Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sob Sie 12, 2017 10:23 pm

First topic message reminder :

Wielki event mający miejsce co kwartał, targi niewolników. Stolica słynące z niewoli, to tu się wszystko zaczęło. Pierwsze zniewolenia, pierwsze zakupy żywego towaru. Miejsce słynące z handlarzy i łowców. Od małych dzieci po dojrzałe okazy najróżniejszych ras. Na głównym placu od świtu już roiły się stoiska. Każdy handlarz miał swoje miejsce. Podział był na sektory. W samym centrum placu było zarezerwowane miejsce dla najdroższych nabytków. Anioły, demony, czystokrwiści, mieszańcy, istoty o wyjątkowej urodzie i umiejętnościach. Jak się było bogatym to można było sobie pozwolić na niewolnika z najwyższej półki. Pogoda idealna, można nu rzec, może nieco za ciepło. Piękne błękitne niebo, ani jednej chmurki na nim. Delikatny zefirek co jakiś czas pomykający po zebranych na świeżym powietrzu. Targający delikatnie za kosmki włosów, poruszający delikatnie, lekkich tkanin. Mocne szarpnięcie kajdan wytaszczyło z wozu młodą kobietę o białych włosach. Runęła z impetem o podłoże z głuchym hukiem. - Rusz się leniwa szmato! - warknął typ ciągnący za kajdany. Tym samym 'polerując podłoże niewolnicą. Zwracało to uwagę pobliskich zebranych. I sytuacja trwała do momentu kiedy nie dostał przez grzbiet kijem. Uderzenie zmusiło go do padnięcia na kolana. - Jak cię kurwa zdzielę przez ten pusty łeb to się nauczysz obchodzić z drogim towarem!!! - warknął ubrany w drogie szaty mężczyzna. Ewidentnie handlarz mający w posiadaniu kilka ciekawszych egzemplarzy. W tym białowłosą dziewczynę. Podszedł bliżej i złapał za podbródek unosząc go nieco wyżej tak aby przyjrzeć się czy jej buzia nie zostałą za bardzo poharatana. - No no.. słyszałem że nie do zdarcia jesteś. To ta lepsza cześć twojej krwi pewnie. W sumie wisi mi to, najważniejsze żeby cię drogo sprzedać, a co się potem stanie to mnie to już gówno obchodzi..- zaśmiał się i odszedł w bok i pokazując do której klatki wystawowej ma być zamknięta. Nawet nie syknęła gdy została brutalnie złapana za przedramię i siłą wepchnięta za kraty na wystawie. Złote oczy z obojętnością śledziły otoczenie. Dłonie ujęły metalowe pręgi krat i oparła policzek o jeden z nich. Gdzieniegdzie miała nie do końca zagojone rany. Na plecach ewidentne ślady od bata. Zapewne została wychłostana srogo poprzedniego dnia. Ale jej ciało nie posiadało żadnych innych blizn. Skąpo ubrana żeby pokazać jej wszystkie atuty dla wysępienia jak najlepszej ceny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Christopher
Admin
Admin


Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 8:51 pm

Ogień rozpalony po prędkości, odizolowany bezpiecznie za pomocą kamieni i napełniony chrustem po brzegi, co będzie się paliło z dwa kwadranse jak nie lepiej. Choć mimo wszystko podczas składania ognia, od czasu do czasu rzucał spojrzeniami w stronę Saiyuri, co by pewnym być że znajduje się niedaleko.
Z śpiącą królewną wtuloną w siebie, siedział spokojnie przy ognisku i odpoczywał, nie reagując uprzednio jakoś szczególnie na całkiem miłe komentarze poza przyjaznym uśmiechem.
- Nie bój się mnie, zbliż się do ognia. Noce bywają zimne, a czeka nas jeszcze raz tyle w podróży. Powinnaś odpoczywać, Saiyuri. Masz... - i tak nagle postanowił ściągnąć swoją szatę, ukazując już pełnie swojego ekwipunku, jak i ubrania pod, które było w pełni skórzane, wzmacniane, pasujące do kogoś potrzebującego lekkiej ochrony w walce.
Rzucił on drogą szatą niczym jakąś szmatą wprost w stronę białowłosej, po czym powrócił spojrzeniem ku ogniu, zaczynając roztaczać wokół siebie energię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri



Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 9:05 pm

Siedziała spokojnie przy ognisku, nieco dalej oczywiście ale na tyle żeby czuć jego ciepło. Słysząc jego słowa zerknęła w jego stronę i w porę nawet bo gdy rzucił szatą to dość wprawnie ją złapała w dłonie. Spojrzała na materiał, delikatnie sunąć paluszkami po tkaninie. Czuła wyraźnie zapach chłopaka. Całą podróż na koniu czuła i z tkaniny też dało się wyczuć. Nawet przyjemny zapach, to musiała przyznać. Przez chwilę się wahała ale po dłuższym czasie narzuciła na ramiona jego ubranie. - Dziękuję.. - powiedziała na tyle głośno by usłyszał. Poczuła nagle coś specyficznego, aż przymknęła oczka i zaciągnęła się powietrzem powoli. - Nie powinieneś tego robić.. zwłaszcza tutaj.. - wyszeptała nieco ciszej, po czym spojrzała na jego twarz. - Nie jesteś człowiekiem.. z pewnością nie pełnokrwistym.. masz aurę.. dziwną.. ciemną.. pomimo że jesteś taki miły... - mówiła w spokoju. - Shinra będzie pokojówką twojej pani.. a ja? Kim mam być skoro na pokojówkę się nie nadaję? Mam być twoją tarczą i mieczem? - spytała ze spokojem i przechyliła lekko główkę w bok wlepiając swoje złociste ślepka w niego. Widać wyczekiwała odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 9:18 pm

Rudzielec wraz z uraczeniem go słowami, spojrzał nań z ukosa w skupieniu, wysłuchując słów. Mimo wszystko dalej wypuszczał z siebie swoją dość groźną energię.
- Sam nie wiem. Zadecyduje o tym pewno moja Pani. Prawdopodobnie Shinra, która co jak co, ale chyba za bardzo mnie polubiła, będzie czymś w postaci mojej własności. Natomiast ty będziesz służącą właśnie mej Pani. Co prawda wiele zależy od tego, co jej powiem, bo mogę stwierdzić, żeś Ty należysz do mnie, a Shinra do niej. Aczkolwiek jesteś piękniejsza i gdybym tak zrobił, mógłbym obrazić mą Panią... - powiódł wtem spojrzeniem na powrót w stronę ognia, wzdychając. Pozwolił sobie na nieco swobody, zaprzestając aż nadto przyjaznego wyrazu twarzy. Ten natomiast ukazał coś na wzór smutku czy żalu, który lada moment wrócił do neutralności. - Nie mówmy o mej aurze. Choć... Jestem zdumiony że ją wyczuwasz - dodał, gdy nagle jego oczyska zmieniły się. Buchnęły pomarańczowym światłem, a niegdyś nieistniejąca źrenica pojawiła się, choć była w pionowatym, ostrym, kocim kształcie. Energia wokół równiez skumulowała się, tworząc coś na wzór bariery. W dodatku bardzo szerokiej, na co najmniej setkę metrów. Każda istota, która ją przekroczy, poinformuje rudzielca o swoim istnieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 9:31 pm

Wysłuchiwała jego wyjaśnień ale nie wnikała w cały sens która niewolnica z kim zostanie. To będzie jak ruletka, zwykła losowość zadecyduje o jej losie. Uniosła brew gdy ją skomplementował, zaskoczona jego konkluzjami. - Nie ważne jaka będzie twoja decyzja.. dostosuję się.. z tym i tak nie mam wyboru.. - wyjaśniła wlepiając wzrok w ogień na chwilę, po czym westchnęła lekko. - Za duża.. tracisz na nią zbyt wiele energii.. czuć nie tylko wibrację ale i twój zapach.. stał się intensywniejszy.. - zaciągnęła się ponownie zapachem i spojrzała na chłopaka. - Nie powinno cię to dziwić, nie jestem człowiekiem.. wyczuwam energię nadludzi, mogę określić ilość jednostek, rasę i dystans.. Chyba nie do końca opanowałeś tą umiejętność.. albo po prostu jesteś bardzo zmęczony i nie umiesz dostroić fal energii. - to mówiąc wstała z pniaka i zaczęła się rozglądać po okolicy. - Wyłącz barierę i odpocznij.. jak sam mówiłeś, przed nami jeszcze długa droga.. będę pilnować warty.. obudzę cię jak coś się będzie zbliżać.. - powiedziała ze spokojem w głosie i siadając w jego szacie tak żeby móc obserwować otoczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 9:45 pm

Oczywiście i on wysłuchał jej z uwagą, pozwalając sobie na drobny uśmiech w jej stronę. Mimo zapewnień pokiwał on głową na boki, dostrajając nieco swą umiejętność by zużywała mniej energii, zgodnie z zaleceniami.
- Jestem nieporadny w używaniu magii, muszę to przyznać. Lecz mimo wszystko sobie poradzę. Nie tylko Ty masz wrażliwe zmysły. Co prawda nie wyczuwam aż tak magii, ale ten nos świetnie sobie radzi z zapachem. Dlatego odpocznij, gdyż ja konno wytrzymam, a Ty ledwo się trzymałaś na siodle. Dystans podobny, jesteśmy zaledwie w połowie... - rzucił w odpowiedzi, wyciągając swoją specjalną kuszę spod kabury. Ciekawa konstrukcja, dająca naprawdę spore pole do manewru przy bitwie na dystans. - Możesz być spokojna. Bo co jak co, ale największą wiarę w siebie dzierżę podczas walki - dodał, powracając oczyskami do ogniska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 10:00 pm

Spojrzała przez ramię na chłopaka. - Jesteś bardziej uparty niż wyglądasz.. - skomentowała powracając wzrokiem w kierunku drzew. Przez chwilę milczała skupiając się na swoich zmysłach, ale po dłuższej chwili odezwała się sama z siebie. - Jazda konno nie jest dla mnie problematyczna.. - zaczęła spokojnie, nadal wlepiając się w mrok. Dłuższa pauza i postanowiła kontynuować wypowiedź. - To.. to bliskość drugiej osoby mnie bardziej wyczerpuje.. nie nawykłam.. przywodzi na myśl same paskudne wspomnienia. Nie ufam Ci na tyle by czuć się swobodnie będąc blisko do tego stopnia, aby czuć ciepło twego ciała czy intensywny zapach. Pod tym względem się od siebie z Shinrą bardzo różnimy.. Ona będzie do ciebie lgnęła.. a ja będę od Ciebie stroniła.. To nic osobistego.. - dodała na sam koniec i podniosła się z pnia zwracając się nieco w prawo. - Czujesz? - spytała cicho zerkając przez ramię na chłopaka. - Dwa niskiej krwi demony i człowiek.. - wyszeptała na tyle cicho aby usłyszał. Zrobiła krok w stronę ogniska i jednym ruchem dłoni sprawiła że ogień zaczął gasnąć bardzo szybko pochłaniany przez cienie. Shinra nadal smacznie spała nie wyczuwając niczego. - Są nie daleko.. i idą bardzo powoli w naszą stronę. Wyłącz barierę bo nas wyczują.. - dodała robiąc krok w tył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 10:16 pm

Rudzielec chciał już coś powiedzieć by zapewne dodać otuchy dziewczynie, przynajmniej to można byłoby wysnuć po jego dość przyjaznej mimice twarzy, lecz wtem coś się pojawiło, na co przytaknął potwierdzająco na pytanie o wyczucie. Oczywiście wyłączył swoją barierę, wyczulając zmysły
- Pilnuj Shinrę. I tak nas już musiały wyczuć, że zbliżają się akurat do tego miejsca... Nie podoba mi się to... - powiedział ostatnie słowa pod nosem, ściągając powolutku i spokojnie dziewczyne z siebie, kładąc ją blisko ogniska, od którego ziemia była jeszcze ciepła. Zwrócił się dokładnie w stronę, z której diabelstwa szły, ukazując tym samym że nie jest byle rzezimieszkiem mającym się za łowce. Zdawał sobie świetnie sprawę z tego, z kim walczy, biorąc profesjonalnie sprawę na poważnie. - I zapomnij o tym co zobaczysz... o ile wygramy tę batalię... - dodał, wyciągając z kieszonki fiolkę z zielonym płynem, którą szybko wlał do gardziela. Aż jego żyły się pogrubiły na drobną chwilę, a same oczyska nabrały o wiele groźniejszego wyrazu. Emocje zeszły na drugi plan, stąd totalna neutralność wprost na jego mimice twarzy. Był gotów i czekał na ujawnienie się wrogów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 10:31 pm

Wlepiła spojrzenie w chłopaka i przytaknęła skinieniem głowy. Podeszła bliżej leżącej Shinry i obserwowała jak chłopak wypija jakiś eliksir wzmacniający. Przechyliła lekko główkę w bok zaciekawiona efektami napoju. Nie miała czasu napawać się zbyt długo bo z krzewów wyłoniły się wrogie jednostki. - W końcu.. jak długo można szukać? Nie płacą nam za zwiedzanie okolicy. Te gnojek oddaj złotooką i spierdalaj póki nie chce mi się wyjmować miecza. - warknął jeden. Saiyuri powoli zaczęła iść w stronę trójki nieproszonych gości. - Jaka grzeczna niewolnica.. dobrze.. dobrze.. chodź tu do nas to krew się nie poleje.. chcesz chyba chronić swojego pana.. - powiedział jeden z demonów. - Dawno nie dostaliśmy takiego łatwego zlecenia.. - dodał po chwili uradowany demon. - Pachniecie jak On.. jak młody Lord z Targów.. to on wam zlecił porwanie, prawda? - powiedziała ze spokojem w głosie będąc już w połowie drogi do przybyszów. - Nooo sporo nam zapłacili żebyśmy mu cię przyprowadzili laluniu. - dodał po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 13, 2017 10:48 pm

Patrzył na wrogów. Skutecznie wędrował wzrokiem z jednego i na drugiego. Przygotował już plan, który niestety został zniszczony częściowo przez niewolnice. Jego mina pierwszy raz prawdopodobnie ukazała soczystą złość i irytację. Zacisnął dłoń aż na rękojeści swego interesującego wynalazku.
- Zatrzymaj się, Saiyuri. Wróć, to rozkaz - powiedział stanowczo, będąc mocno podirytowany. - A Wy, Łowcy Głów, nie zechcielibyście raczej porozmawiać? Ktoś, kto był w stanie ją zakupić i przebić samą ofertę młodego lorda zapewne ma coś lepszego do zaoferowania, nie sądzicie? - jego źrenice nagle zniknęły, a jedyne co zostało z poprzedniego efektu to pomarańczowe, mieniące się światło. - Przy okazji powiem, że jest ona własnością Karmazynowego Sądu i jakikolwiek atak z waszej strony pogorszy stosunki zarówno z wami, jak i z miastem. Karmazynowy Sąd nigdy nie zapomina, a ceny dla najemników mogą drastycznie spaść... - powiedział poważnie, nie uśmiechając się nawet. Wyciągnął jednak coś za swoimi plecami, będąc przygotowany do ewentualnej obrony. Skupiał się nie tylko na wrogach przed sobą, ale i badał tereny wokół jakoby chcąc udaremnić im jakąkolwiek próbę ataku na niego. Łącznie z drogą powietrzną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Sie 14, 2017 8:14 pm

Stąpała powoli w stronę trzech napastników. Dopiero okrzyk rudzielca sprawił że się zatrzymała w miejscu, zasłaniając mu cele. Przechyliła głowę, spoglądając na łowcę przez ramię. Złociste ślepka wbiły się w jego własne pomarańczowe oczka. - Jestem twoją własnością.. ale tego rozkazu nie spełnię.. - powiedziała ze spokojem w głosie i powracając wzrokiem do napastników lekko przechyliła głowę w bok. - Nie musisz mnie chronić, umiem sama o siebie zadbać.. - dodała nieci głośniej i zaczęła iść w ich stronę z lekkim uśmieszkiem. Zmrużyła nieco ślepka i kiedy była tuż przy nich zrobiła susa w przód uchylając się ciałem pod kątem. Ominęła ostrze jakie demon wymierzył w nią i przyłożyła z całej siły pięścią w splot sprawiając że ciało ofiary zgięło się nieco w przód. Drugą dłonią złapała za krtań i syknęła gdy ostrze miecza przebiło jej udo na wylot. Drugą ręką złapała za nadgarstek przy rękojeści miecza i zacisnęła na nim mocno dłoń. Pale wbiły się w szyję, i ścisnęła w dłoni krtań wyszarpując ją jednym gwałtownym ruchem. Krew bryzgnęła na dziewczynę a zwłoki demona runęły na trawę z niemym hukiem. Świst ostrza w powietrzu sprawił że zrobiła krok w bok, niestety stała za blisko i oberwała w ramię. Rozcięta szata na przedramieniu szybko zaczęła barwić się na szkarłatny kolor. Zwód w bok, krok w tył i łapiąc za rękojeść wyjęła ją szybko z nogi, nieco na nią utykając z cichym sykiem. Drugi demon ruszył na nią machając ostrzem po skosie z jednej strony na drugą. Kręciła się z nim niczym w tańcu. Parując i zbijając jego ataki dość płynnie. Znała się na szermierce, to było pewne. Groźby i wrzaski nie robiły na niej wrażenia, w końcu sparowała atak i napierając mocniej wybiła ostrze z rąk wroga, niestety podczas tego manewru źle stanęła na ranną nogę i wybiła się z rytmu. Demon rzucił się jej do szyi i wgryzł się w bark powalając ją przy okazji na ziemię. Trochę się szamotali aż ta nie uderzyła go z pięści w skroń zmuszając typa do wyrwania kłów z jej ciała. Złapała go mocno za włosy odchylając mu głowę w tył i z pięści uderzyła w szyję miażdżąc krtań. Szybko go skopała z siebie w bezpieczną odległość i leżąc na plecach dostrzegła jak człowiek spierdala w przeciwną stronę. Demon szarpał się przez jakiś czas na ziemi ale w końcu po chwili przestał się ruszać. Sprzeciwiła się swojemu panu, czekała ją pewnie kara. Zamknęła oczy i przyłożyła rękę do krwawiącego barku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Sie 14, 2017 11:27 pm

Obserwował, czekał na reakcje ze strony demonów, będąc niestety zmuszony do powstrzymania się przed swym atakiem ze względu na przeszkodę w postaci Saiyuri. Dlatego też tylko obserwował miejsce, które lada moment zmieniło się w pole walki. Jednakże ani myślał jej pomagać, nie teraz, wyglądając na coraz bardziej rozzłoszczonego z sekundy na sekundę, w szczególności im więcej ran dostawała, tym intensywniej buchały irytacją jego oczyska.
W końcu wymierzył kuszę i wystrzelił. Nie w demona lub w dziewczynę, a uciekającego tchórza wprost w tył głowy. Bełt nie był zwyczajny. Szybszy od normalnego, magiczny, niewyczuwalny poprzez słuch. Jedyna możliwość była zobaczeniem go, aczkolwiek istoty uciekające raczej nie miały szansy na ucieknięcie przed swym lecącym fatum aka śmierci.
Po tym ruszył w jej stronę, chowając uprzednio kuszę. Zatrzymał się metr zaciskając zęby i pięści z całych sił swych.
- Jedną rzeczą jest sprzeciwianie się swemu Panu, który karciłby za choć samo westchnięcie, a inną rzeczą jest sprzeciwianie się komuś, kto stara się traktować swego niewolnika na równi, starając się dać mu spokój, wyżywienie, ochronę i ciepło podczas mroźnych nocy... Jestem strasznie niezadowolony... Pozostawiłaś bez ochrony Shinrę, podczas gdy jakiś potwór mógł obrać ją za cel, zostałaś ranna, choć to akurat bez różnicy oraz udaremniłaś mi jakąkolwiek próbę ataku - wysyczał, robiąc kilka głębszych wdechów, po których zwrócił się do niej tyłem. - Wracaj do ogniska, męczenniku, jeśli sądziłaś że pogratuluje za Twoją niesubordynacje wraz z Twoją wygraną to grupo się myliłaś. Nie po to wysłano mnie a nie jakiegoś pieprzonego Lorda, co by mi niewolnicy musieli walczyć... Bo to, Saiyuri, nie była wcale dobra walka, a bezmyślna... - warknął i samemu powrócił do ogniska, siadając i z dala od Shinry, jak i od ewentualnej Saiyuri.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Sie 14, 2017 11:49 pm

Słuchała tego co mówił ale się nie odzywała. Czekała aż skończy swój wywód. Oddech miała spokojny, umazana była swoją krwią i krwią swoich ofiar. Kiedy już wrócił do ogniska, powoli się poderwała z trawy i sama ruszyła w stronę ich rzeczy. Na przekór niemu i samej sobie podeszła bardzo blisko chłopaka. Milczała przez dłuższą chwilę i powoli zdjęła z siebie jego ubranie. - Zniszczyłam ci szatę.. to karygodne.. moje postępki są karygodne.. ale moja lojalność jest wykupiona.. - powiedziała kładąc jego szatę obok na pniu. Mógł dostrzec jak z rany na udzie powoli ulatnia się para, rana się sama zasklepiała od momentu wyjęcia ostrza z uda. To samo na ramieniu i na barku. Po ugryzieniu nie było ani śladu. - Zapłaciłeś za mnie aż za dużo i chciałeś jeszcze dopłacać żeby ci dali spokój.. wróciliby jutro.. co do Shinry, nie było żadnego zagrożenia wobec niej. Mam lepsze zmysły niż mój tymczasowy pan.. nie potrzebuję ochrony mojego tymczasowego pana.. te rany to nic.. styl walki nie musi ci się podobać, jest skuteczny bo nie wymagał twojego udziału.. powinieneś być rad że nie musiałeś sobie brudzić rąk.. inni byliby zadowoleni.. no ale.. co głupia niewolnica może wiedzieć? W końcu jesteś łowcą.. i wiesz wszystko lepiej.. - jebnęła mu monolog, po ranach nie było prawie śladu gdy odwróciła się do niego plecami i oddaliła się od ogniska siadając przy drzewie obok. Podciągnęła kolana do klatki piersiowej i oplotła je rękami. Oparła policzek o kolana i zamknęła oczęta. Chłód bijący z pnia o który była oparta i z trawy na której siedziała przyjemnie chłodził zgrzane od środka ciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 12:04 am

Wysłuchał ją już tylko z grzeczności, wbijając wzrok w dziewczynę z niezadowoleniem w dalszej mierze. Złapał w końcu za szatę, wstał i podszedł do Shinry, na którą postanowił ją nałożyć. Wrócił, milcząc jeszcze przez jakiś czas.
- Odpoczywaj przez stracony sobie czas, byś jutro dała radę utrzymać się za mymi plecami. Walczysz jak wampir, który nie lęka się swego żywota, tyle że ty robisz to jakbyś chciała sama siebie ukarać... Zresztą, siad, zamknij usta, nie odzywaj się niepytana, chyba że wyczujesz wrogów. Nie ruszaj do ataku bez mego pozwolenia - wysyczał w jej stronę rozzłoszczony, starając się już i samemu milczeć, skupiając się na wykrywaniu istot wokół za pomocą swych zmysłów, jak i na podtrzymaniu na nowo rozpalonego ognia. TEraz pozostało mu czekać aż do nastania pół-świtu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 12:22 am

Musiał dorzucić swoje parę groszy, musiał jeszcze dodać od siebie coś więcej. Siedziała tak oparta, sama nawet nie zauważyła kiedy coś ją zmogło. Film jej się urwał z rosnącego ciepła, choć byłą daleko od ogniska. Zaczęło świtać i Shinra wraz z pierwszymi promieniami otworzyła białe ślepka rozglądając się po okolicy. Miała na sobie brudną od krwi szatę swojego pana. Aż się wystraszyła i szybko pomknęła spojrzeniem na rudego. Widząc że nic mu nie jest aż odetchnęła z ulgą. W najbliższym zasięgu nie było jednak jej koleżanki. Dopiero gdy się podniosła, dostrzegła leżącą na brzuchu pod innym drzewem w swoim stroju niewolnicy złotooką. Ślady zaschniętej krwi na jej ciele sprawiły że młoda dziewczyna poderwała się jak poparzona i ruszyła do koleżanki. - Saiyuri.. Saiyuri.. budzić się.. co tobie stać się? - w głosie dało się słyszeć panikę, a ta narastała wraz z faktem że dziewczyny nie dało się wybudzić. - Panicz zobaczyć.. ona chora.. nie budzić się..!! - zakrzyknęła w stronę łowcy. Przekręciła z trudem nieprzytomną na bok i przyłożyła policzek do jej czerwonego policzka. - Gorąco.. dużo woda.. Saiyuri budzić się.. Shinra prosi, budzić się.. - szarpanie za ramiona nie pomagało, białowłosa nie chciała się obudzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 12:36 am

Łowca czuwał. Wraz z rozbudzeniem Shinry, spojrzał na nią z ukosa i uśmiechnął się nieznacznie, a zaraz po tym wstał przez jej nagłe wystartowanie niczym torpeda do pewnej kobiety. Rozciągnął się leniwie, przygniótł buciorem ogień, a następnie sam ruszył w stronę nieprzytomnej. Zatrzymał się, przykucnął, sprawdził dłonią oddech, jak i gorączkę, aż w końcu podniósł Saiyuri i przerzucił przez swe ramię na tyle delikatnie, na ile mógł.
- Nie jestem znachorem, Shinra. Musimy szybko udać się do domu mego Pana. Tam są leki i jedzenie. Dlatego, jeśli mógłbym Ciebie prosić o to, byś wytrzymała jak najwięcej, co byśmy mogli dostarczyć ją jak najszybciej do nowej Pani? - zapytał się i ruszył w stronę konia nieco przyspieszonym krokiem. Przerzucił ją niczym jakimś workiem z ziemniakami na rumaka z tą różnicą, że zadbał o jej bezpieczeństwo i przypiął bardzo mocno pasami do grzbietu, co by nie mogła stamtąd wylecieć. Dodając rzekomego komfortu owinął ją uprzednio kocem. Po tym skinął do dziewczynki. - Chodźmy - dodał i za jej pozwoleniem pomógł jej usiąść na siodle, szybko doń dołączając i mocno przybliżając się do plecków młodej. Złapał za wodzę, które również odwiązał nim w ogóle przystąpił do tejże akcji i ruszył z galopem, trzymając mocno Shinrę w okolicach brzucha, co by nie spadła. Prędkość konia tym razem była szybsza niż poprzednio, co za tym i idzie trudniej było się na nim utrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 12:48 am

Shinra przechyliła lekko głowę w bok widząc jak przedmiotowo jest teraz traktowana jej przyjaciółka. Nie było to nic nowego, młodsza doskonale wiedziała jakie miejsce ma niewolnik w tym świecie. Spuściła lekko głowę w dół i podeszła do konia nieco mniej ochoczo. - Saiyuri rozgniewać pana.. - wyszeptała lekko zasmuconym głosem i obróciła głowę wpatrując się w nieprzytomną dziewczynę. Gdy ruszyli z kopyta, młoda złapała się dodatkowo grzywy rumaka dla większego bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Bliskość pana tuż za nią sprawiała że miała lekkie rumieńce na policzkach ale zmartwienie stanem starszej niewolnicy było teraz bardziej widoczne na buzi młodej. - Ta krew.. Saiyuri być niegrzeczna.. i panicz ją ukarał w noc? - spytała bardzo cichym, niepewnym głosem. Widziała jak Handlarz sobie radził z niesubordynacją, serduszko aż ją zabolało że Rudzielec mógł mieć podobne metody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 12:56 am

Wyruszył tak prędko, na ile koń mu pozwalał, wprowadzając się na jedną z głównych, acz mało uczęszczanych dróg do wyznaczonego miejsca. Słysząc pytanie westchnął niezadowolony, z szczyptą nawet i nieukrywanego smutku, starając się nie obdarować dziewczyny spojrzeniem a drogę, stale będąc w skupieniu.
- Chciałbym ją ukarać, ale jestem chyba zbyt dobry. Chciałem ją uderzyć, ale nawet tego nie byłem w stanie. Jednakże stan w którym przebywa jest z jej własnej winy, gdyż sama postanowiła walczyć z dwoma demonami zamiast zostawić to osobie, która była na to przygotowana. W dodatku jej styl walki... przypomina zbyt pewnego i stawiającego na regeneracje wampira aniżeli człowieka... A ja nienawidzę takiej arogancji... - podzielił się częścią swych myśli, wypuszczając z ust głośne, ciut zmęczone westchnięcie. - Zostawmy to, Shinra... Nie trać energii na mówienie, a trzymaj się. To nie tak, że nie chce jej pomóc, ale naprawdę nie mamy jak. Musimy ją zabrać jak najszybciej do kogoś, kto się na tym zna - dodał, strzelając kilka razy wodzami co by przyspieszyć konia jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 1:17 am

Shinra wysłuchała jego wyjaśnień i pokręciła głową na boki zaprzeczając. - Panicz nie rozumieć.. Saiyuri nie arogancka.. Saiyuri dobra.. ona cenić dobro innych.. bardziej niż swoje.. ona dobra i kochająca.. ale pokazuje przed inni że silna i że ona nie potrzebować nic.. ale potrzebować.. ale Pani nie widzieć, nikt nie widzieć bo nikt nie znać jej.. - stanęła w obronie swojej koleżanki jakby wiedziała znacznie więcej niż się wydaje. - Panicz może uderzyć, Saiyuri znieść wszystko, ona mówi Shinri że nie czuć ból, a Shinra słyszy i widzi ile chłost, ile cięć.. bo dobra regeneracja to każdy chce patrzeć na nią i nikt nie myśli o tym że niewolnik też czuje.. ale jak tyle czuje.. to już nie czuje.. bo już nawykła. Ale ona nie wampir.. ona córką demona silnej krwi, kasty mroku i piękna istota.. łagodna, delikatna. Ale Panicz widzieć wszędzie wampiry, a to źle bo nie każdy jak wampir być.. - dodała po chwili do wypowiedzi po czym zamilkła. Widocznie powiedziała co miała powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 1:38 am

Rudzielec co prawda wysłuchał Shinry, lecz tym razem już zdawkowo, starając się skupić na jeździe aniżeli rozmowie. Po tym jedynie przytaknął, nieco zmęczony, nie racząc ją już żadnym słowem i milknąć na kolejną, kilkugodzinną drogę.
Po jakimś czasie wjechali na tereny bagien. Były one jednak nietypowe, przesiąknięte wonią krwi, roztaczające nieprzyjemną, przytłaczającą aurę mrożącą posokę w żyłach, mówiącą jasno że trzeba stąd uciekać jak najszybciej. Wszystko wokół zdawało się być maźnięte jasnym-błękitem, zgniłe i martwe. Mimo to życie aż buchało, gdyż gdzie nie spojrzeć, można było zobaczyć jak przeogromne, wielkie komary o igłach mogących przebić człowieka - przemierzają z jednych krzaków do drugich, albo krokodyle czuwające w gęstej trawie, za która kryło się głębokie, martwe jezioro lub bagienko. Zdawać by się mogło, że wszelakie istnienia w tym miejscu są właśnie stworzone po to, by odebrać drugiej istocie życie. Nie mówiąc już o mgle, która im dalej, tym mocniejsza na tyle, by po chwili dziewczyna mogła widzieć tylko metr przed siebie. Nic jednak rudowłosego nie zaatakowało, który wyglądał na szczególnie spokojnego wśród tej całej niebezpiecznej dziczy. Jechał coraz wolniej, uśmiechając się nieznacznie pod nosem, aż tu nagle wydostali się całkowicie spod mgły, a ich oczy mogły uświadczyć wielką rezydencje otoczoną murem z kratami zakończonymi ostrymi szpikulcami.
Ruszył on do bramy, przy której stał już mężczyzna. Stary, ubrany w smoking. Ukłonił się otwierając bramę.
- Zapraszam Paniczu do środka. Czekaliśmy na wasze przybycie - odezwał się, podczas gdy Rudzielec zszedł z konia.
- Ta... ta... - dodał pod nosem, łapiąc za wodzę i prowadząc konia przez bogate, ładne ogrody w stronę drzwi wejściowych. Tym razem nie ściągnął dziewczynki, przynajmniej jeszcze nie teraz. - Wreszcie chwila wytchnienia... - burknął, uspokajając się. - Wreszcie... - zakończył, przymykając zmęczony jedno oko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 8:04 pm

Oczy Shinry się zrobiły większe. - Oh Shinra tu być pokojówka dla nowej Pani? Tu tak pięknie! - powiedziała zakrywając dłońmi usta. Oczy wędrowały wszędzie gdzie tylko mogły, kwiaty i miły pan przy bramie przed którym się pokłoniła lekko. - To nie było wcale daleko Paniczu, Shinra dzielna, wytrzymała podróż.. - powiedziała dumna z siebie i po chwili przypomniała sobie że jest jeszcze Saiyuri, która dyndała przewieszona przez konia jak jakiś stary, zrolowany dywan. Dziewczyna przechyliła się nieco w bok i zaczęła głaskać na wysokości pleców białowłosą. - Saiyuri być spokojna, nowa pani być miła i pomóc.. ty wyzdrowieć.. - powiedziała nieco zasmuconym tonem głosu. Jednak nie dostała żadnej odpowiedzi. Pomimo wierzgań rumaka i galopu na najwyższych obrotach dziewczyna się nie wybudziła ze swojego snu.Na buzi nadal byłą czerwona, jedynie oddech zdawał się być nieco cięższy. Młoda wyciągnęła dłonie w stronę rudzielca kiedy był gotów ją zdjąć z wierzchowca i z radością wymalowaną na ustach pozwoliła sobie pomóc. Po czym stanęła bardzo blisko niego. - Kiedy poznamy nowa panią? - spytała nieco podekscytowana wpatrując się w mężczyznę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 9:35 pm

Rudzielec wraz z jej wystawieniem rączek, postanowił ją i ściągnąć z konia, będąc blisko drzwi frontowych. Po tym ruszył na tył konia i odwiązał "stary dywan", przerzucając Saiyuri przez ramię, lecz znów ze swoją irytacją. Pamiętliwy łowca, ot co. Lada moment obrócił się na pięcie i pokierował swe cielsko w stronę wyczekiwanych zapewne bram ku "przeznaczeniu". Stanął naprzeciwko nich, złapał za klamkę i otworzył, ukazując czerwone dywany złotem przeplatane, kręcone schody, obrazy na ścianach, oświetlenie z lamp sufitowych, półki z książkami, dekoracjami i różnego rodzaju duperelami, komody obłożone drogą biżuterią. Był to dom jak z opowiadań, typowy, bajkowy, bogaty.
Dopiero wtedy mężczyzna postanowił odpowiedzieć na jej pytania.
- Byłaś dzielna, Shinra. Lecz... Niestety nowej Pani jeszcze nie zobaczysz. Jest zbyt... wcześnie. Jeszcze śpi. No i... - rozerzał się po pomieszczeniu, ruszając w stronę ogromnych, dwuczęściowych drzwi prowadzących do kuchni. Pchnął je, ukazując całkiem nieźle wyposażone wnętrze z kucharką na czele. Była to prawdziwa babina z włosem splecionym w kok, siwa, dość mała i grubiutka. Nie trzeba byłoby tu świec, jej uśmiech i to, z jakim uczuciem i zadowoleniem pichci ciastka z czekoladowymi kuleczkami wystarczył, aby rozświetlić nie tyle pomieszczenie, ile serca nadzieją i dziwną miłością. Babunia wyciągnęła za pomocą drewnianej łychy ciastka, układając je na stole. Wtem zauważyła nową duszyczkę, a jej i tak już spory wygibas na ustach wygiął się jeszcze bardziej. Nic nie mówiła, a wykonała skinięcie w stronę ciasteczek. - Och... Ciastka dla nowoprzybyłych? Śmiało Shin, jedz. No i właśnie... Nie będziesz pokojówką mojej Pani tak sobie przemyślałem. Lepiej będzie jeśli zachowam Ciebie dla siebie. Nie przeszkadza to Tobie? Saiyuri oddam Pani - powiedział. Nagle, niemalże znikąd pojawił się ten sam mężczyzna, który przywitał ich w bramie ubrany w smoking.
- Panienka jak widzę ranna. Zajmę się ją, a Ty, Van, odpocznij - powiedział i nim Rudzielec o imieniu Van mógł cokolwiek zrobić, jego zdobycz na ramieniu została zabrana. Został sam z babunią i Shinrą.
Saiyuri natomiast została zabrana do do podziemii. Dokładniej do pomieszczenia medycznego. Panował tam ład i niesłychana jak na średniowieczne standardy czystość. Wiele narzędzi alchemicznego pochodzenia, jak i przeróżnych noży, kilka stołów. Mężczyzna w smokingu zaczął ją wpierw rozbierać, a potem badać przyczynę nieprzytomności o ile uznał, że jest ona nienaturalnego pochodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Wto Sie 15, 2017 9:53 pm

Shinra ruszyła za swoim paniczem do wnętrza domostwa i rozglądała się dookoła z zachwytem. Kiedy zobaczyła panią w kuchni i jej na ustach pojawił się delikatny uśmiech. Podeszła do ciasteczek i wzięła jedno. Już miała spróbować kiedy dotarły do uszysk dziewczyny słowa młodego panicza. Ciastko aż jej wypadło z dłoni, spojrzenie przeniosła na chłopaka i wpatrywała się w niego z rozwartą buzią. Na policzkach pojawił się rumieniec. Oniemiała kompletnie po jego słowach. Pokiwała szybko głową i aż w oczkach pojawiły się łzy radości. - Tak! Shinra bardzo chce zostać z paniczem! - Zakrzyknęła radośnie rzucając się w jego stronę. Wtuliła sie bardzo mocno w niego, nie wyglądało że będzie chciała się od niego odkleić zbyt szybko. - Van.. pasuje Ci paniczu.. - powiedziała z uśmieszkiem.
W pomieszczeniu medycznym mężczyzna zdejmując ewentualnie ubrania i egzaminując ciało nadal nieprzytomnej dziewczyny niczego konkretnego nie znalazł. Wszelkie rany zdołały się zasklepić. Jeśli był bardzo dokładny to na barku znalazł lekkie zasinienie pod skórą, ale rany nie było żadnej. Za to temperatura ciała była bardzo wysoka, co jakiś czas dało się słyszeć jakieś niewyraźne mamrotanie, przypominało ciężko chorą osobę której śniły się bardzo nieprzyjemne rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sro Sie 16, 2017 12:03 am

Mężczyzna w smokingu dostrzegł pewną nieprawidłowość w ciele dziewczyny. Poprawił białe rękawiczki i podszedł do stołu z narzędziami wyprzedzającymi swą epokę o stokroć. Bardzo ostry, precyzyjny nóż, szczypce, parę innych zabawek do manipulowania skóry. Następnie zbliżył się na powrót do jej rany i bez ceregieli rozpoczął cięcie. Nie szczególnie bawił się w znieczulenie i tym podobne rzeczy, przecinając raz po razie warstwę skóry, którą następnie z dodatkowymi zabawkami odciągał, wycinał i odkładał na bok, sprawdzając stan.

Van uśmiechnął się na widok radosnej dziewczynki. Uniósł dłoń i przeczesał jej włosy wraz z jej wtuleniem się w niego.
- Chodźmy, pokaże Tobie dom i dam bardziej pasujące do tego miejsca ubrania. Podnieśc jednak to ciastko, nie chcesz sprawiać problemu Babuni Rasley, prawda? - zapytał się w przyjazny, miły dla ucha i oka sposób, po czym poklepał ją po główce i o ile postanowiła podnieś ciacho, ruszył w stronę kręconych schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sro Sie 16, 2017 8:13 pm

W chwili gdy mężczyzna zrobił nacięcie na skórze z rany ulało się nieco krwi o nienaturalnej barwie. Była czarna i miała dziwny zapach. Dla kogoś z tak sporym doświadczeniem było oczywistym że ciało dziewczyny walczy z trucizną i to nie byle jaką bo dość silną. Istota która ją w to miejsce użarła musiała wstrzyknąć sporą dawkę bardzo silnego jadu. Jedyne co ją ratowało z całej sytuacji to jej niespotykana regeneracja. Jeśli mężczyzna puści skrawki naciętej skóry to od razy rzuci mu się w oczy proces regeneracji. Z rany zaczęła wydobywać się ledwo widoczna para a rana sama się zaczęła zasklepiać. Próbka krwi powinna pomóc dociec tego jak jej krew sobie radzi z trucizną. Sama pacjentka była nadal nieprzytomna, gorączka już co prawda nie rosła, ale i tak była nieco za wysoka. Ogólne konkluzje okiem specjalisty były takie że jad nie był w stanie zabić ofiary, pomimo tego jak groźny był dla żywych istot.

Shinra uśmiechnęła się już nieco lżej ale nadal bardzo miło. Skinęła głową na jego propozycję i przyklejając się do ramienia swojego nowego pana dość mocno, czekała aż ten ruszy z nią w małą podróż po ogromnym domostwie. - Shinra będzie spać obok pana? - spytała nagle z niczego. Co konkretnie miała na myśli to tylko ona wiedziała. Van musiał się już domyślić czy chodziło jej o lokalizację własnego pokoju czy miejsca w jego własnym łóżku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sro Sie 16, 2017 10:51 pm

Lekarz po przyjrzeniu się krwi, jak i zainfekowanej tkance od razu wiedział z czym ma do czynienia. Właściwie zdawał się być pewny od samego początku, stąd nie patyczkowanie się przy nacięciu. Zauważając to, wycofał swe ręce i odłożył narzędzia, kierując się w stronę pewnego stołu alchemicznego na kółkach. Przyciągnął go do dziewczyny, wyjął jakieś dwie dziwne rurki z jelita lub czegoś podobnego, które na samym końcu miały igły. Te natomiast wbił w żyłę przed i po miejscu "ukąszenia" dość sadystycznie, odpalając parę palników na stole alchemicznym. Natomiast ten zaczął wsysać powoli krew, która przepływała przez przeróżne fiolki, kropidełka, fiolki z substancjami, parami i filtrującymi chustami, aby kolejno wejść z powrotem do krwioobiegu z czystą krwią. Bardzo wymyślny wynalazek, który wymagał sporej wiedzy jak i majstrowania przy nim, gdyż co chwila lekarz coś przekręcał, zwiększał ognie i tym podobne.

Van zaczął iść po schodach, kierując się na piętro wyższe. Wtem otrzymał pytanie, które przyprawiło go w niecodzienną konsternacje i chwilową pauzę. Musiał się zastanowić, stając wreszcie na piętrze sypialnianym, zerkając na nią z ukosa.
- Obok mnie? Chcesz spać ze mną w jednym łóżku, mieć łóżko w moim pokoju, czy może spać obok mojego pokoju w swoim? Doprecyzuj - uśmiechnął się lekko, starając się wymusić na dziewczynce prawidłowość w słowach, ruszając przed siebie w sobie znanym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Sie 20, 2017 6:44 pm

Leżała co jakiś czas mamrocząc coś pod nosem, cicho syknęła gdy wbił jej igły w ciało ale po chwili zaczęła się co raz bardziej uspokajać. Gorączkę nadal miała ale ale toksyny, które jej ciało rozkładały na czynniki pierwsze były nieco szybciej wydalane z ciała niż jej własny organizm mógł to zrobić. W ten sposób pomęczy się znacznie krócej niż by to miało miejsce na własną rękę. Po wyrazie twarzy widać było że zaczyna czuć lekką ulgę, aż sen zrobił się spokojny.
Shinra zrobiła się bardzo czerwona na twarzy na słowa swojego pana. - Wybaczyć Shinra, ppp pokój.. Shinra pokój gdzie będzie? - spytała odwracając wzrok od swojego panicze. Zaczęła błądzić spojrzeniem po ścianach, podziwiać wszystkie przedmioty wkoło. uśmiech na ustach był nieco lżejszy, jak by już nie była taka radosna, ale nadal była uśmiechnięta. Kroczyła za swoim paniczem z zadowoleniem że może być przy nim, choć nie czuła od niego tego co czuła w obecności babuni z kuchni. Mogła odetchnąć w myślach z ulgą że jest w tym miejscu ktoś o tak przyjemnej i ciepłej aparycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sro Sie 23, 2017 10:27 pm

Van rozejrzał się po korytarzu na pierwszym piętrze, po czym podszedł do jakiś drzwi gdzieś z brzegu. Stanął niemal na końcu korytarza i wskazał je, zerkając z ukosa na Shinrę. - Tu jest mój pokój... A Twój... - wskazał lada moment pokój dosłownie naprzeciwko swego. - Jest tu - odpowiedział i uśmiechnął się do niej w miarę przyjaźnie na tyle, na ile pozwalało mu zmęczenie. - Rozgość się - dodał, odwracając się na pięcie ku swemu pokoikowi, których drzwi pchnął, ukazując dość ciemne pomieszczenie, pełne przeróżnych zabawek do zadawania tortur, mordu i alchemii, nieco brudnawy i zagracony, w centrum którego było dość duże łoże.

Lekarz zauważając postępy w leczeniu, postanowił przykryć ją kołdrą, zasłaniając jej walory i inne części ciała po samą szyję od stóp. Szczelnie wsunął materiał pod jej cielsko, co by ciepło nie znajdowało tak łatwiej drogi ucieczki, uważając jedynie na to by nie zakryć przyczepionych do niej dzyndzli odfiltrowujących krew. I tak stanął gdzieś z brzegu, czekając, nie mogąc zbyt wiele zrobić na tę chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   

Powrót do góry Go down
 
"Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Roleplay :: Archiwalnia-
Skocz do: