej masochistycznej radości przebywania obok demona. W między czasie wyratowałem Cię tylko pierdolone kilka razy z objęć śmierci u gwałtów, nie mówię o swoich! Cieszę się jednak spędzonym czasem, choć jestem zajebiście pewny, że niedługo sobie pójdziesz gdy uznasz ucieczkę za najbezpieczniejszą dla siebie - powiedział to z lekkim, pewnym siebie, aroganckim uśmieszkiem. Rozciągnął się jeszcze nieco i postanowił powłóczyć do domu. - Kurewsko uwielbiam siedzieć w wodzie! Chodźmy się umyć! To był mój popierdolony plan! Wypalił! Ha! - aż przyspieszył, przechodząc w bieg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 1:11 am

Nadymała poliki na tekst o uratowaniu.
- pfff.. tylko raz mnie uratowałeś.. ! Poprzednie razy to sam zainicjowałeś skurczybyku.. ! - warknęła widząc jak ten się podnosi i idzie w stronę jaskini. Zacisnęła mocniej dłoń w pięść. "No co za bezczelny typ.. nawet nie wie jak bardzo się myli.. nie mam zamiaru nigdzie uciekać..!" przeszło jej przez myśl gdy wykaraskała się z błota. Otarła twarz z brązowej mazi którą była oblepiona buzia przez celny rzut Demona. Westchnęła idąc za nim, troszkę jej to zajęło. Nie miała zamiaru się spieszyć, ściągała nadmiar błota z ciała i chlapała nim po polance żeby aż tak nie wybrudzić posadzki w mieszkaniu. Weszła do środka idąc w stronę łaźni znowu.
- Zjawa zachowuje się jak łania hasająca po polance.. Aster jest jak syrenka z dna oceanu.. strach się bać Christophera.. pewnie coś w stylu kota pieszczocha.. a Blackwellowie są najniebezpieczniejszym z rodów królewskich demonów.. wychodzi na to że to tylko jebane pozory.. - zaśmiała się wchodząc do pomieszczenia gdzie mogła się wykąpać. Powoli rozpinała guziki koszuli rozejrzała się po łaźni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 1:28 am

Poza tym, że wszędzie było błoto, które już zaczął sprzątać czerwonek, to Aster już zdążył przybyć do łazienki. Co gorsza, rozebrał się równie szybko, co tam się pojawił. Jak weszła, mogła dostrzec jego plecy i ogon machający w tę i tamtą stronę. Nieco nachylał się nad balą, do której wlewał jakieś cosiki. Lilia. A że diabełek ten należał do istotek, które straszliwie wytracały wszelakie zasoby, nie dziwnym zatem było, że płyn we fiolce zniknął przy jednym pociągnięciu. Choć normalnie jest na kilkanaście takich operacji w bali. Wraz z jej przybyciem, odwrócił głowę w stronę Seiyushi, patrząc nań z ukosa.
- Słyszałem to ostatnie! Syrenka z dna oceanu… Niby skąd kurwa te porównanie?! Bo tarzałem się w błocie? Bleh! Fajne uczucie! Mogłaś też spróbować! Lubię tak tarzać się we krwi, podobne uczucie - i tu wystawił jęzor w podobny sposób, co ona zwykła ukazywać mu. Choć miał dłuższy. O wiele, czarny, wprawny. Asterek zdawał się uczyć nieco jej zachowania. Po chwili widać było parę z bali, a wraz napływającą, ciepłą wodą, rozszedł się zapach lilii w pomieszczeniu. Bardzo intensywny. Czort zaciągnął się i odwrócił wręcz podjarany na wodę. Jakby zobaczył coś nowego. - Ło! Ale zajebiście pachnie! Chrisio mi mówił, by użyć jego liliowego balsamu, czy czegoś! Ponoć wraz z jego pół-aniołkiem się w tym kąpią! Wyjebiste! - i tu diabełek postanowił wskoczyć do bali, ulewając dość sporo wody z niej przez intensywność swego działania i ciężar. Zanurkował. Woda cieplutka, świeża i parująca. Wszelaki brud i syf zostawał wchłonięty przez magiczne filtry. - Zrobić Ci miejsce? - nagle się spytał, od tak, spoglądając na dziewczynę. Widać było mu tylko łeb, czysty, choć nieco błota miał jeszcze we włosach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 1:43 am

Zaśmiała się na jego komentarz odnośnie syrenki "Słuch nietoperza.. świetnie.." przeszło jej przez myśl gdy zasłaniała dłonią usta. Po czym odchrząknęła i patrząc na niego z nie ukrywanym rozbawieniem postanowiła mu to wyjaśnić.
- a no syrenka bo sam stwierdziłeś że lubisz w wodzie siedzieć.. - odpowiedziała odgarniając oblepione błotem włosy na bok. Po chwili zaczął się ulatniać zapach lilii w powietrzu i sama zamknęła ślepka napawając się tym przyjemnym zapachem. Powoli zaczęła się rozbierać, rzuciła w niego koszulą. Prosto na twarz aby nie widział jej w bieliźnie.
- nie podglądaj zboku.. ! - warknęła w spokoju zdejmując spodnie i bieliznę wrzucając wszystko do pojemnika na brudy. Powoli zaczęła iść w jego stronę.
- ani się waż podglądać.. bo cię utopię w tej bali.. i nie zasłaniaj się tym że już mnie widziałeś nago.. - warknęła żeby sobie nie szukał wymówek. Złapała się krawędzi i wskoczyła do wody od razu lądując po przeciwnej stronie naczynia zanurzając się cała na chwilkę w wodzie i dłońmi wytrącając błoto z włosów. Po czym się wynurzyła z rumieńcami na buźce.
- ohh.. jak przyjemnie.. nie ma nic lepszego od ciepłej kąpieli.. swoją drogą.. 'Chrisio'... heehhe.. to takie słodkie.. widać że masz z nim o wiele lepszy kontakt niż ze Zjawą.. rodzeństwo powinno się trzymać razem w końcu.. - powiedziała biorąc specjalną szmatkę do mycia i delikatnie zaczęła ścierać bród z ramienia i dekoltu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 1:54 am

Zgodnie z jej wolą, o dziwo, nie podglądał. Zaatakowany jej koszulą, był takim chwilowym duszkiem, nie mając zamiaru zdejmować tejże rzeczy z twarzy. Dopiero wraz z chluśnięciem pozwolił sobie na złapanie ubranka z łba i rzucenie go do kosza z resztą brudów. Po tym usiadł sobie w specjalnym do tego miejscu, wbijając wzrok w oczyska Seiyushi. Na ustach miał szeroki, szyderczy uśmiech, który idealnie pasował do jego charakterku. No, może nie tego po ostatnich dziwnych przeróbkach.
- Kiedyś miałem! Zawsze się bawił ze mną! I nieco odganiał mnie od mordowania waszej rasy. Zajebiście było, póki go popierdolone Piekielne Królestwo nie złapało… Kazał mi skurwiel nie ingerować i mówił, ze wyjdzie z tego! Ze sto lat nie miałem szans zobaczyć się z nim do cholery! Od niedawna dał sobie rękę uciąć i odzyskał wolność, skurwysyn przebiegły… ale i tak za wolno - na ostatnie słowa aż warknął. Widać, że był dość zły z tego powodu. Po paru chwilach diabełkowi wpadł jakiś pomysł, bo nazbyt szybko pojawił się na jego ustach uśmiech. Mogła dostrzec, jak szyja Astera zaczyna się nieco zmieniać. Dodał sobie skrzela i zanurzył się w wodzie na tyle, by było widać tylko jego głowę. Po chwili zszedł niżej, na poziom piany, chowając również w niej swój nos i usta. Wtem przeprowadził taktyczny atak ogonem który sprawił, że ochlapał jej całą twarz. Nagle wyciągnął łeb z wody, na facjacie miał wyrysowane "odkrycie dnia". Przybliżył się do dziewczyny, robiąc wielkie oczyska. - Seiyushi, Seiyushi, Seiyushi! Umyjesz mi głowę?! I pomasujesz?! Nigdy tego nikt mi nie robił, a ponoć to kurewsko przyjemne! - i wtem wyciągnął ogonem kolejną fiolkę. Podobny płyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 2:09 am

Wpatrywała się w Demona z zaciekawieniem, spojrzała w sufit jakby nad czymś intensywnie myśląc.
- Piekielne Królestwo.. król Aethiel Ravenclaw i jego córeczki.. no teraz już została tylko jedna.. słyszałam plotki że ma słabość do demonów.. podobno ma jednego z pomniejszych zawsze przy sobie.. jako jedyna z całej trójki córek królewskich lubi się obracać w ich towarzystwie.. podobno ma białe włosy i złote oczy.. no i anielski głos.. twój brat to szczęściarz.. poznałeś ją już ? Jaka ona jest ? - zaciekawiła się obserwując co Asterek robi i kiedy wyszedł z prośbą ona jedynie się zaśmiała. Biorąc w dłonie balsam i nalewając odrobinę na czubek jego głowy. Po czym mokrymi dłońmi zaczęła powoli szorować jego włoski. Opuszkami masowała przy tym skórę głowy. Z początku troszkę żywiej, przechodziła w delikatny masaż.
- hmmm.. ciekawe skąd to słyszałeś.. - zaśmiała się delikatnie przesuwając spienionymi łapkami po jego uszkach i je czyszcząc ostrożnie. Przesunęła paluszkami po całej długości uszek z uśmiechem i powróciła do szorowania mu główki.
- rany ile błota.. - zaśmiała się polewając odrobiną wody jego łepek, dłonią osłaniając oczka żeby nie skapnęło do ślepek. Po czym nabrała ponownie balsamu i zaczęła powtarzać proces masowania czaszki opuszkami uważnie się mu przy tym przyglądając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 2:22 am

- Nie poznałem… - odpowiedział szybko na pytanie, przymykając oczy wraz z rozpoczęciem jej czyszczonka. Teraz mogłaby mu skręcić dobrze i kark. Był jej o dziwo posłuszny, niczym pies z wystawionym łbem. Mogła dzięki temu zbadać nieco lepiej jego ciało, z większego bliska, nie martwiąc się tym, że zostanie zaraz zaatakowana. Wraz z dojściem na uszka, które były notabene bardzo długie i szpiczaste, na polikach diabła pojawiła się czerń. Musiał je czuć lepiej i przyjemniej niż inne partię ciał. I nic dziwnego zresztą. Same uszka w dotyku były bardzo gładkie, jak reszta ciała, lecz w tym wypadku dało się czuć delikatność. Można było je łatwo uszkodzić. Iście sensytywne.
- Christopher mi mówił o masażach! Że są zajebiste! W szczególności jak robi ponoć to bardziej zaufana osoba! Nie widziałem się z nim, lecz czasem rozmawiamy przez sieć telepatyczną. Diabły tego używają, którzy nie znają się na magii, tak pojebani jak ja. W każdym razie, chciałbym spróbować! Taki masaż całego ciała! Oh tak! Musi to być kurewsko przyjemne! Brzmi jak dobra zabawa - aż zawarczał podjarany swym interesującym pomysłem, nie będąc ewidentnie świadomym tego, za co się zbiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 2:39 am

Szorowała jego łepek skupiając się na tym aby było to przyjemne doświadczenie dla demona. Kiwnęła głową na pierwszą odpowiedź odnośnie księżniczki. Dostrzegła odrobinę czerni na policzkach gdy macała jego uszka i zaciekawiona reakcją Lorda postanowiła sprawdzić czy to nie przypadek aby. Więc po chwili znowu nabalsamowanymi paluszkami zaczęła delikatnie i bardzo powoli przesuwać wzdłuż uszek aż po szpic. Na jego słowa uśmiechnęła się milutko do niego.
- ale z tego co mówiłeś i co głoszą plotki to Christopher jest wolny teraz.. więc możesz go zobaczyć na żywo.. nie myślałeś o tym żeby go odwiedzić ? - spytała spłukując nadmiar piany z jego główki. Na wzmiankę o masażu całego ciała aż zrobiła większe oczy i po chwili przechyliła główkę lekko w bok.
- wiesz.. nie żeby co.. ale jak ja się o ciebie ocierałam.. to warczałeś że mam przestać.. masaż ciała właśnie na tym polega.. na gładzeniu i pocieraniu całego, naolejkowanego ciała przy pomocy dłoni, czy też całego ciała osoby masującej.. - powiedziała rozbawiona i wystawiła mu język.
- więc można w sumie powiedzieć że miałeś masaż ciała.. no przynajmniej jakiś częściowy.. - zaśmiała się już bardziej rozbawiona i chlapnęła go po chwili odrobinką wody w pyszczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 2:46 am

Doświadczenie przeszło tak, jak prawdopodobnie chciała. Czyli po ponownym przysunięciu palców do uszek i przejechaniu po nich, poliki Astera zrobiły się lekko czarnawe. Sam jednak nie był raczej tego świadomy, dlatego nie uciekał głową gdzieś na boki, chcąc jakoś siebie uchronić przed niegodziwym spojrzeniem śmiertelnika. Milczał przez pewien czasik, nad czymś się zastanawiając. Na ostatnią wzmiankę nieco się wkurzy, wbijając w nią wzrok nieco wkurzony. Po chwili szyderczy, pełen psychopatyczności, szeroki, ukazujący jego bialutkie zębiska z bestialskimi kilkoma parami kłów.
- Chce masażu! Nie obchodzi mnie co tam było! To nie był masaż! Taki prawdziwy musi być z olejkami i całego ciała, a nie jakiegoś pieprzonego tykania udem o udo! Tak Christo powiedział i tak ma być! Jak nie chcesz to kurwa powiedź, a nie mnie tu wymyślasz jakieś dziwne wywody! Baba… - warknął na koniec i sam chlapnął ją nieco w twarzyczkę. Piana powolutku zaczęła wymierać, a to oznaczało, że jej wdzięki niebawem będą widoczne dla niego gołym okiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 2:57 am

Obserwowała ze spokojem na twarzy czerń na jego policzkach z uśmieszkiem aż była zaskoczona jego agresywną postawą. Zamrugała kilka razy klarując sobie malujący się przed nią obraz.
- ej ! Weź uspokój demonie hormony ! - warknęła na niego nie pozwalając się mu za bardzo rozbestwiać. Zaczęła się nad czymś zastanawiać.
- poza tym nie wymyślam ci nic ! A maksymalnie czego możesz ode mnie się domagać to masażu pleców.. nic ponad to ! - mruknęła odwracając twarz od demona w bok, miała delikatne rumieńce na twarzy nie wiedzieć czemu. "Huh.. masażu mu się zachciało.. żeby tylko potem nie marudził.." przeszło jej przez myśl.
- ale to po kąpieli.. przed snem.. - wymamrotała pod nosem nieco ciszej nadal patrząc gdzieś w bok. Nawet nie zwracała uwagi na pianę w bali. Liczyło się tylko to że była w cieplutkiej wodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 3:06 am

Ucieszył się na wzmiankę o masażu pleców. Aż wyszczerzył kiełki w dość dużym zadowoleniu. Stwierdzając, że to już raczej koniec czyszczenia głowy, wycofał się i oparł o bal, zamykając oczyska.
- Niech będzie! - powiedział entuzjastycznie, rozkładając się jeszcze frywolniej. Niczym despotyczny władca na tronie. Nogi na bokach, szeroko. - To już chyba można wyjść! Nie mogę się kurwa doczekać! I tak już piana się skończyła, nawet zapach opadł! - po tych słowach diabełek otworzył oczy i wyskoczył. Nie był szczególnie poruszony. Nie zwrócił też szczególnej uwagi na jej nagość. Choć dziewczyna mogła śmiało zuaważyć, że bez problemu czort mógł zobaczyć jej ciałko. Przeszedł on uważnie obok brudów, by po chwili stanąć przy szafce. Wyciągnął z niej jakieś spodnie z czarnej skóry, postanawiając je szybko ubrać na siebie. - Zostawić Cię tu samą? - zapytał, odwracając się w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 3:16 am

Nie zwracała uwagi na to czy coś widział czy nie. W końcu wiedział jak wyglądała bez ubrania, dość dobitnie się o tym przekonała gdy ją utopił jakiś czas temu. Będąc zasłonięta wodą czuła się bardziej komfortowo, kiwnęła jedynie głową na ostatnie pytanie. Kiedy wyszedł z łazienki ona na spokojnie się cała wyszorowała balsamem. Wyczyściła swoje długie włoski z błota i dobrze się spłukała z całej piany. Po czym wytarła się porządnie i owinęła ciało szczelnie ręcznikiem. Przetarła dłonią lustro wpatrując się w swoje odbicie. Poprawiła kosmki grzywki co by jej do oczek nie leciały. Miała lekkie rumieńce ale spowodowane długim siedzeniem w gorącej wodzie. Zaczęła grzebać po szafkach znajdując czarną koszulę ewidentnie należąca do Astera. Bokserki czarne też znalazła, a że jej ciuchy były brudne to ubrała te dwie rzeczy na siebie. Koszule zapięła na kilka środkowych guzików i podreptała w stronę sypialni.
- sorka, ale moje ciuchy są w brudne.. znalazłam to.. mam nadzieje że się nie gniewasz.. ale nie mam ochoty spać w ręczniku.. - mruknęła wchodząc do pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 3:31 am

Aster leżał na łóżku brzuchem. Pachnący, czyściutki. Cały się właściwie na nim rozwalił, niczym zgnieciona żaba. Mimo, że było ono dwuosobowe, teraz nie zmieściłaby się druga osoba. Głowę miał nieco pochyloną w boczek, obserwując ją z ukosa. Wraz z jej wypowiedzią, uśmiechnął się szyderczo.
- I tak zaraz rozjebie wszystkie ubrania. Na Tobie przynajmniej pożyją o kilka godzin dłużej, niż na mnie - i tu pokazał swój jęzor, zamykając oczyska. Wsunął pod poduchę ręce i oparł się o nią brodą. Na szafeczce z boku stał już odpowiedni, zimnawy, gęsty płyn, idealny do masażu. Widać, że diabełek się przygotował. - Tam na boku leży to coś. Chrisio z tego korzystał. Mówił, że zajebiste - dodał jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 3:45 am

Pokiwała główką potakująco i podeszła bliżej łóżka wpatrując się w demona.
- nie za wygodnie Ci ? - zaśmiała się biorąc olejek w dłonie i zaczęła rozcierać go powoli w łapkach. Wzięła go całkiem sporo po czym dodatkowo polała zimną cieczą po jego plecach z wrednym uśmiechem.
- ojeeeeej.. chyba nie jest za zimne.. prawda ? - spytała szczerząc się bezczelnie. Powoli zaczęła wchodzić na łóżko pocierając dłoń o dłoń. Po chwili usiadła na nim okrakiem i kładąc dłonie na lędźwiach bardzo powoli zaczęła sunąć nimi wzdłuż kręgosłupa demona. Jej łapki były bardzo ciepłe i śliskie od substancji. Układając paluszki w specyficzny sposób zaczęła bardzo dobrze sunąć po mięśniach pleców. Oj miała w tym wprawę i to nie małą. Delikatnie uciskając pewne rejony jego ciała tylko po to aby kolistymi ruchami rozmasowywać spięte mięśnie.
- nie martw się.. jesteś w dobrych rękach.. mama mnie uczyła jak masować.. często po zbyt intensywnych treningach rozmasowywałam mięśnie na plecach brata.. zapobiega robieniu się zakwasów.. ciało jest bardziej odprężone.. mięśnie nie są przeforsowane tak bardzo.. - mówiła bardzo cicho. Po chwili nie tylko dłońmi ale i przedramionami sunęła po jego pleckach. Jako że był wielki, to droga z lędźwi aż po szyjkę sprawiła że prawie się na nim położyła wyciągnięta. Dłonie dotarły do szyjki i zaczęły delikatnie masować ją oraz barki. Po czym zaczęła sunąć paluszkami po bokach jego pleców w dół. A następnie powtarzała proces ruchów, naprzemiennie sunąc rączkami po jego ciele.
- hmmm.. i jak.. nie za słabo czy też za mocno ? - pochyliła sie nad nim szepcząc mu do uszka cichuteńko, ciepłym oddechem mimowolnie drażniąc wrażliwe części jego ciała. Na twarzy miała wymalowany bezczelny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 1:44 pm

Gdy tylko zimna substancja tknęła pleców Astera, mięśnie w tamtych okolicach napięły się do granic możliwości. A z jego gładką jak pupa niemowlaka skórą, która lśniła i bez tego, podkreśliła kawałki mięcha w apetyczny sposób. O tak, nie było raczej drugiej istoty tak dobrze zbudowanej w tymże wymiarze śmiertelników. Zaraz miała się również przekonać o tym, jak bardzo spięte były mięśnie tegoż czorta. Cholernie, niczym kawałki stali. Szaroskóre monstrum raczej nigdy nie miało kontaktu z czymś takim. To było pewne. Lecz pod wpływem jej dotyku, powolutku stal odpuszczała. Z jego usteczek dobiegały też miłe pomruki. Dość interesująca odmiana od wrzasków, podjarania i warczenia. Przymknął nawet z wrażenia oczyska, dając jej znów pełną swobody, jak przy czyszczeniu łebka. Mogła być pewna, że to, co robi, sprawia mu jakiś rodzaj przyjemności. Ogon leżał też swobodnie, między jej nogami, na ziemi. Rozleniwiony jak sam użytkownik, nie poruszał się w ogóle.
Wraz z jej zbliżeniem do uszka, które zaatakowała ciepłym powietrzem, demon postanowił aż odwrócił głowę w bok. Miał czarne poliki. Intensywnie. Lecz spojrzenie takie, jakby chciał ją zabić i przytulić równocześnie. Wbił w nią wzrok z szyderczym wyrazem i wypuścił nosem parę. A to znów oznaczało wyższy stan kotłujący się w jego ciele, czego powinna być świadoma po wcześniejszych doświadczeniach. - Za słabo… Mocniej… kurwa… - głos jego był nieco bardziej rozmarzony, niż się spodziewał. Stąd prawdopodobnie ostatnie słowo. Wypuścił przy tym więcej parki. Zawstydzony, z czarnymi mocnymi polikami, postanowił wtopić łeb w poduszkę. Nawet objął ją tak z obu stron, by zakryć większą część swej facjaty. - Przyjemnie… - mruknął w poduchę, z której wydostała się para. Teraz był niezwykle uległą istotą w jej dłoniach. Aż dziw mógł brać, jak bardzo spokojnym demonem Aster potrafił być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pon Mar 07, 2016 11:35 pm

Czuła jak mięśnie się rozluźniają pod jej dotykiem, jak demon oddaje się rozkoszy powoli. Pomruki były bardzo słyszalne i z obserwacji jego reakcji dobierała odpowiedni nacisk na jego ciało, czy też ruch tak aby sprawić mu więcej przyjemności. Spojrzała na jego rumieńce i zachichotała rozbawiona sytuacją. O tak, właśnie znalazła jego kolejny czuły punkt. Oczywiście wedle prośby, przyłożyła się mocniej do masażu wkładając w niego więcej siły.
- jak sobie panicz życzy.. - zaśmiała się kontynuując. Po jakimś czasie i jej oddech się zmienił, na policzkach wystąpiły delikatne rumieńce, w końcu masowanie tak umięśnionego delikwenta wymagało od niej sporego wysiłku. Zmachała się nieco wydobywając z ust głośniejsze sapnięcia. Klęcząc nad nim okrakiem nadal jeszcze go masowała, na tyle na ile miała siły. Aż w końcu i ta ją opuściła kompletnie. Ślizgając się dłońmi ostatni raz od lędźwi aż po jego szyjkę zmęczona przylgnęła całym ciałem do jego rozgrzanej masażem skóry dysząc nieco głębiej.
- dość.. już.. nie.. mogę.. - wymamrotała i bardzo powoli zsunęła się z niego padając na pleckami na materac tuż obok niego. Wyciągnęła rączki nad głowę zamykając oczka ze zmęczenia. Oddychałą głęboko przy tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 12:07 am

Posapywał, wypuszczał z ustek parę. Wraz z dodaniem sił, mięśnie rozluźniały się o wiele więcej, a dzięki temu diabełek zdawał się być o wiele bardziej zadowolony. Choć szczyptę żałości w sobie gnieździł przez fakt, że to niestety, ale poruszało jego zmysłami. Na szczęście rozkosz była zbyt przyjemna by debatował na temat swego zwierza pod spodniami. Wraz z jej padnięciem na jego plecy, monstrum ciut się zdziwiło. Przechyliło głowę w bok, przez co Seiyushi mogła śmiało zauważyć, jak bucha z jego każdego oddechu para. Poliki czarne jak smoła, zawstydzony do potęgi. Patrzył na nią, cały czas zaskoczony przylgnięciem, nieprzyzwyczajony wobec sojuszników na jego plecach. Trącił ją aż w tył głowy ogonem, lecz ta momentalnie zjechała z jego pleców. Przez pewną chwile ją obserwował, aż w końcu powstał na klęczki. Założył ręce na siebie z szyderczym uśmieszkiem i złapał ogonem za szklane naczynie z oliwką. Przysunął się do niej, tykając ją pazurem w żeberko.
- Chce się odwdzięczyć! To było wykurwiste doświadczenie. Nawet jeśli jestem żałosny by poczuć parę niechcianych uczuć! - cóż, coś w jego spodniach było całkiem mocno widoczne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 12:19 am

Leżała na plecach dysząc i kiedy ją tknął w żeberko aż drgnęła bardziej z zaskoczenia niż jakiś łaskotek. Zbyt zmęczona aby reagować na tego typu zabawę, chodź jego słowa sprawiły że otworzyła oczka spoglądając wysoko na jego twarz. Rozchyliła usta jak by chciała coś powiedzieć, ale przez chwilę milczała z rozdziawionymi usteczkami.
- nie jesteś żałosny.. nie dla mnie.. - uśmiechnęła się zastanawiając się nad czymś dość intensywnie. Po chwili sięgnęła do guzików od koszuli powoli je rozpinając przed nim. Nie rozsuwała materiału przed nim, rumieniąc się nieco odwróciła główkę w bok aby nie patrzył na nią i z trudem się obróciła na brzuszek powoli zsuwając z siebie ciuszek. Teraz w samych bokserkach, zrzuciła na podłogę jego koszulę.
- bądź proszę delikatny.. nie mam takich mięśni jak ty.. - wyszeptała czując jak zaczyna się bardziej rumienić "Aż dziwne że mu na to pozwalam.. ale.. w końcu to tylko masaż..nic poza tym.." przeszło jej przez myśl czekając aż ten zacznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 1:00 am

Diabełek ukazał zdziwienie z jej słów. Gdy powiedziała, że nie jest dla niej żałosny, naprawdę mocno zaskoczył się wypowiedzią. Aż otworzył szerzej oczyska, niedowierzając ewidentnie w to, cóżże powiedziała. Zrobiło mu się ewidentnie dziwnie. Czerń na polikach nie schodziła. Tym razem była to wina nie tylko erekcji, ale i jej przemiłych słów. W pewnym sensie. Dlatego też, nim doszedł do siebie, przez pewien dłuższy czas milczał. Lecz wreszcie, gdy doszedł do jego uszów głos z byciem delikatnym, powrócił do świata żywych i przytaknął. Szyderstwo na twarzy wkradło się, by prezentować swą pewność siebie. Wtem podniósł cztery litery tak, aby usiąść na jej pośladkach. Troszkę napiął mięśnie w nóżkach, co by nie zgnieść jej przez swój niekomfortowy do takich rzeczy ciężar. Następnie usunął swe pazury, które miał 24/7, zastępując je szponkami. Były jednakże miękkie, pokryte skórą i równie ruchome, co palce. Choć gdyby chciał, mógłby kogoś rozszarpać. Po tym otworzył butelkę z płynem ogonem i wlał na swe ręce. Zaczął szybko pocierać je o siebie, aż w końcu położył swe dłonie na jej lędźwiach. Delikatnie. Uważał faktycznie na nią. Przycisnął lekko i zaczął ciągnąć dłonie ku górze. Starał się naciskać mięsnie, lecz był w tym cholernie niedoświadczony. Gdy doszedł do karku, przesunął się na barki, jakie postanowił ciut mocniej potraktować rączkami, po czym przejechał dłońmi po jej bokach, ku lędźwi. Zapętlił swą procedure, nie wiedząc czy robi to dobrze, czy też źle. Czekał na odzew z jej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 1:14 am

Z chwilą gdy przyłożył rozgrzane, wilgotne od oliwki dłonie do jej skóry aż westchnęła rozkosznie na przyjemne uczucie. Zrobiło jej się cieplej nie tylko w tym rejonie ale i policzki przybrały na czerwieni. Pomrukiwała cichuteńko gdy przesuwał delikatnie dłońmi po jej pleckach.
- mmm.. jak przyjemnie.. - szepnęła zaskoczona jego delikatnością i wyczuciem. Zamknęła ślepka delektując się jego dotykiem i nagle serce jej mocniej zabiło kiedy zdała sobie sprawę jak bardzo jej się podoba to jak ją dotykał. "O nie nie nie.. nie myśl w ten sposób.. to tylko masaż.. tylko zwykły masaż rozluźniający.. odpoczynek dla zmęczonych mięśni.. nic więcej.. nic poza tym.." zaczęła się karcić za głupie odczucia jakie towarzyszyły jej podczas masażu. Powoli zmrużyła ślepka zachwycona ze sposobu w jaki jego łapki sunęły po jej delikatnej skórze.
- hmmm.. Aster.. nie przestawaj.. - wymruczała cichuteńko leżąc na policzku. Chodź nie była tak idealna jak skóra demona, na biodrze po prawej stronie dało się wyczuć lekką bliznę po cięciu. Dość widoczną, zdecydowanie od miecza, chodź miała kilka miesięcy już sugerując na jej początki walki z przeciwnikami. Gdzieniegdzie miała lekkie kreski, drobne pamiątki po walce zapewne. Kiedy przesuwał dłonią po tych miejscach aż delikatnie zdawała się drżeć pod jego dotykiem wydając przy tym ciche mruknięcia.
- chyba pozwolę ci się.. częściej dotykać.. - wymamrotała jakby półprzytomnym, nieco rozmarzonym głosem. Głupi i ślepy by zauważył że jest jej przyjemnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 1:52 am

Nie miał zamiaru przestawać. Niestety, miał parę demonich atutów w postaci wyczuwania tego, co było w sercu drugiej osoby. Zwykle był to strach. Lecz wraz z nauką rozpoznawania nowych emocji, demon zdał sobie sprawę z tego, że dziewczyna czuje nieco interesującą ich garstkę. No i oczywiście przyjemność. Nie musiała wydawać z siebie odgłosów pełnych rozkoszy. Aster wyczuwał miejsca, gdzie zadowolenie podwyższało swój poziom. I z kolejnym powrotem po jej plecach, postanawiał nieco dłużej poświęcić tamtym rejonom czasu. Uczył się. Może nie dość szybko, ale z pomocą diabelnych zdolności, potrafił nieco skorygować swe niedoskonałości w móżdżku. Przejeżdżał swymi szponiastymi łapkami, naciskał, rozprzestrzeniał olejek. Nawet postanowił w trakcie swych poczynań rączki w pięści przerobić i ponaciskać niektóre z mięśni przy bokach lędźwi.
- Uwielbiam to… Mimo, że skórę masz nieco zniszczoną przez chujów wymachujących nieumiejętnie mieczami by Ciebie zabić, to sprawia mi masowanie Cię przyjemność. Kurwa! To pojebane jakieś… - wypuścił z usteczek parkę, nie zaprzestając, a robiąc to z większą pasją. Oj tak. Diabełek był zadowolony i cholernie podniecony. Chciał sprawić jej więcej rozkoszy swym masażem. Zakochał się wręcz w tym. Lecz po paru chwilach intensywnych macań jej pleców, oddalił głowę w bok. Sapał, nieco ciężej niż przedtem. Serce waliło mu cholernie, ciało było rozgrzane. Prawdopodobnie przestał przez zbyt wielkie podniecenie, które ciążyło mu mocno w spodniach. Milczał, czarny na polikach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 2:14 am

Im więcej pasji wkładał w masowanie tym więcej pomruków i westchnień wydobywało się z jej ust i kiedy usłyszała jego słowa aż zrobiło jej się na nowo o wiele cieplej. Serduszko zaczęło przez jego szczerą wypowiedź bić co raz mocniej. Przełknęła ślinę nieco głośniej nie wiedząc co ma mu odpowiedzieć. W sumie to miała teraz pustkę w głowie. Nie rozumiała czy Demon źle nazywa swoje myśli czy faktycznie chce coś jej sugeruje. Wtopiła pyszczek w poduszkę cała czerwona na twarzy. "Głupia ! Przecież to Aster.. jego wypowiedzi nie mają ukrytych znaczeń.. to dziecko jak mówił Zjawa.. on tego tak nie widzi.. uhh.. więc czemu mi tak gorąco.. ?! Nie powinnam tak reagować na jego słowa.." zaczęła się karcić nad interpretowaniem jego słów. Próbując uspokoić myśli a przy okazji co raz mocniej bijące serduszko w jej piersiach. "Uhhh niech to cholerstwo przestanie bić tak mocno.. to tylko masaż.. Tylko masaż do jasnej cholery..!" wmawiała sama sobie chcąc się uspokoić. Aż poczuła jak ten przestał ją macać po pleckach. Uniosła główkę nieco nad poduszkę i przechyliła ją lekko w bok gdy czuła jak rumieńce powoli schodzą z jej pyszczka.
- hmmm.. zmęczyłeś się że tak ciężko ci się oddycha ? - zachichotała rozbawiona. Wiedziała jakie to wyczerpujące zajęcie. Ale nie miała zamiaru mu odpuszczać teraz. Nie podarowałaby sobie gdyby nie wykorzystała okazji żeby się z nim podroczyć.
- uroczo sapiesz.. Asterku.. - powiedziała z uśmieszkiem malującym się na ustach. Poruszyła się delikatnie pod nim i sięgnęła ręką poza krawędź łóżka łapiąc za jego koszulę leżącą na podłodze. Podsunęła rączki pod siebie i uniosła się nieco wyżej, tym samym podciągając kolanka pod siebie. Po chwili bardzo powoli uniosła się za pomocą rączek na czworaka i poderwała się dłońmi z materaca dość zwinnie i szybko narzucając na siebie jego czarną koszulę. Klęcząc przed nim jej plecki dzieliło kilka centymetrów od jego torsu jeśli również klęczał okrakiem za nią. Zaczęła powoli zapinać guziczki jego koszuli.
- było bardzo przyjemnie.. - szepnęła z nie ukrywanym zadowoleniem w głosie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Wto Mar 08, 2016 2:24 am

Diabełek nie odpowiedział na pytanko. Klęczał dalej, ze wzrokiem wbitym w ziemie i czarnymi polikami. Cały czas sapał i nie zapowiadało się, by miał szybko przestać. Był naprawdę mocno rozkojarzony. A dziewczyna mu tego na domiar złego nie ułatwiała. I wraz z tak szybkim zbliżeniem się plecków do jego torsu, Aster powiódł nań twarzyczką. Mogła przez to poczuć jak bardzo ciepły ma oddech. Para muskała jej plecki podczas upinania koszuli. Rozgrzany do potęgi. Oddech niemalże był zbyt ciepły, aczkolwiek póki co, jeszcze przyjemny.
- Nie zmęczyłem się do kurwy nędzy… to tylko moje popieprzone ciało… zbyt ludzkie je zrobiłem… Kurwa! - aż zawarczał na ostatnie słowa i zamknął oczy. Odwrócił głowę w bok i padł pośladkami na materac, między swoje nogi. Ręce ułożył na kawałku ubrania. Mimika twarzy ukazywała coś dość interesującego. Prawdopodobnie wyrysowany ból. Coś nowego, zwłaszcza że przebijanie się przez niego mieczem nic nie wskórało. Wywalił aż jęzor, który parował z powodu ciepłoty ciała. Nie miał zamiaru póki co mówić, zbyt rozgrzany, boleśnie podniecony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trudne początki..   

Powrót do góry Go down
 
Trudne początki..
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Pokój Czterech Pór Roku
» Powiedz coś o sobie
» Pamietniczek - Początek
» Gothic "Nowy Początek"
» Porady na początek & FAQ

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Roleplay :: Archiwalnia-
Skocz do: