Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Trudne początki..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Trudne początki..   Wto Lut 23, 2016 9:33 pm

First topic message reminder :

Czarne spodnie, wysokie skórzane kozaki sięgające kolan z klamrami nie koniecznie służącymi za ozdoby. Skórzany gruby pas na biodrach do którego miała przymocowane dwie katany, biała podkoszulka na ramiączka przez którą przebijał lekko czarny koronkowy stanik i narzucona luźno męska czarna koszula z podwiniętymi za łokcie rękawami. Na to wszystko miała czarny szczelny płaszcz z kapturem pod którym skrywała swe brązowe długie do pasa włosy. Spod krawędzi kaptura wystawały niebieskie ślepka jasno błyszczące, nieco zmrużone. Teraz bacznie obserwujące wielkie drewniane masywne drzwi tawerny. Otworzyła dłonią odzianą w skórzaną rękawicę bez palców i weszła do środka podchodząc do lady i siadając na jednym z taboretów. Poczekała cierpliwie aż podszedł do niej barman i z uśmieszkiem zajrzał zaciekawiony pod kaptur zderzając się z intensywnie niebieskimi ślepkami.
- ohooo.. panienka nie zabłądziła czasem ? - spytał z rozbawieniem w łosie opierając się na łokciach tak aby lepiej się jej przyjrzeć. Na co dziewczyna zsunęła kaptur i uśmiechnęła się bardzo łagodnie do typa wyjmując zza płaszcza poniszczony rysunek jakiegoś oprycha.
- szukam tego mężczyzny.. podobno się tu gdzieś kręci.. - na jej słowa i rysunek barman aż zbladł, krople potu zaczęły ściekać po jego czole.
- lepiej już idź.. takie dziewczynki jak ty nie powinny się mieszać w sprawy które cię nie dotyczą.. - warknął pokazując jej drzwi i miętoląc kawałek papieru rzucił nim prosto do kosza. Kątem oka spoglądając w jakimś kierunku na ułamek sekundy, co zaciekawiło ją i pomknęła wzrokiem za nim nadziewając się spojrzeniem na osobę której szukała. Uśmiech przeszedł w wąską linię i oczka błysnęły zaskoczone, może nutka zadowolenia się w nich pojawiła. Szukałą tego typa bo była na jego głowę nagroda, chodź nie za wysoka to jednak wystarczająca aby było ją stać na dalszą podróż i jakieś zakupy.
- dziękuję za pomoc.. - powiedziała zsuwając się z taboretu ale zamiast idąc w stronę wyjścia, ruszyła w kierunku swojego celu. Kiedy była obok niego z uśmiechem na ustach klepnęła jego ramię na tyle delikatnie aby spity rzezimieszek obrócił się w jej stronę i obdarował ją iście obleśnym, spaczonym uśmiechem nie wróżącym niczego dobrego.
- pójdziesz ze mną po dobroci czy mam już teraz ściąć ci tą pustą makówkę z ramion ? - spytała szczerząc się z zadowoleniem. Zapadła cisz jak makiem zasiał i nie koniecznie dlatego że typ pokręcił swoją głową na boki. Złapał za dłoń dziewczynę i wyszczerzył swe pożółkłe zębiska w jej stronę.
- panowie.. dziwkom w tych czasach się żarty wyostrzyły.. - parsknął z rozbawieniem i poderwał się z krzesła stając naprzeciwko niej, oblizał się i wlepił dość natarczywe spojrzenie w jej oczka.
- no.. to do rzeczy.. na kolana i ssij.. - warknął rozpinając powoli pasek u spodni. Seiyu zmrużyła ślepka i z zadowoleniem na twarzy obdarowała go niewinnym uśmieszkiem.
- tak jest szefie.. ! Ale najpierw... - powiedziała dość ochoczo wlepiając w niego spojrzenie i gdy ten tylko spojrzał przez ramię na kompanów alkoholowej imprezy aby się pochwalić sposobem wyrywania dziwek, nastolatka zaatakowała.
- tak to się robi w tych czasach.. dziwkę trzeba trzymać kru.. - urwał swą wypowiedź czując jak coś z impetem wbija się w jego splot zmuszając całą wyprostowaną sylwetkę do zgięcia się w pół niczym szwajcarski scyzoryk. Aż oparł się brodą na ramieniu napastniczki.
- ty mała.. kurwo.. - warknął czując jak nagle jej dłoń zaciska się przy jego szyi na materiale szmaty. Świat zawirował przed jego oczami kiedy został poderwany stopami z ziemi na której jeszcze przed chwilą stał twardo. Z impetem uderzył plecami o blat pobliskiego stołu. Miażdżąc szklanice i butelki pod swoimi plecami powodując że odłamki szkła powbijały się w jego ciało. Poza potężnym hukiem towarzyszącym temu, dało się słyszeć przewracające się krzesła w pobliżu.
- dałam wybór.. którego ty nie dawałeś niewinnym nastolatką.. gwałciłeś i maltretowałeś ciała niewiast.. na szczęście nagroda jest wyznaczona tylko na twoją głowę.. reszty więc nie potrzebuję.. - wyjaśniła z wrednym uśmieszkiem i spod płaszcza wyciągnęła ostrze jednej z dwóch katan.
- po.. pojebało cię.. ?! Nie możesz tego zrobić.. !!! - wywrzeszczał gdy uniosło się ostrze w powietrzu, chciał się podnieść ale ona złapała za jego długie kudły i szarpnęła w dół zmuszając na ponowne zderzenie z masywnym blatem stołu.
- o słodka ironio.. czy to nie były czasem słowa twoich ofiar.. ? - spytała z rozbawieniem i pociągnęła za jego łeb na tyle aby był wraz z szyją poza krawędzią stołu. Oczy zrobiły się większe gdy usłyszał ostatnie zdanie łowczyni a potem już tylko świst ciętego ostrzem jej katany powietrza kończące się odgłosem tryskającej krwi. Jednym ścięciem pozbawiła typa głowy. Wyjęła worek i wrzuciła ją do środka szczelnie zawiązując. Podeszłą do barmana i rzuciła mu małą sakiewkę.
- to za niepotrzebny syf.. - powiedziała z uśmiechem na ustach i wyszła ze speluny kierując się w sobie znaną stronę...

Na stole wylądował worek a po rozcięciu go ukazała się głowa zbira z listu gończego. Seiyu wyciągnęła rączkę w stronę strażnika.
- pisało żywy lub martwy.. moją zapłatę proszę.. - powiedziała czekając jakiś czas aż trzech facetów stojących za ladą dojdzie do siebie i w końcu dostała zapłatę. Przeliczyła złoto i schowała sakiewkę w bezpieczne miejsce, po czym wyszła z budynku i ruszyła przed siebie krążąc po ulicznym bazarze w poszukiwaniu informacji odnośnie swojego brata. Miała przy sobie zdjęcie oczywiście które pokazywała pytanych ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Aster



Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sro Mar 09, 2016 3:58 am

Ostatnimi słowami diabeł się naprawdę rozzłościł. Jego próba bycia miłym spełzła na niczym. Wkurzył się na nią, jak i na siebie, że śmie coś takiego wypowiedzieć. O tym mogła się przekonać przez fakt, ze oczyska stały się czerwone, wskazując na jego złość. Z trudem ją hamował, gdyż przepełniała jego całe serce. Wziął głęboki oddech nim zaczął mówić.
- Pieprzony śmiertelnik… Chciałem Ciebie na kilka kurewskich godzin wypuścić… i popatrz co mi kurwa z tego przyszło… Malinka od tego przychlasta, który chce Ciebie tylko i wyłącznie zerżnąć… Jeszcze chwila, a zakończyłoby się to pieprzonym gwałtem, bo byliście kurewsko najebani! Mam ci ufać widząc to?! Spokojnie… nie zabiłem tego kurestwa, pieprzonego braciszka w odwecie… Chciałem, ale kurwa tego nie zrobiłem… - przesunął głowę w dół, patrząc w stronę ziemi. Nie potrafił zrozumieć swych emocji, które jednakże prawdopodobnie widział jego braciszek. Wypuścił parkę z ust. - Nie wiem czego kurwa chcesz… Źle, że całuje? Nie mam tego robić? Nie mam Ciebie dotykać? Wolisz wychodzić na kilka godzin i spotykać się z nim…? Ja… ja nie rozumiem tego wszystkiego do cholery! - przycisnął ją przy tym mocniej do ściany. Boleśnie. Powoli tracił panowanie nad swoją siłą w stosunku do ludzkiego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi



Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sro Mar 09, 2016 4:13 am

Zatkało ją to jak wiele wiedział. Nie tylko siedział stolik obok i ich podsłuchiwał ale jeszcze bezczelnie używał magii aby śledzić każdy jej ruch. Szarpnęła się mocniej w jego uścisku ale skurwiel nie dawał jej możliwości aby się wyswobodzić. Jego słowa jedynie bardziej ją wkurwiały.
- ty mnie nie puściłeś.. sama wyszłam ! Obiecałam że wrócę i wróciłam chodź nie musiałam.. ! - warknęła wściekła i całą czerwona. Serce biło mocno w piersiach, ale zawstydzenie zeszło na drugi plan, teraz wściekłość nią dyrygowała.
- i nie pierdol mi tu o gwałcie do kurwy nędzy !!! Nic między nami nie było.. ! Owszem.. Kiro chciał i nawet mnie pociągnął na łóżko.. ale.. ale nie mogłam.. !!! Nie mogłam mu ulec bo cały czas, bez przerwy.. nawet gdy mnie całował i dotykał.. myślałam o Tobie !!! - wywrzeszczała mu prosto w twarz nie panując nad emocjami jakie w niej się piętrzyły. Zrobiła większe oczy zdając sobie sprawę z tego że poniosło ją i faktycznie powiedziała to nagłos.
- o kurwa.. - wydukała ledwo słyszalnym głosem. "Ja pierdole.. ja pierdole.. ja kurwa pierdole.. usłyszał to.. powiedziałam to na głos.. nie wierzę kurwa nie wierzę.. Debilka.. skończona kretynka.." zaczęła się karcić w myślach.
- puszczaj.. - odwróciła głowę od niego nie patrząc na demona. Cała czerwona, serce waliło teraz tak mocno że miała wrażenie że zaraz wyskoczy z piersi. Jebany alkohol przyczynił się do bezwzględnej szczerości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sro Mar 09, 2016 12:55 pm

Stał, przyciskał ją ze złości, która została jeszcze podbita przez jej warknięcia. Z czerwonych oczysk emitowała aż żądza krwi. Diabeł ani myślał by ją teraz wypuścić. Wtem z jej ust wyszło zdanie, które przeważyło jego emocje w sercu, likwidując całkowicie piętrzącą się w nim irytacje. Spojrzał na nią z tak zdziwionym wyrazem twarzy, jakiego jeszcze ona nie widziała. Nawet poprzednie emocje zdały się umknąć na drugi plan, znikając za fasadami innych uczuć w sercu. Lekko otworzył usta, nie mogąc uwierzyć, że usłyszał coś takiego od niej. Poliki zrobiły się czerniejsze. Zawstydziła go do potęgi. Choć tym razem nie od podniecenia, gdyż parka z ust przestała być tak intensywna, powolutku niknąć. Nie miał bladego pojęcia cóżże ma teraz zrobić. To było wyryte na jego twarzy niczym wielki napis "jestem głupkiem". Właśnie coś takiego czuł. Powiódł wzrokiem w dół. Nie przyciskał już jej tak, jak przedtem, by nie zrobić krzywdy. Zacisnął zęby.
- Pieprzony głupek! Kretynka! Debilka! Kurwa mać! - po chwili puścił jej nadgarstki, przykładając swe dłonie do szyi Seiyushi. Tak, jakby chciał ją dusić, lecz zaraz jego ręce powiodły dalej. Objął jej szyję rękoma, kładąc brodę na jej głowie. Troszkę niekomfortowa pozycja do tulania przez wielkość. Zresztą, demon nawet zdawał się tego nie potrafić szczególnie dobrze. Ale o dziwo próbował. - Głowa mnie kurwa boli… - mruknął pod nosem, od tak. Spokojnie, jakby emocje z niego wreszcie zeszły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sro Mar 09, 2016 11:37 pm

Trochę mu to zajęło ale w końcu puścił jej nadgarstki. Co prawda nic to zbytnio nie dało bo nadal przyciskał ją do ściany swoim cielskiem. Po chwili łapiąc ją za szyję aż spojrzała na niego w końcu i widząc jego zmieszaną ekspresję już była pewna że usłyszał jej wywód. "Szlag by to.." przeszło jej przez myśl gdy była gotowa na jakąś krzywdę albo zwykłą drwinę ze swojej osoby. Aż tu ku jej zaskoczeniu Demon objął ją i przytulił kładąc łeb na jej główkę. Westchnęła zaskoczona, ciepłym oddechem potraktowała jego koszule w tej pozycji. Oczy miała szeroko rozwarte z niedowierzania. Aż w końcu poleciały jego obelgi prosto w nią. Zmrużyła ślepia wysłuchując jego słów, miał rację. Była cholernie skretyniała aby wychlać tyle alkoholu i wdać się z nim w jakąś dyskusję. Stała tak z nim bo w sumie nie miała zbyt wiele możliwości ruchowych, Aster skutecznie ją unieruchomił. Mało tego że czuła jego ciepło ciała, serce nie przestawało bić mocno w jej piersiach a to za sprawą wymuszonego przez niego pocałunku. Nie mogła uwierzyć w to jak daleko on się posunął a tym bardziej w to jak bardzo jej się to podobało. "Cholera.. cholera.. cholera.. porżnęło mnie do reszty.." warknęła sama na siebie milcząc przez jakiś czas.
- to się połóż.. na ból głowy najlepszy sen.. - wymamrotała będąc tulona przez Lorda Demonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sro Mar 09, 2016 11:56 pm

Przyjemny oddech. Lubił go na swojej klatce piersiowej. Nawet nie wiedział czemu. Prawdopodobnie nieco już go uzależniła od tego typu doznania. W szczególności, że kojarzył się z oddechem na uszku, który sobie dość upodobał, choć nie zdawał sobie z tego sprawy. Chwile tak był w nią wtulony. Zresztą, nawet czuł jej serduszko. Przyjemny dźwięk, słyszalny przez jego niezwykle wytężony słuch, zmodyfikowany na tyle, by filtrować ciche i głośne dźwięki. Co by przypadkiem nie ogłuchł po pierwszym spotkaniu z miastem lub odbiciem miecza o miecz. Gdy już wskaźnik napawania się jej odczuciami doszedł do końca, diabełek powiódł dłońmi na jej barki. Delikatnie je przycisnął, coś w formie masarzu, którego się nauczył. Przez drobny czas atakował jej mięsiunie, by następnie ciut schylić swą głowę, wyrównując facjate z jej twarzą. Wyszczerzył zębiska w cholernie szyderczym uśmiechu, choć tym razem była w tym uwikłana dość dziwna cecha, szelmowska. Nie taki jak zawsze, a lekkim erotyzmem, z którego sobie nawet nie zdawał sprawy. Działał nieco instynktownie.
- Ponoć na łeb najlepsze są te wasze ludzkie zabawy! Nie pozwolę, by ten kutas sprawiał Tobie przyjemność większą od mojej… Wiem, że nie umiem całować… nigdy tak pojebanej rzeczy nie robiłem, ale mam nadzieje… - tu rumieńce wkradły się na jego poliki. Samo szykowanie się do pocałunku już przyprawiało go o zawstydzenie. - A jebać to - warknął pod nosem. I tu, bezceremonialnie, tak jak w przypadku poprzedniego pocałunku, wpił się w jej usta. Mocno, przyciskając dziewczynę nieco ciałem do ściany. Dość dziko, pełni pożądania i nieporadnie. Nie wiedział jak całować, drugi raz tego dowiódł. Lecz nawet jeśli, starał się złapać za jej dolną wargę, zassać się, a po chwili liznąć ją językiem, który pozwolił mu na lepszą zabawę. Póki co, nie zagłębiał się swym ozorem do jej usteczek, gdyż prawdopodobnie nie przyszło mu to do głowy. Naprawdę mocno wziął sobie do serca słowa jej braciszka. Determinacja wyryta na twarzy tak głęboko i widocznie, jak dziesięć przykazań bożych na kamiennej tablicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 12:15 am

Kiedy zsunął się dłońmi na jej barki uciskając delikatnie mięśnie odruchowo westchnęła głośniej, zmrużyła ślepka przy tym. Na twarzy miała wymalowane zadowolenie z tego co robił. Słysząc jego wypowiedź uniosła rozkojarzone spojrzenie na Demona twarz. Jego uśmiech sprawił że przełknęła ślinę nie do końca rozumiejąc co ma na myśli, w końcu tyle razy zapierał się że nie będzie niczego pieprzyć. Chodź dzisiaj zachowywał się nieco inaczej. Rozdziawiła nieco usta jakby chciała coś powiedzieć nie do końca wiedząc jeszcze co. I wtedy Blackwell przycisnął ją mocniej sobą do ściany. Na powrót wpijając się wargami w jej własne, delikatnie rozchylone. Mruknęła zaskoczona tym co wyprawia, nie wiedziała jak ma zareagować. Jej dłonie spoczęły mimowolnie na jego torsie. Zmrużyła ślepka czując jak ten atakuje ją języczkiem i wargami. Kiedy oderwała się niego łapiąc oddech, głęboko dysząc owiewając przy tym jego usta.
- głupol.. nikt na początku nie umie.. a tobie.. nie idzie wcale źle.. - wydukała cichuteńko i przygryzła dolną wargę delikatnie odwracając wzrok od niego na chwilę. Czuła jak serce jej biło jeszcze mocniej niż przed chwilą. Przełknęła ślinę i oddychając nieco ciężej pochyliła się nieco do przodu muskając jego usta swoimi bardzo delikatnie.
- nie potrzebnie.. się stresujesz.. zamknij oczy.. nie myśl o tym.. rób to na co masz ochotę.. badaj na początku powoli o delikatnie.. a potem.. daj się ponieść..- wyszeptała prosto w jego usta gorącym oddechem. Po czym zamknęła oczka i delikatnie polizała jego górną wargę, czule i mozolnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 12:36 am

Patrzył w jej oczyska, doszukując się jakiejś odpowiedzi na to, co teraz zrobił. Nie wiedział czy czynność tą wykonał dobrze, czy też źle. Przynajmniej przez czas, póki do jego uszysk nie dotarł pewien głos. Dokładniej, dukająca Seiyushi. Słowa były pokrzepiające po cześci. Diabełek poczuł wewnątrz wielką ulgę. Kamień spadł mu z serca. Jego własność zdawała się być zadowolona. Przynajmniej on tak sądził i dało się to zobaczyć w jego oczyskach, radość, poza szczyptą rosnącego podniecenia. I już chciał coś powiedzieć, gdy nagle jej usta zbliżyły się na tyle, że zatracił w sobie odwagę na użycie słów. Zamiast tego, przetrawił te, które usłyszał po poprzednich. Zgodnie z jej wskazówkami, postanowił zamknąć oczy i zrealizować resztę, stopniowo. Dlatego też, jedna ręka wzmogła swój ruch, intensywniej bombardując pewne mięśnie. Druga natomiast przeszła na jej kark, wplatając się we włosy. Powoli, delikatnie, co by jej nie uszkodzić i nie wbić ostrych pazurów we wrażliwą skórę. I kiedy dziewczyna zakończyła przejażdżkę językiem, Aster postanowił wyciągnąć swoje czarne straszydło. Lekko, badając w ten sam sposób jej mięciutkie, teraz już wilgotne usta. Przysunął się twarzyczką, ażeby dotknąć jej wargi swoimi. Złożył nań bardzo spokojny, badawczy, wręcz motyli pocałunek. Wszystko przebiegało cholernie powoli, jakby ktoś ich spowolnił. Po tym złapał jej dolną puszystą poduszeczkę i lekko pociągnął. Niestety, lekko zranił ją kiełkiem, nie mając zbyt dobrej wprawy w tego typu zabiegach. Lecz na tym się nie skończyło. Zacisnął się nieco na jej karku i przycisnął swe usta o wiele mocniej w jej. Drapieżność narastała. Oddawał się powoli swej dzikości, której dodawał diabelnej lubieżności. Chciał ją poczuć intensywniej, dać się ponieść, oddać w ramiona pożądliwości. Złożył jeden pocałunek, chwile później drugi, pozostawiając na jej skórze coraz więcej swej śliny. Trzeci, czwarty, nie mógł aż zaprzestać, coraz bardziej przyciskając swe ciało do niej. Pragnął więcej i zamierzał to sobie po prostu wziąć. Tego najzwyczajniej w świecie teraz chciał, stosując się do jej ostatnich trzech słówek. Wtem, ze szczyptą agresywności, wsunął swój jęzor między jej wargi, by zaatakować z erotyzmem jej ozorek. Tknął go czubkiem o czubek, przejechał ciut dalej. Czując, jak to przyjemne, postanowił oddać się pełni zabawy, wymieszać ślinę ze sobą, tańcować nieprzerwanie, wijąc się w sposób cholernie lubieżny. Aż dziw, że skurwiel ten, posiadał tak interesujący instynkt. Serce biło mu niemiłosiernie, zapierało wręcz dech w piersiach. Zakończył dobiero pocałunek gdy zauważył, że nieco brak mu tlenu. Wycofał twarzyczkę, by zachłysnąć się powietrzem. Parę nici śliny jeszcze łączyły ich usta. Diabełek jednakże ich nie zrywał, będąc bardzo blisko. Oddychał mocno, wypuszczając parkę. Wpatrywał się w jej oczyska, swoje mając lekko czerwone. Milczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 12:53 am

Pozwalała się całować, ba odwzajemniała jego delikatne pieszczoty, pomrukując bezwiednie z zadowolenia. Nawet się nie spodziewała że niewinne ocieranie się o siebie ust bardzo szybko przeistoczy się w żarliwe pełne pożądania całowanie. Poliki zrobiły się gorące i już się nie ważyła otworzyć ślepek w trakcie. Pomruki i westchnienia sygnalizujące o tym jak dobrze jej teraz było. Gdy zakradł się do jej ust czuł jak i ona nie oszczędza jego czarnego języczka. Oddech stał się intensywniejszy, ciało samo się błagało o więcej gdy przyciśnięta do ściany jego ciałem powoli oplotła go jedną nóżką na biodrze, ocierając się udem o jego nóżkę. Kiedy oderwał się ustami od niej aby zaczerpnąć powietrza dostrzec mógł jak bardzo czerwona na buzi była, z rozwartych, wilgotnych ust wydobywał sie gorący oddech. Dłonie spoczywały na jego twardym torsie, ale nadal przylegała do jego ciała, siłą rzeczy przyciśnięta jego masą.
- .. Aster.. - wyszeptała pomiędzy sapnięciami wpatrując się teraz w jego ślepia swoimi lekko zmrużonymi. Przygryzła na jego oczach dolną wargę odwracając po chwili spojrzenie gdzieś w bok, czuła jak bardzo jest zawstydzona "Cholera.. znowu.. nie panuję nad moim ciałem.." przeszło jej przez myśl czując jak mokro jej się robi od tego w jakiej są pozycji i sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 1:10 am

Aster zobaczył to. Zawstydzenie w jej oczach. Bardzo intensywne. Tak wielkie, że aż jego grało w tym drugi plan. Sam diabełek przez oddanie się pożądaniu otrzymał szczyptę pewności siebie, która zwiększyła się wraz z jej odczuciami, sapaniem i ogólnym stanem, który wskazywał definitywnie na to, że podobało się to Seiyushi. Satysfakcja, diabelne zadowolenie. Nie spieprzył roboty a wykazał się na medal. Choć miał jeszcze szczyptę wątpliwości zagnieżdżoną w swym sercu. Dłoń z barku przetransportował na jej nogę. Złapał ją pod za udo, co by nie musiała używać zbyt wiele siły. Druga cofnęła się na ramię dziewczyny. Powolutku powiodła w stronę szyi. Chwile później ujął ją za szczękę i wyprostował w swoją stronę. Uśmiech jego przeistoczył się w prawdziwie sadystyczny, perfidny, pewny siebie wywijas. Z szczyptą psychopatycznego wdzięku i domieszki szelmowskiej nutki. Jego wyraz twarzy wskazywał na "gdzie uciekasz? Myślisz, że to koniec?", tak mogła to bez problemu zinterpretować. Diabeł łaknął więcej. Wystarczyły tylko jej słowa "daj się ponieść", by bestia się rozbestwiła. I wraz z jej wdechem, postanowił znów wbić się swymi ustami w jej warg. Oczy zamknął ponownie. Pozwalał oddać się swemu ciału otchłani pożądania. A że diabeł miał zwierzęce zmysły, było to spowite w dzikość, agresje, pełnie drapieżności. Traktował ją jak zwierzynę, ale z należytym do niej szacunkiem. Pocałunek za pocałunkiem. Chwile później dodatek języka. Objął ją ogonem lekko za talię i ciut oddalił ciało od niej. Cofał się, ciągnąc ją za sobą. Przestał trzymać ją za nogę, co by mogła sama jej użyć. Powolutku, stopniowo, jakby nie chciał jej spłoszyć. Wtem oderwał się od jej ust. Zacisnął ręce na karku dziewczyny. Drugą ułożył na ramieniu. Z dodatkiem ostatniej kończyny, cisnął ją w bok, prosto na łóżko, z nieco nadmiarem siły. Stanął dumnie przy skraju łóżka, obserwując ją. Czerwone oczyska, satysfakcja wyryta na twarzy, para z ust i pewien pan, który próbował wydostać się z jego portek. Teraz obserwował znów Seiyushi w milczeniu, zaciekawiony reakcji z jej strony po tym, co zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 11:00 pm

Czuła się prawie jak wtedy gdy wylądowała pod nim w łaźni, jego umięśnione ciało przyciśnięte go jej, gorący oddech ale teraz zmagała się z trudniejszą sytuacją. Pocałunki. Dużo mokrych, namiętnych z nutką drapieżności pocałunki którymi zasypywał ją demon. Ciało aż wrzało od wewnątrz. Podniecenie rosło z każdym następnym. Słodka tortura którą Aster dodał do ich i tak już zdrowo popieprzonej relacji sprawiała że co raz trudniej było jej się od niego odsunąć. Bieliznę już dawno trafił szlag, z chwilą gdy ten dał się ponieść chwili. Serce biło tak mocno że zagłuszało jej własne myśli. Kiedy poczuła jego palce na swojej szczęce i zmusił ją do spojrzenia mu w twarz aż zamarła. Od początku wiedziała że był dość przystojny ale ten uśmiech i pewność siebie jakie z niego emanowały sprawiały że myśli jakie jej chodziły po głowie zabarwiały się na dość erotyczny sposób. Aż przełknęła głośniej ślinę rozwierając nieco bardziej usta.
- ja.. boo.. jaa.. - wydukała mając wrażenie że ten oczekuje jakiejś odpowiedzi i wtedy Lord ponownie wpił sie w jej usta kradnąc kolejne pocałunki, zmuszając ją do mruczenia i wzdychania z rozkoszy. Skurwiel się cholernie szybko uczył, a raczej wyglądało na to że miał to w genach tylko nigdy nie musiał tych zdolności używać. Miękła w jego dłoniach, pieszczoty sprawiały jej cholerną przyjemność, powoli zmuszając aby zatraciła się kompletnie w tym co robili. Pewnie by nie uwierzyła gdyby ktoś jej o tym opowiedział zaraz po poznaniu Astera. On z resztą też by pewnie nie uwierzył że ta znajomość tak dziwnie się potoczy. Jak zahipnotyzowana szła za nim i kiedy nią cisnął o materac wydała z siebie jedynie pisk. Zaskoczona bardziej tym co zrobił. Potrząsnęła główką orientując się w sytuacji. Dostrzegła że jest już na rozkotłowanym łóżku. Zupełnie jakby film jej się urwał z nadmiaru rozkoszy. Podniosła spojrzenie na Demona i pierwsze co jej się rzuciło w oczy to to jak bardzo napięte ma spodnie w okolicy krocza. Powoli zaczęła sunąć spojrzeniem w górę aż zatrzymała się na jego twarzy,
- ooo nie.. nawet o tym nie myśl.. ! - warknęła groźnie. Podparła się na dłoniach nieco kucając przed nim, napięła mięśnie. Policzki karmazynowe, oddech nierówny i głośny. Serce trzepotało w piersi. Tak namiętne pocałunki w tak dużej ilości były wystarczającą atrakcją na ten moment. Wydawało się że miała zamiar protestować co do dalszej zabawy, za cholerę nie miała zamiaru mu pokazywać jak bardzo w rzeczywistości była podniecona teraz. "Daj palec.. a weźmie skurwiel całą rękę.." przeszło jej przez myśl. Gotowa byłą by uskoczyć z łóżka w drugą stronę żeby nie mógł jej pochwycić. Ale w jej ciele było teraz tyle alkoholu że refleks i szybkość łowczyni pozostawiała na prawdę wieeeele do życzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 11:42 pm

Aster na tę chwile o niczym nie myślał. Nawet wprawny mag, co by zaglądnął mu do umysłu stwierdziłby, że w jego łbie naprawdę istniała wielka pustka. Zero głosików, rozmów z samym sobą, kompletnie nic. Diabełek kierował się jedynie pożądaniem, które natomiast dyktowało to, cóżże robić miało jego ciało. A te grzecznie się słuchało, chcąc sprawić jej przyjemność. Na domiar złego, był pewny, że pocałunki ją podnieciły. Słyszał wszystko, wiedział. Co gorsza, był z tego naprawdę dumny. Usatysfakcjonowany. Dlatego wraz z jej słowami, jedynie się uśmiechnął szeroko, wymachując ogonem na prawo i lewo.
- Przegrany jest wygranego przedmiotem zabaw… - powiedział niskim, przyjemnym głosem, przesyconym od erotyzmu. Nawet wdał w to lekko chrypki, by jego głos wręcz odbijał się po pomieszczeniu niczym grzmot. Aż sam był zdziwiony w głębi duszy, że stać było go na coś takiego. Po tym jednak ułożył jedną stópkę na łóżku. Przechylił się ku niej, szczerząc kiełki we swym szelmowskim uśmiechu. I wtem, korzystając z faktu jej ciała, jak i swoich atutów, postanowił się nań rzucić. Ogonem za nogi, szybko, atak wręcz błyskawiczny. Oplótł się wokół jej kostek na tyle mocno, by ta nie mogła uciec. A rękoma rzucił się na jej ramiona, mocno popychając. Tak, aby po chwili przycisnąć ją do łóżka. Wyprostować nieco na pościeli. Oparty dłońmi o Seiyushi, odebrał jej możliwość poruszania klatką piersiową i kończynami, a nogą wokół nóg, nie pozwalając na ich użycie w celu kopniaka czy przewrotu. Klęknął w taki sposób, by mieć jej nogi między swoimi. Wzrok wbił w jej oczyska. Przybliżył się mocniej, wyciągając swój czarny jęzor. I wraz z minięciem nieco czasu, postanowił liznąć ją w usteczka. Prosto. Nie przyjmował słowa "stop" i "nawet o tym nie myśl". Robił to, co chciał. Brał co mógł, albo raczej co było mu dane na samym początku. Trudno było go zatrzymać. Dlatego też jęzor zaczął kierować się na policzek. Liznął ją, a później przetransportował go na szyję. Ciut w dół, nad obojczyk. Wtem wbił się tam ustami, składając nań bardzo drapieżny, zasysający się pocałunek, który raczej pozostawił malinkę. Zauważając, jak wprawnie ją wykonał, postanowił obdarować ją jeszcze kilkoma, przy szyi. Tam, gdzie nie było materiału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Czw Mar 10, 2016 11:57 pm

Obserwowała go na tyle uważnie na ile była w stanie się skupić. Kiedy postawił nóżkę na materacu od razu rzuciła się do skoku w bok. Pech że Demon był teraz szybszy, od razu łapiąc za kostki sprawił że jak długa poleciała na materac płasko. Chciała się podnieść na rękach, ale ten złapał ją za ramiona. Szarpnęła się gwałtownie. Zbyt późno. Nim się zdołała wyszarpnąć on już był na niej, przygniatając ją mocno do materaca. Aż pisnęła łapiąc się dłońmi za jego przedramiona, gdzie zacisnęła paluszki na jego umięśnionych kończynach.
- nie fair.. - wymamrotała próbując sie oswobodzić. Miała wrażenie że in bardziej wierzga tym mocniej owija się wokół jej nóżek ogonem. Zniżając swój umięśniony tors niżej aż zaparło jej dech w piersiach.
- Aster.. nie.. - wydukała czując jak maca ją językiem po ustach. Po czym polizał jej policzek aż sapnęła napinając wszystkie mięśnie w całym ciele.
- nie.. wolno.. złaź ze.. mnie.. - wymamrotała próbując go zrzucić z siebie jakimś cudem. Jego sunący język po szyjce sprawił że dreszcz przeszedł ją po ciele.
- Aster.. nie możesz.. - wymamrotała gdy nagle przyssał się do jej delikatnej szyjki zmuszając ją do jęknięcia. Aż odchyliła główkę bardziej w bok. Kolejne przyssanie wymusiło na niej kolejny jęk. Chodź starała się milczeć to co jakiś czas poza głębszym wdechem i sapnięciem uraczyła go nieco cichszymi, odrobinę stłumionymi jękami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 12:07 am

O nie. Nie miał zamiaru jej wypuścić. Mogła być pewna. Każda próba wierzgnięcia spełzała na niczym. Mocniej przyciskał swe łabska do jej ciała, a tym samym napierając intensywniej na materac. Nie było mowy, by żelazne okowy odpuściły tak łatwo. Właściwie z jej aktualną siłą, było to praktycznie niemożliwe. Dlatego też, diabelik, nie widząc przeszkody a słysząc jęki, sapnięcia i głębokie wdechy, kontynuował swoją zabawę. Lizał jej ciało, przemieszczał się językiem i wpijał ustami, by się zassać drapieżnie. Kosztował swej zdobyczy. Ewidentnie sprawdzał smak. Traktował ją jak zwierzynę, a sam wydawał się być prawdziwą bestią. Zatrzymał się na innej malince. Aż z jego ust wydobył się chichot. Tu postanowił nie tylko przyssać swe usta do skóry i zaciągnąć się mocno, a ugryźć. Wbić lekko swe kły, by posoka wypłynęła na zewnątrz, a wraz z tym, zlizać ją w lubieżny, pożądliwy, dziki sposób. Nie było ucieczki. I nie zapowiadało się, by był to koniec, a dopiero początek. Diabełek kierował się po zbombardowaniu jej szyjki i obojczyków w dół, natrafiając końcówką języka na materiał ubranka. Spojrzenie poleciało w jej stronę. Mimika twarzy pełna szyderczości i szczypty żądzy krwi. Mówił wręcz swym wzrokiem "zrobię to". Mogła znów postarać się uciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 12:18 am

Każda nowa malinka na jej skórze i muśnięcie języka wydobywały z niej odgłosy świadczące o tym jak bardzo wprawnie pieścił jej ciało. Kiedy jednak się wgryzł w jej szyjkę kłami, zmusił ją do głośniejszego jęknięcia. Takiego jakie znał z pierwszego smakowania jej krwi jakiś czas temu. Odwróciła główkę w bok nie chcąc patrzeć na niego, czuła się zawstydzona a podniecenie nie opuszczało jej ciała.
- cholera.. - sapnęła jedynie i ponownie zaczęła się szarpać. Ahy i ohy wydobywały się z jej wilgotnych usteczek gdy sunął jęzorkiem po jej skórze. Wiedziała ze był silny i wielokrotnie się o tym boleśnie przekonała. Teraz łajdak wykorzystywał swoją przewagę cielesną do bardziej perfidnej zabawy. Zatrzymując się nad krawędzią koszuli aż westchnęła spoglądając kątem oka na twarz demona.
- Aster wystarczy.. słyszysz mnie ?! Nie udawaj głuchego ! - warknęła widząc jak wpatruje się w jeden z górnych guziczków koszuli. "On sie nie posunie tak daleko.. prawda ?!" przeszło jej przez myśl. Widział ją już nago ale nie przejmowała się tym faktem zbytnio bo wiedziała że się nią nie interesował w ten sposób. Teraz nie wiedziała czego ma się po nim spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 12:30 am

Podniecenie mocno pulsowało w jego żyłach. Jęknięcia nakręcały go jeszcze bardziej do swych perfidnych zabaw. Może jakiś czas temu by przestał, gdyby nie fakt, że ona reagowała w cudny dla niego sposób. I na dodatek jego pożądanie wzmagał fakt, że ona mówiła i robiła zupełnie co innego niż to, jak podpowiadało jej ciało i w jaki sposób reagowało. Wraz z jej ostatnimi słowami, diabełek zaśmiał się chytrze i złapał w ząbki guzik koszuli. Zatrzymał się jednak, by oczyska podnieść w górę. Uśmiech cholernie arogancki. Nie w sposób było opisać go w słowach. Dumny, pewny siebie. Chciał się wręcz bawić ze swoją zdobyczą, a nie od razu przejść do konkretów. Co gorsza, podobało mu się to coraz bardziej, mocniej. Pragnął więcej. Dlatego mogła jedynie patrzeć na jego postawę. Obrazek klarujący się przed oczyskami, mówiący, że zrobi to definitywnie, ale za parę chwil. Czekał, napawał się tym czasem, słysząc jeszcze bijące serce Seiyushi. Preejakulant z jego pso-podobnego penisa na tyle wypłynął intensywnie, by już zabarwić lekko swe spodnie. Lecz nie zdawało go to interesować jakoś szczególnie. Wtem szarpnął zębiskami i zerwał jeden z guzików. Wsunął nosek pod koszule i zaczął kierować go wzdłuż materiału, w dół, powolutku, odsuwając tym samym kolejne partie jej ciała. Dłońmi zszedł ciut w okolice przed przedramieniem. Wystawił pośladki, przyjmując bardziej kocią pozycję. Nagle zatrzymał się na kolejnym guziku. Nie trudno było zgadnąć co zrobił. Bawił się tak dalej, tocząc swą wędrówkę, by zakończyć na ostatnim, najtrudniejszym guziku, który zmusił go do przyjęcia dość niewygodnej pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 12:40 am

Z każdym guzikiem powoli odsłaniał jej ciało skryte za tkaniną bluzki. Ukazał mu się czarny koronkowy staniczek unoszący sie nieco intensywniej w miarę tego jak sunął noskiem po jej skórze w dół. Guzik po guziku a ona nadal wydobywała z siebie jakieś skrawki siły aby się poruszać pod nim.
- nie pozwalam Ci.. nie możesz.. to moje ubranie.. do jasnej cholery Aster.. odjebało ci kompletnie ?! Przestań sobie ze mnie żartować.. to nie jest nawet śmieszne.. - oddychała głęboko i dość intensywnie. Nabierała powietrza do maksymalnej objętości płuc. Na odsłanianej skrawek po skrawku skórze pojawiła się gęsia skórka. Wygięła plecki w łuk pod nim.
- dość.. ! - warknęła cała czerwona widząc jak ten się napawa sytuacją, poruszyła się nagle gwałtownie pod nim.
- uhh.. nie.. nie.. ahhh.. złaź.. ! - zaczęła się wiercić z chwilą gdy ostatni guzik został zerwany. Pod wpływem jej szarpania, poły koszuli rozsunęły się na boki kompletnie. Wlepiła złote oczy w niego, czując jego wzrok na sobie.
- nie patrz się na mnie.. ! Nie w taki sposób.. nie pozwalam Ci ! - syknęła odwracając głowę w bok, zamykając przy tym oczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 12:59 am

Mogła wiele do niego mówić. Wszystko, co weszło do jednego elfiego uszka, wychodziło drugim. Zdawał się jej w ogóle nie słuchać. Przymykać oko. Traktować jak nieistotną rozmowę pomiędzy dwoma nieznajomymi istotami. Bezczelnie na dodatek, bo z uśmiechem. Gdy tylko jej ostatnie słowa rozeszły się w syknięciu po pomieszczeniu, on wyprostował tors. Przycisnął mocniej rączki do ramion. Ogon napiął, a Aster uśmiechnął się głupkowato, jakby nie wiedział o co chodzi. Nawet przekrzywił głowę w bok. Po tym jednak postanowił zabawić się w inny sposób. Złapał ją nagle za nadgarstki i wraz ze swoją brutalną siłą, przetransportował je mimowolnie nad jej głową. Na tym się nie skończyło, gdyż z jego dłoni zaczęła wychodzić dziwna, koloru kości substancja, oplatająca się wokół jej rąk. Nagle stwardniała, a dziwne ostre szpikulce od niej wbiły się w materac i głębiej. Niczym kościane kajdany, nie pozwalające jej użyć swych łap do czegokolwiek. Materiał był na tyle mocny, że zniszczenie go poprzez mocne ciągnięcie było niemożliwe. Nie dla niej bez przebudzenia. Wtem wycofał swe dłonie, mogąc wreszcie ich użyć swobodnie, nie martwiąc się, że istotka na której siedział, zechce się uwolnić.
- Za wiele pieprzysz głupot… - mruknął jakby znudzony, ale ze szczyptą erotyzmu. Nagle się nad nią nachylił, wpijając swe usta w jej wargi. Rozgrzany, cholernie wilgotny pocałunek, pełny pożądania i tańczącej wokół niego dzikości. Mogła poczuć, jak jego ręce rozpoczęły swoją zabawę, szarpiąc jej ubranko. Tylko bluzkę, gdyż rękawy przeszkadzały nawet mimo rozpięcia. W kilka chwil Seiyushi miała na sobie tylko stanik i dolne ubranko. Pierwsza część była rozszarpana na kawałeczki. Mogła zapomnieć o tymże skrawku materiału na wieki. Co gorsza, ogon rozpoczął swą wzmożoną aktywność. Ostrze powolutku przejechało po jej zewnętrznej stronie stópki, wsuwając się leniwie pod spodnie. Kierowało się mozolnie ku górze, wręcz w irytujący sposób, muskając skóry przez gładką skórę i szczyptę tykającego ją drobnie włosia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 1:27 am

Warknęła czując jak bierze ją za nadgarstki i cięgnie ręce nad głowę. Oczywiście że próbowała się wyrwać z tej pozycji, niestety dziwna substancja zaczęła ściekać po jej skórze niemalże od razu twardniejąc.
- aah.. co.. co ty robisz.. ? - zdając sobie po chwili sprawę jak skutecznie przytwierdził do łóżka aż sapnęła. Spojrzenie utkwiło w jego oczach gdy oparł się na wolnych rękach i wpił się ustami w jej wargi. Mruknęła przy tym, czując jak policzki rozpalają się na nowo. Zmrużyła złote ślepka czując jak jej ciało domaga się pieszczot nieco niżej. Aż pisnęła gdy przejechał końcówką ogonka po stópce i zaczął powoli wsuwać się pod materiał spodni. Szarpnęła się gwałtownie i zaczęła wzdychać, po chwili pojękiwać gdy tylko poczuła końcówkę przy wewnętrznej stronie uda. Szarpnęła miednicą wiedząc jak blisko jest odkrycia tego jak bardzo ją już rozpalił. "Cholera.. cholera.. cholera.. jak czegoś nie zrobię.. to się skurwiel dowie.. nie jestem gotowa.. nie jestem... ahhh.." zacisnęła oczka słysząc szarpanie materiału. Zostając w samym staniku i spodniach pod którymi pełzł jego ogon aż przygryzła dolną wargę.
- aahhh.. Aster.. jaa... aaahh.. - trudno było jej się skupić na czymkolwiek. Wygięła się mocniej w łuk na tyle na ile pozwalały jej kajdany i ciało Astera.
- cho.. cholera.. mok..ro.. - wydyszała odwracając wzrok od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 1:45 am

Uwielbiał to. Spijał jej pożądliwość i wszelkie reakcje na jego pieszczony niczym alkohol. Był tym upijany, wręcz uzależniał się. Wysokoprocentowy na dodatek, dający wielkiego kopa. Sam w pewnym momencie zaczął aż wydawać z siebie lekkie pomruki przyjemności. Choć w jego wykonaniu wyglądały bardziej na gardłowe warknięcia, chrypkowate. Całował ją. Zaciągał się powietrzem. Mieszającym się zapachów obu ciał, które wskazywały na to, że chcą siebie o wiele bliżej niż to wyglądało teraz. Pobudzał już i tak swoje pożądanie. A wraz z tym uwalniały się w nim większa dzikość niż zwykle. Kierował się, delikatnie ostrą częścią z włosiem po nodze. Łydka, wewnętrzna strona ud. Przez wywijasy jej ciała, diabełek ułożył dłoń na jej brzuchu i z szczyptą brutalności, przycisnął do łóżka. Kontrolował swoją zabawkę. Wtem, gdy tylko doszły do jego uszek pewne słówka, on akurat dotarł tam, gdzie tego nie chciała. Końcówką tknął jej majteczek z boku, zatrzymując się. Aż zaprzestał pocałunków. Odsunął twarz, wbijając w nią wzrok. Wydał z siebie chichot, dość psychopatyczny, w pełni sadystyczny i dumny z osiągów. Lecz w dalszej mierze nie mówił, udając, że jej nie słucha. Wtem, bez najmniejszego ostrzeżenia, wsunął końcówkę ogona pod majteczki. Zaczął się wić niczym wąż w tamtym miejscu. Nieco do góry i nieco w dół. Jego ostrawy grot i dalsze części ogona mokły wraz z przejeżdżaniem po jej kobiecości. Kierował się jednakże w inną stronę, ku wyjściu z tegoż interesującego materiału. Wydostał się po drugiej stronie, kontynuując swój mozolny marsz. Co gorsza, mogła cały czas czuć, jak jego ogon o gładkiej skórze sunął po jej kobiecości. Wydłużał go, by móc dotrzeć do drugiej nóżki. Wiódł dalej, po wewnętrznej stronie uda, lekko po łydce. Lecz tym razem z tą zmianą, że z tej strony przejeżdżał mokrą ogoniastością. Wraz z tym, zrobił coś bezceremonialnie, czyli złapał ją za pierś. Ścisnął i zerwał jej stanik, od tak, rzucając go gdzieś w bok. I nim ta mogła zakrzyknąć lub coś powiedzieć, on wpił w nią usta, składając żarliwe, drapieżne pocałunki, które ewidentnie mówiły "nie odzywaj się, zwierzyno." Masował pierś, przyciskał drugą rękę na biodrze do ziemi, by nie mogła wykonać żadnego wygibasa, w oczekiwaniu aż pewien ogon wyjdzie z drugiej strony. A to trochę trwało…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 2:03 am

Pastwił się nad swoją zdobyczą w iście podły i bezczelny sposób. Mozolne poruszanie się ogona po jej nóżkach wprawiające ją w poruszanie całego ciała, był już tak blisko. Już sie chciała szarpnąć mocniej gdy nagle przycisnął ją do łóżka ręką, aż westchnęła zaskoczona. Już chciała zaprotestować po raz enty gdy znowu zostałą skutecznie uciszona jego ustami. Nie potrzebowała wiele aby odwzajemnić namiętne pocałunki. Aż przed oczkami jej zawirowało z wrażenia, zdawało jej się że z każdym kolejnym pocałunkiem on się staje co raz bardziej perfidny. I w końcu dotknął końcówka ogonka wilgotnego materiału. Aż zamarła. Otworzyła szerzej oczka wlepiając je w oczy Demona z nie ukrywanym szokiem.
- proszę.. nie tam.. - wyszeptała i właśnie w tej chwili wsunął się ogonkiem badając te rejony jej ciała.
- Aster.. ! - jęk nie podobny do żadnego innego wydostał się z jej ust gdy poczuła jego ogon w swej intymnej części ciała. Odchyliła się główką w tył maksymalnie gdy zaczął pocierać w górę i dół o jej wrażliwe miejsce.
- błagam.. Aster.. - jęknęła bardziej intensywnie jego imię. Pisnęła czując jak ten zaczyna wysuwać się z innej strony, rozprowadzając delikatnie jej soki po jej drugiej nóżce. Wciąż ocierając się ogonem delikatnie o jej kobiecość wprawiając ją w poruszanie całym ciałem pomimo iż przytrzymywał ją mocno ręką. Wierzgała pod nim, gęsia skórka wystąpiła na całej roznegliżowanej skórze dziewczyny. Po intensywniejszych jękach i ruchach ciała mógł śmiało stwierdzić że było jej dobrze. Chodź prosiłą by przestał, to jej ciało błagało o więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 2:14 am

Aster, co prawda w pewnym sensie głupiec przez swój brak doświadczenia, potrafił jedną rzecz niezwykle perfekcyjnie. Wsłuchiwać się w ciało. To był jego stanowczy atut i zgroza dla dziewczyny. Mogła mówić co chce. Diabeł nie miał zamiaru tegoż słuchać, poza oczywiście jękami. Lecz jej fizyczność była czymś, co rozumiał perfekcyjnie. Pragnął spełnić tegoż zachcianki. Wierzganie, napinanie mięśni na nic się zdawało. Czort był zbyt silny. I gdy użyła maksymalnie swej tężyzny o wiele mocniej przez pewną cząstkę jego ciała, on naparł mocniej ręką i na większej części. Ściskanie piersi wzmogło się. Lecz nie mógł już całować. Za bardzo oddaliła się twarzyczką od niego. Zaraz miała się przekonać jak bardzo złe było takie posunięcie. Przyssał się od razu do jej szyjki, która została odkryta. Zaczął kierować się szybkimi, drapieżnymi pocałunkami w dół. Mocno, namiętnie, w pełni pożądliwie. Każdy zakończony całus był obdarowany solidnym liźnięciem. Zjeżdżał tak dziko w stronę piersi. I gdy był już przy jednej z nich, tej opustoszałej, złapał w ząbki jej sutek. Nie za mocno. Następnie go skosztował swym językiem. Bawił się. Robił kółeczka jego końcówką, a później wracał do jego kosztowania. Tak w kółko przez pewien czas, gdyż w końcu dotarł do końca ogonem. Wysunął się. Końcówka stała się ostra. Jego naturalna broń. Co gorsza, zaczął ją cofać z ostrzem skierowanym ku sufitowi. A to oznaczało, że bez najmniejszego problemu przetnie jej odzienie. Zaraz rozszedł się dźwięk rozrywanego ubrania. Robił to jednak w dalszej mierze powoli. Szew za szwem puszczał, odsłaniając coraz więcej części jej delikatnego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 2:28 am

Kiedy ścisnął jej pierś nieco mocniej mruknęła, zaraz jednak pomrukiwanie zaczęło przeradzać się w westchnięcia i pojękiwania. Mógł czuć ogonkiem jak zaczyna robić się bardziej mokra odkąd zaczął się bardziej przykładać do pieszczenia jej ciała. Sutki zdawały się być bardzo wrażliwe na jego pieszczoty i tak intensywne ale za razem delikatne pieszczenie języczkiem i ustami podniecało biedną łowczynię. Już nie wspominając nawet o sunącym ogonie. Poczuła nagle luz i odgłos rozrywanego materiału zaakompaniował jej słodkim rozchodzącym się po sypialni jękom. Nie mogła uwierzyć jak dobrze czuł jej ciało i jak doskonale trafiał z odpowiednim natężeniem siły, dotyku.
- Aster.. - jęknęła jego imię po raz enty zagryzając przy tym dolną wargę delikatnie. Wlepiła w jego oczka swoje złociste, błyszczące patrzałki. Uniosła głowę nieco wyżej i na jego oczach powoli oblizała swoje wargi mrużąc przy tym ślepka.
- pocałuj mnie.. - wyszeptała ledwo słyszalnym głosem. Nie miała szans się uwolnić, a im bardziej się opierała tym dalej brnął w to. Serce waliło tak mocno, wewnętrzna część ud lepiła się od jej soków co raz bardziej i z chwili na chwilę pozbywał się jej ostatniej części garderoby. Wyglądało na to że bardzo powoli zaczyna mu ulegać. Choć do pełnego posłuszeństwa jeszcze cholernie daleka droga, poza tym mogła tylko udawać grzeczną aby nieco spuścił z siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 2:44 am

To, jak wielkie pożądanie czuł w sobie, naprawdę było czymś, czego w słowach opisać nie mógł. Pewnie kilka ruchów na jego członku, a wystrzeliłby soczystą salwą. Tak ciasno, podniecenie, wypływanie soczków swoich. A na dodatek jeszcze jej. Dotykanie ciała Seiyushi. Chciał jeszcze więcej. Ponad to. Lecz nie chciał psuć od razu tak wspaniałej zabawy, powoli prując szwy. Wtem do jego uszysk dotarł głos rozsądku. Wyszczerzył od razu psychopatycznie zębiska, zaprzestając zabawy piersią. Od razu ułożył swe ręce na niej, przyciskając swym nagim torsem o jej piersi i wilgotną od śliny skórę. Wpił się ustami cholernie pożądliwie. Mocno, przyciskając swe wargi w jej. Składał nań dzikie pocałunki, jeden za drugim, poddając się w pełni swemu bestialskiemu charakterowi, podczas gdy ostrze na ogonie przecięło jej majteczki i kontynuowało drogę dalej. Wtem rozeszło się ostatnie, głośne ciachnięcie, które rozerwało jej ostatni skrawek ubrania. Była całkowicie naga. Ogoniastość wycofywała się. Końcówka ogona przemieniła w grot. Przytrzymywał tylko już jej kostki, składając w tym samym czasie nań pocałunki. Lecz nagle przestał. Oderwał się głową od niej. Uśmiechnął szeroko, szyderczo, wręcz psychopatycznie. Wpadł na jakiś pomysł, a to nie wróżyło niczego dobrego.
- Spróbuje Ciebie… zwierzyno… - powiedział głosem erotycznym. Wreszcie użył swego głosu do czegoś nowego. I ze zwinnością pantery, szybko wycofał swe ciało ku dołu. Przy tym jednak przejechał pazurkami nieco po jej żeberkach, co by zaznaczyć swój wkład w pracę. Para krwawych rys pojawiła się na ciele dziewczyny. Trzymał ją oczywiście dalej ogonem. Opadł pośladkami przed jej stópkami, klęcząc. Uśmiech nie znikał. Przybliżył się do jej kończyny, która nie dostała nadto zaszczytu bycia ubrudzoną jej własnymi sokami. Tą właśnie częścią ciała postanowił się zająć Aster. Wystawił jęzor i liznął ją po wewnętrznej stronie stópki. Od pięty, do paluszków. Z dziwną lubieżnością. Po tym kontynuował spacer ozorem po zewnętrznej części. Jedną z rąk umiejscowił na jej drugiej nodze, kierując się z linią łba. Kierował się dalej, po delikatnej skórze przy piszczelu, aż po wewnętrzną stronę uda. Na dodatek powoli, starając się, by miejsca te były w pełni skażone jego śliną. Zaznaczał ją nie tylko ranami i malinkami, ale nawet i powoli swym zapachem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 5:18 pm

Zamruczała zadowolona gdy przylgnął całym sobą do jej ciała. Odwzajemniła jego pocałunek, sama delikatnie sunąc swoim języczkiem po jego własnym. Oj podobało jej się to, niby w potrzasku a jednak dostawała takie dawki przyjemności. Jego dotyk był w miarę delikatny, ale nieco drapieżny. Kiedy przesunął pazurkami po jej boczkach aż zasyczała. Jego słowa sprawiły że rozdziawiła lekko usta zastanawiając się co ma na myśli poprzez spróbowanie jej. Przecież już ja całował, kiedy zaczął zsuwać się w wół aż poczerwieniała nagle bardziej.
- ej.. nie jestem zwierzyną.. do cholery.. - warknęła poruszając się gdy ten nagle złapał ją za nóżki i zaczął języczkiem sunąc po stópce aż się gwałtownie rzuciła. Widać było że miała tam łaskotki, jednak te reakcje ciała szybko ustały gdy Aster zaczął się piąć języczkiem co raz wyżej.
- Ej ! Czekaj.. stój.. nie tam.. ! - wrzasnęła po chwili zaczynając głośniej sapać i jęczeć kiedy jego jęzorek zaczął sunąc po wewnętrznej stronie uda. Już rozumiała gdzie chciał jej spróbować a to ją cholernie zawstydziło. Poruszyła miednicą próbując przy tym odciąć mu drogę poprzez zaciśnięcie ud ze sobą. Nawet przez myśl by jej nie przeszło aby ją tam językiem tykał, to była przecież taka intymna część jej ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 5:54 pm

Z jego gardła aż wyszedł chichot, gdy dziewczyna postanowiła wrzasnąć. Mimo protestów, diabełek oczywiście nie miał zamiaru zatrzymywać swej wędrówki. A przeciwdziałanie w postaci zaciśniętych ud ze sobą spowalniało jedynie proces sprawiania przyjemności. Widząc, że niestety jego język nie może już dekorować ją śliną, Aster postanowił podjąć pewne kroki. Dokładniej przysunął do nich swe dłonie. Zacisnął się dość mocno na tyle, by wbić pazurki w jej uda. Wyszczerzył swe zębiska szeroko, w paskudnym, psychopatycznym uśmiechu. Nawet otworzył szerzej swe oczyska.
- Otwórz się, Sezamie… - powiedział tajemniczym, basowym głosem, po czym wsunął swe ręce nieco między jej uda, rozpoczynając niszczenie jej imitacji ochrony. Miał zamiar otworzyć sobie drogę do jej kobiecości. Rozsunąć nogi. O wiele bardziej niż przedtem, dopomagając sobie jeszcze ogonem na kostkach. Nie miała szans. Jego wygrana była pewna. Szamotanie się było tylko stratą potrzebnych sił. I gdy już zobaczył swój upragniony cel, aż oblizał lubieżnie swe usta. Przycisnął uda do łóżka, schylając swój tułów ku jej miednicy. Znów wyciągnął jęzor. Powąchał ją, przejeżdżając po jej wzgórku nosem. Przesunął się na udko, które postanowił znów zbombardować swą śliną. Jednakże po chwili jego ozor stwierdził, że wjedzie bardziej na niebezpieczną strefę dziewczyny. Dlatego też, nie czekając już dłużej, jego mokra część ciała pojawiła się tam, gdzie tak tego strasznie nie chciała. Nosek tknął znów wzgórka. Zjechał ciut w dół, aż w końcu jęzor dotknął jej kobiecości. Tej dość osobliwej części, jakże delikatnej i erogennej. Liznął raz, drugi. Badawczo, by zaznajomić się ze smakiem. Aż tu nagle postanowił się rozbestwić, powracając do swej żądnej dzikości. Niczym ognisty bies, lizał dość mocno, przyciskając cały swój ozorek do łechtaczki Seiyushi. Szybko, porywczo. Nie było zmiłuj. Przycisnął jej uda jeszcze rękoma, co by się zbytnio nie szamotała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seiyushi

avatar

Liczba postów : 152
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Pią Mar 11, 2016 7:38 pm

Słysząc jego słowa w odpowiedzi aż zrobiła większe oczka. Szarpnęła dłońmi ale jedynie usłyszała odgłos kościanych kajdan wbitych w łóżko. "Odbiło mu kompletnie..?!" przeszło jej jedynie przez myśl. Nawet sobie nie zdawała sprawy z tego jak silnie Aster uważał ją za swoją samicę. Bo to już przekraczało granice bycia zwykłą zabawką. Z chwilą gdy postanowił raz na zawsze pozbyć sie konkurenta w postaci Kira odgryzając mu przyrodzenie z perfidią. Ale tego na szczęście nie wiedziała. Oczywiście że był silniejszy od niej ale to nie powstrzymywało jej przed próbą stawiania mu oporu. Siłowała się z nim przez chwilę ale dość szybko tą małą potyczkę przegrała kiedy Demon rozłożył jej uda dość szeroko wbijając przy tym pazurki mocno w jej skórę. Syknęła głośniej cała czerwona na buźce odwróciła wzrok od bestii. Poczuła po chwili jego nosek, kątem oka widząc jak zaczyna ją tam obwąchiwać.
- Aster.. - zamknęła oczka nie mogąc na niego patrzeć ze wstydu. I w końcu poczuła jego język na wilgotnej części uda, zagryzła dolną wargę. Zaraz jednak Demon zmienił swój cel na jej najwrażliwszą część ciała. Westchnęła głośno czując jego ociekający od śliny języczek, czuła jak przesuwa nim po jej cząstce dość delikatnie.
- nn.. nieeee.. - wymruczała próbując się poruszyć ale była niestety zbyt mocno przyciśnięta do materaca. W końcu z jej ust wydostał się głośny jęk gdy jej oprawca przejechał nieco mocniej języczkiem. Szybki i intensywne pieszczoty sprawiły że z ust uchodził jęk za jękiem. Z pomiędzy jej ud zaczęło wydobywać się o wiele więcej lepkiej, przezroczystej substancji niż dotychczas. Ewidentnie sugerując że jest cholernie podniecona i jest jej bardzo dobrze. Chodź przyznać tego nie miała zamiaru szarpiąc się mocniej i piszcząc. Szybko ją złamał tymi wyczynami.
- jeszcze.. ahhh.. taaak.. taaak.. Aster.. ! - zrobiła się bardziej uległa niż by tego chciała. Zamknęła oczka dysząc, jęcząc i błagając o więcej. Już nie siłowała się z nim, poczuł pod łapkami jak jej uda same się rozkładają na materacu dając mu lepszy dostęp. Uniosła przy tym miednicę nieco aby przybliżyć swoją cząsteczkę do jego ust dając mu jasno do zrozumienia że podoba jej się to co robił. Szarpnęła kajdanami wijąc się pod nim na tyle na ile pozwalał jej Blackwell.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aster

avatar

Liczba postów : 150
Dołączył/a : 23/02/2016

PisanieTemat: Re: Trudne początki..   Sob Mar 12, 2016 3:13 am

Lizał. Nie zaprzestawał. A im więcej z niej wypływało, tym więcej było w jego usteczkach. Mimo, że bez smaku, to wydawał takie mruczenie, jakby była to najbardziej smakowita potrawa. Choć mogło się wydawać, jakby warczał. Jego odgłosy były po prostu drapieżne. W końcu oddał się całkowicie pożądaniu, swej rasowej dzikości. Wbił się z wrażenia aż pazurkami w jej i tak już nieco poharatane uda. Pragnął zapewnić więcej atrakcji jej ciału. Czuł, jak wiele przyjemności uchodzi z jej ciała. Jako władca tejże sfery w magii, zdawał sobie sprawę z tego jak bardzo dobrze się czuje. Wtem do jego uszysk dotarł jej głos. Nie dowierzał po części, że dziewczyna została złamana i chciała więcej. Poczuł dumę, większą satysfakcje niż wcześniej. Postanowił zatem zgodnie z jej wolą, zapewnić jeszcze chwile doznań ze swym jęzorem. O tak, pewność siebie w nim urosła, a tym samym nacisk i intensywność tegoż ozora, jaki notabene był dziwnym cudem cholernie wprawny w tejże igraszce. Bawił się z nią tak długo, by doczekać się z jej strony orgazmu. I jeżeli zdołał to zrobić, cofnął głowę i wyprostował się, zakładając ręce na siebie, dalej na klęczkach. Spojrzenie poleciało w nią, arogancki uśmiech, sadystyczny, ze szczyptą psychopatyczności w sobie. Wręcz mówił "jesteś moją zwierzyną". Tak to odbierał. Patrzył w taki sposób, jakby Seiyushi należała teraz do niego, była wyłączną własnością, gdyż wygrał bitwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trudne początki..   

Powrót do góry Go down
 
Trudne początki..
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Pokój Czterech Pór Roku
» Powiedz coś o sobie
» Pamietniczek - Początek
» Gothic "Nowy Początek"
» Porady na początek & FAQ

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Roleplay :: Archiwalnia-
Skocz do: