Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Miłosne zaproszenie"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 08, 2016 9:51 pm

First topic message reminder :

Christopher był już na wojnie. Od paru miesięcy. Walczył bez wytchnienia ze swoją drużyną. Niszczył armię przeciwnika z bezwzględnością. Słychać było o nim plotki. Jak zlikwidował kilku z Elfickich magów i jest o krok od przejęcia całej Twierdzy Hidenleaf, co da mu świetną przewagę do atakowania miasta. Ci, którzy przeżyli cudem starcie z Panem Śmierci, a jacy znali go z podobnych akcji, stwierdziliby jednogłośnie... Lord Christopher Blackwell był szczególnie brutalny, jak jeszcze nigdy dotąd. Strach o jego podbojach rozlegał się zwykle po całych terenach Sylduris. Tym razem przechodził samego siebie. Żar emitujący z jego oczysk. Nadużywał wszelakich zdolności, które znał. Wyniszczał wręcz swoje ciało, a tylko po to, by odnieść jak najmniej strat oraz ukazać swą prawdziwą potęgę, której nikt nie widział. A wszystko to tylko i wyłącznie przez jedną istotkę, która zakręciła w jego głowie. Księżniczkę Angel. Jednakże nikt inny nie zdawał sobie z tego sprawy co było jego kołem napędowym.

***

Książe Drako był szczególnie bezpieczny. Najstraszniejsza z bestii wyruszyła na wojne. Dlatego też uznał on, że przybycie do Miasta Piekła będzie idealnym rozwiązaniem. W szczególności z braku obawy zdradzenia kogokolwiek ze strony potencjalnych przeciwników. Zatem, umawiając się zawczasu na zawitanie do Księżniczki Angel, wyruszył i po jednym, długim dniu, zdołał wylądować na terenach zamku. W ogrodach, ze swymi dwoma smokami, które były wypełnione żołnierzami. Dwudziestka znamienitych żołnierzy wydostało się z grzbietu potężniej istoty i rozproszyli się elegancko po drodze. Wtem zszedł ze swej bestii sam Książę i zaczął iść ku zamku, oczekując przybycia Księżniczki, którą to zaprosił do odwiedzenia wreszcie jego Miasta. Drakonis, ogromnego labiryntu, gdzie dominuje przemoc, brutalność i walki na śmierć i życie, nie mówiąc o tym, że kobiety tam były traktowane często tak, jak służące lub dziwki. O tym jednak Angel miała się przekonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777

AutorWiadomość
Christopher
Admin
Admin


Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 1:16 am

Tak wspaniałe reakcje. Majestatyczne dla jego umysłu. W szczególności aktualnie. Nie spodziewał się, że krew Angel będzie tak wspaniała. Działanie tak wspaniałej substancji na takim diable było dość specyficzne. Stawał się kochliwy. Do tego widział w dość różowych barwach. Teraz nawet jakby przegrał wojnę, uśmiechałby się zadowolony. I był nieco czulszy. Intymniejsze dotykanie go skończyłoby się na aż pojękiwaniach. Można było powiedzieć, że stał się nieco bezbronny. Jednakże najgorsze prawdopodobnie w tym wszystkim był fakt usłyszenia jej myśli. Na tym działała telepatia ze spętaniem. Aż mu w serduszku cieplej się zrobiło. Cicho zachichotał, lecz nie mówił o tym na głos. Spodziewał się, że przez efekt ubytku krwi, mogła tego nie wiedzieć. Zapomniał on jednakże o jednej rzeczy. Nie powinien regenerować pewnych ran. Dokładnie tej z tyłu, na plecach, nieuleczalną dziurę przez magiczne ostrze. Działo się coś zupełnie innego. Para wydobywała się drobno spod szaty w tamtych miejscach. Regenerował się. Prawdopodobnie mógł zrzucić już większość swoich bandaży. Niestety, nie to siedziało aktualnie w jego głowie. Przybliżył się do jej polika i go po prostu polizał, chichocząc po chwili.
- Oh… szkooooda że nie jesteście taaak słodcy jak wasza krew… Jejciu, jejciu… Jesteś taka wspaniała… Heeej… chce pocałować Ciebie jeszcze raz… Łuuh… Mówił Tobie ktoś… że masz prawdziwie anielskie ciało…? - przesunął swoją twarzyczkę i wygiął ją na tyle, by być swą facjatą przed Angel. Wyszczerzył się głupkowato i najzwyczajniej w świecie cmoknął ją w usta. Po prostu, od tak. Po tym cicho zaśmiał się. Był bardzo radosny. - Za wieeele wypiłem Twojej krwiii… Na razie mi staaarczy… oj… tak… - mruknął rozmarzony, gdy nagle cmoknął ją szybciutko w nos. Do tego zaczął drapać jej czaszkę delikatnie swymi opuszkami palców. Otarł nieco zmysłowo o jej ciałko, chcąc się przybliżyć i wygodniej ułożyć nań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel



Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 1:32 am

Gdyby oboje sie teraz widzieli z boku to pewnie żadne z nich by nie uwierzyło że coś takiego może mieć miejsce. Drako by dostał wścieklizny a król by pewnie dostał przedwczesnego zawału. Ale na szczęście nie stali z boku tylko leżeli wtuleni w siebie, ocierając się o siebie delikatnie, zmysłowo. Naćpany krwią anielicy Lord Blackwell wprawiał w zachwyt księżniczkę na której wygodnie się teraz układał.
- gdybyśmy byli tacy słodcy.. każdy by nas chciał lizać.. - zachichotała rozbawiona jego nietypowym zachowaniem. Każdy ruch ciała o ciało czuła znacznie bardziej, w końcu w porównaniu do niego miała na sobie tylko cieniutką śliską halkę sięgającą do połowy ud i koronkowe białe majteczki. A że Lord leżał między udami to piżamka się bardzo podwinęła. Gdyby nie jego szaty, czułby rozgrzaną skórę wewnętrznej strony ud białowłosej na swych biodrach. Gdy się poruszyła pod nim jedno z ramiączek się zsunęło. Rozchyliła wilgotne wargi i delikatnie wysunęła języczek, którym musnęła jego usta. Oddech miała rozpalony, z resztą całe ciało było tak pobudzone że nawet przez ubytek sporej ilości krwi była dość pobudzona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 1:47 am

Popatrzył na ramiączko. Oh, kusiło się aby je ściągnąć do końca. A przynajmniej wsunąć rączkę pod halkę i zbadać te gorąco. Teraz nawet inkub, który gardził pożądliwością, czuł w sobie jej wielkie pokłady. Ale była ona uzasadniona. Nie sama z siebie, a z miłości i szczypty krwi, która naprawdę wyrzucała jego umysł do stanu, o jakim by nigdy nie pomyślał. Na dodatek istotka pod nim postanowiła liznąć go w usta. Christopher nie mógł tego  od tak zostawić. Musiał ingerować. Dlatego też sam nagle wystawił swój granatowawy jęzor. Wyglądał jednakże bardziej komicznie niż zmysłowo. Lecz to po chwili się zmieniło. Jego oczysko zaświeciło się różem. Dotknął języka Angel. Mogła poczuć, że smak jego śliny zmienił się. Teraz przypominał przesłodką czekolade. I nic dziwnego, otworzył szerzej usteczka. Na samym końcu miał czekoladkę. Delikates diabłów, idealnie się rozpływająca. Wtem wpił się jak gdyby nigdy nic, namiętnie w jej usta. Wsunął jęzor do jej wnętrza, nie mając zamiaru czekać na pozwolenie. Był zbyt podekscytowany chęcią podzielenia się kawałkiem przesłodkiej czekolady, która w wyniku wymieszania jęzorów w tańcu i ciepła, zaczęła się rozpuszczać. Chwile się pobawił z jej usteczkami. Gdy kostka czekolady całkowicie rozpuściła się, Christopher wycofał swoją twarzyczkę. Liznął jej usteczka i wyszczerzył kiełki w rozbrajająco figlarnym uśmieszku.
- Straaaaasznie mi gorąco… Chciaaałbym się rozebrać… - mruknął bardziej do siebie, niż do niej. - Cieekawe czy rany się zregenerowały… - przekrzywił głowę w bok. - Cięęężko Tobie, Angeel…? - dodał, tym razem do niej, zaczynając się osuwać nieco w dół. Przynajmniej próbował. Niestety, coś go trzymało na uwięzi. Dlatego zamiast schodzić w dół, zaczął się ocierać, zmysłowo, erotycznie i dość intensywnie. Napierał swoją siłą. Nie była ona niestety wysoka. Był jeszcze za słaby. - Uwielbiam Twego ducha… masz piękną dusze… jak i ciało… Uhhh… sprawdzimy moje raaany…? - zakomunikował, po czy westchnął wprost w jej usta, nie mogąc zejść w dół czy wydostać się z jej więzów. To jednakże sprawiało, że czuł większe, budujące się pożądanie. Coś rosło na dole jego ciała, chcąc się powoli wydostać. Teoretycznie nad tym panował, ale przyciskanie się do tego było tak przyjemne, że nie widział szczególnego problemu. - Siiił brak…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 2:27 am

Zaciekawiona słodkim smakiem czekolady aż westchnęła cichuteńko i gdy ten gwałtownie wpił się w jej usta natarczywie wdzierając się własnym językiem do środka aż oczka jej się zrobiły większe. Nie żeby jej się to nie spodobało, aż zamruczała zaciskając przy tym dłoń na jego przedramieniu. Poruszyła się pod nim ponownie, pocałunek dość lubieżny, wręcz żarliwy. Nie umiała się mu oprzeć, rozpalał jej zmysły za każdym razem jeszcze bardziej. Czerpała przyjemność z tej słodkiej igraszki I gdy zaprzestał w końcu odzywając sie do niej aż przygryzła dolną wargę, sama była ciekawa jak wyglądał efekt kuracji jej krwią. Po chwili pokręciła przecząco główką.
- nie jest mi ciężko.. wręcz przeciwnie, bardzo przyjemnie.. - odwróciła speszona wzrok od Demona i gdy ten zaczął się ocierać o jej ciało aż wydobył się z jej ust cichuteńki jęk.
 - Chris.. ahhh.. gorąco.. - wydyszała nadal patrząc gdzieś w bok, przyciśnięty do jej ciała w ten sposób mógł poczuć coś dziwnego, jej koronkowe majteczki zrobiły się po chwili takiego intensywnego pocierania siała o ciało dość wilgotne. Aż spaliła się na policzkach szkarłatem.
- umm.. tt..taaak.. umm.. sprawdźmy rany.. - wydukała powoli luzując uścisk w okolicy bioder Demona. Pomknęła delikatnie dłońmi do jego szaty i gdy tylko się nieco uniósł zaczęła powoli paluszkami rozpinać jego odzienie. Nie patrzyła na niego teraz, zawstydzona tym że zrobiło jej się mokro i nie tylko to. Gdy Lord nieco uniósł się na zdrowej ręce spoglądając w dół mógł dostrzec jak przez materiał satynowej halki przebijały się już twarde sutki księżniczki. Ona oczywiście tego nie dostrzegła, ale ich wspólne ocieranie się o siebie na prawdę rozpaliło jej ciało do czerwoności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 2:39 am

Poczuł to na swych kroczach. Bez dwóch zdań wzniecił w niej taki pożar, że był on widoczny gołym okiem na dole, a nawet wyczuwalny. Triumf dla Inkuba. Nie to, żeby chciał doprowadzić ją do tego stanu. Z jego kochliwym pijaństwem krwi był tego aż nieświadomy. Choć koniec końców, był niezwykle zadowolony z efektów swej pracy. Wyszczerzył aż kiełki w sposób prawdziwie lubieżny. Przyjazno lubieżny. Widać było po mimice jego twarzy, że nie posunie się daleko. Miała wszystko pod kontrolą. Ona. Wystarczyłoby słówku a odsunąłby się, choć teraz prawdopodobnie mogłoby być to problematyczne.
Wraz z wydukaniem, pozwolił sobie na podniesienie się. Oddalił ogonek od niej i machnął nim radośnie za sobą. Oczyska miał wbity w szkarłat polików. Dostrzegł jako inkub oczywiście to, co dostrzec miał, czekając aż ta zajmie się jego ubraniem.
- Wybaaaacz… muszę Ciebie zawstydzić bardziej… ale to niezwykle słodkie widząc Ciebie w takim pożądliwym staaaaanie… - powiedział cholernie przyjaznym tonem jak na niego. Wyszczerzył jeszcze szerzej kiełki w uśmieszku, rozbrajającym. - Jestem inkubem i to widzę lepiej niż ludzie- nagle pokazał jej język. Trzeba było przyznać, że Christopher był szczególnie rozbrajający podczas swego kochliwego trybu związanego z pijaństwem krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 2:54 am

Słuchała go nie potrafiąc pozbyć się szkarłatu z policzków. Kiedy rozpięła ostatni guziczek powoli wsunęła dłonie pod rozpięty materiał jego szaty i bardzo powoli, zmysłowo dotykała jego nagiego torsu. Opuszkami palców sunąc po skórze rozsuwała poły jego górnej części stroju aż na ramiona. Powoli odsłaniając jego idealnie zbudowany tors. Powoli obróciła się główką tak aby spojrzeć na klatę, śledząc jadeitem jego obnażone ciało w poszukiwaniu blizn.
- umm.. nie widzę nic.. - wymamrotała nie spuszczając wzroku z jego ciała. Zsunęła szatę bardziej, pomagając mu się z niej wyswobodzić i pozostawiając go w samych spodniach. Zaczęła delikatnie sunąć paluszkami badając jego inkubie ciało.
- Christopherze.. tu nic nie ma.. nic nie widzę.. nic nie czuję.. kompletnie.. gdzie miałeś te rany.. - spytała lekko zaskoczona i nagle spojrzała mu głęboko w oczka. Jedną dłonia posunęła aż do miejsca gdzie kończyła się obcięta ręka.
- mój ty biedaku.. tak wiele z siebie dajesz dla naszego królestwa.. - wyszeptała nie przestając go delikatnie gładzić.
- najwspanialszy wojownik.. najlepszy dowódca.. najprzystojniejszy Demon.. ? - uśmiechnęła się perliście w jego stronę szczerze, bez drwiny czy ironii. Po chwili dłoń która pieściła to co pozostało z prawej ręki zaczęła piąć się w górę i dotknęła jego długiego uszka, sunąc zmysłowo po nim. Uśmiechnęła się szczęśliwa w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 3:13 am

Czuł jej ciepłe dłonie. Ona natomiast mogła wyczuć jego cholernie gorące ciało. Prawdopodobnie jego krew mogłaby kogoś poparzyć. Był naprawdę rozgrzany, diabelnie wręcz. Żaden człowiek nie mógłby osiągnąć takiej temperatury ciała, jaką on miał teraz. Przez sunięcie tak subtelnie paluszkami, pozwolił sobie na pomruki. Oczywiście, jako-tako starał się i wspomóc ją w ściąganiu z siebie ubrania, lecz nie miał zbyt wiele do zaoferowania. Problem z rączką. Jedynie ogon próbował ją pomóc, suma summarum bezskutecznie. Na szczęście został uwolniony z gorącego materiału. Cały czas, przez swój głupkowaty tryb, nie ogarniał faktu zregenerowanych ran. Przekonany, że dziura cały czas jest utkwiona za bandażem.
Wpatrywał się w nią milcząc. Wydawał zadowolone dźwięki z usteczek. Uśmiech nie schodził z facjaty. Przeszczęśliwy inkub we swym trybie upitego krwią. Na dodatek wydawał przyjazne mruczenie z każdym kolejnym przesunięciem paluszków na jego ciele. Skórę miał delikatną, miłą w dotyku. Odezwać się dopiero postanowił wtedy, gdy rączka zatrzymała się na jego uszku.
- Po prostu inkub… Oddałbym wszystko dla Ciebie… a połowę dla królestwa… - przybliżył się powoli do jej twarzy. - Rany prawdopodobnie wyleczyły się dzięki Twej krwi… choć raczej nie wszystkie… jedna była raną zadaną zabijaczem demonów… Nie da się jej zregenerować zwyczajną krwią… Zresztą, to nie ważne… Najważniejsze jest to, że ten najprzystojniejszy inkub może oglądać najwspanialszą księżniczkę… Chciałbym… byś była taka na zawsze… nigdy się nie zmieniła… i nigdy nie oddaliła się ode mnie o krok… - po tych słowach zniżył nieco swoją posturę, by być zaledwie kilka centymetrów od jej twarzy. Mogła poczuć jego gorący oddech w postaci parki. Przysunął ogon do jej ręki. - Hmm… mam ochotę na białą czekoladę… co myślisz o kolejnym pocałunku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 3:28 am

Jego pomruki sprawiały ze z usteczek nie schodził delikatny uśmieszek zwiastujący zadowolenie. Zmrużyła delikatnie ślepka natrafiając wzrokiem na bandaże osadzone nieco niżej w okolicy biodra. Złapała paluszkami zwinnie za wiązanie i ostrożnie zaczęła rozplatać supełek. I tak materiał był nieco pobrudzony jego krwią. Kiedy rozwiązała, wsunęła paluszek pod jedno z pasm bandaża i poruszając paluszkiem ostrożnie i na boki lekko poluzowała cały opatrunek. Nim spity demon zdołał się zorientować pokrwawione paski zsunęły się luźno z jego bioder ukazując normalną skórę, nieco pobrudzoną zaschniętą krwią. Dotknęła tego miejsca delikatnie paluszkami chcąc go poinformować że nic tam nie ma i wtem usłyszała kolejną wypowiedź. Spojrzała na jego twarz i zawstydzona przygryzła dolną wargę nieco. Druga dłoń nadal spoczywała na jego rozgrzanej piersi.
- jesteś taki rozpalony.. twoja skóra jest gorąca.. - wyszeptała poruszając główką w taki sposób że tyknęła delikatnie jego noska.
- nie potrafię tego wyjaśnić.. ale.. ale nie potrafię Ci odmówić.. tej bliskości Christopherze..  - wyszeptała delikatnie poruszając nóżką tak że udem otarła się o roznegliżowaną skórę tuż nad krawędzią spodni przy tym osuwając bandaż jeszcze niżej, ".. a nawet gdybym potrafiła Ci odmówić.. to nie wiem czy bym chciała.. jest mi przy tobie tak dobrze.." dodała już w myślach przekonana że zachowuje te myśli tylko dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 3:43 am

Rozwiązywanie bandaża było niezwykle przyjemne. Któż by pomyślał, że inkub będzie z tego powodu do tego stopnia zadowolony, że znów z jego usteczek wyskoczyły ciche mruknięcia. Dalej jednakże nie skapnął się, że dziura, która powinna tam być, została zregenerowana. Jego ciało poza ręką było już w pełni sprawne, co mogło tłumaczyć jego niezwykle mocne ożywienie. Na jej słówka aż wyszczerzył swe ząbeczki. Lekko się zaśmiał. Oj, rozpalony był, cholernie. Czuł pragnienie. Chciał się wręcz cały rozebrać przez nadmiar temperatury w jego ciele. Lecz to na dobrą sprawe nie było aż tak istotne, jak sprawianie kolejnych rozkosznych pieszczot swej ukochanej istotce. Dodatkowo usłyszał jej słówka. Nie mogło być dla niego lepiej.
- Jesteś jedyną ludzką istotą, której bliskości chce… Nigdy nie czułem do kogoś tego… - ogonem postanowił w końcu opleść się wokół jej ręki. Szybko. Zacisnął się dość mocno. Wpił oczyska w jej. Powoli odzyskiwał nad sobą kontrolę. Był bardziej świadomy. - Angel… - mruknął pod nosem. To była już jego trzecia próba. Tak znikąd. Chciał wreszcie usłyszeć pewne słówka. - Nie wahaj się… - dodał. W końcu całowali się i to cholernie namiętnie. Tym razem nie miał zamiaru usłyszeć odmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 2:46 pm

Westchnęła cichuteńko słysząc jego pomruki, miał taką wrażliwą skórę. Sama się delikatnie poruszyła pod nim wciąż podniecona, rozgrzana nie sądziła że kiedykolwiek będzie czuła podobne sensacie cielesne przy kimkolwiek. Jego słowa sprawiły że aż zmrużyła ślepka delikatnie i wtedy to zrobił. Poczuła jego ogon na swojej ręce. Nie tak jak za pierwszym razem czy ostatnio w podziemiach. Teraz było inaczej, był pewniejszy, szybki. Stanowczy. Zacisnął się znacznie mocniej na jej ręce czuła gorąc na skórze aż jęknęła czując dziwny dreszcz przebiegający po jej kręgosłupie. Wlepiła spojrzenie w jego oczy, doskonale wiedziała czego chciał. Rozchyliła delikatnie usta jakby chciała coś powiedzieć. Wahała się nawet po usłyszeniu swego imienia. Jedynie bardziej się zarumieniła, wargi zadrżały. Dłoń ręki na której się oplótł delikatnie się poruszyła i paluszki dotknęły jego ogonka. Zupełnie jakby odwzajemniała w drobnym geście jego ruch.
- Christopherze.. ja.. ja.. - druga dłoń spoczęła na jego torsie.
- ja wiem jak bardzo chcesz bym to powiedziała.. i.. ja.. ja też.. bym chciała.. ale.. nie mogę.. - w oczkach pojawiły się łzy, odwróciła twarz w bok nie patrząc na niego.
- oddałam swoją rękę Draco.. ja.. ja nie wiem co się ze mną dzieje.. chciałam Cię zobaczyć.. być blisko.. ale już nie mogę.. nie mogę ci odpowiedzieć.. nie mogę cię ranić bardziej.. nie chcę patrzeć jak cierpisz.. - kontynuowała drżącym głosem. "Kocham Cię.. naprawdę z całego serca.. ale nie mogę ci tego powiedzieć w twarz.. nawet jeśli tego bardzo chcę.. już nie jestem wolna.." dokończyła w myślach zaciskając oczka mocniej. Wiedziała że go zraniła dogłębnie. Zbliżyła się do niego i brutalnie musiała odepchnąć. Serce aż jej pękało przez to co zrobiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 3:13 pm

Patrzył się. Czekał. Czuł dotyk na swym ogonku. Wtem doszły do jego elfich uszysk jej słowa. Raniące. Zwłaszcza, że był w to zamieszany cały problem, Draco. Najbardziej irytujący wyraz wszechczasów w ostatnim rozumowaniu Christophera. Jego twarzyczka została przystrojona w smutny uśmiech. Westchnął on i postanowił się odpleść ogonem z jej ręki, przytakując. Nie tracił on jednak całkowicie nadziei. Usłyszał to, czego chciał. Nawet jeśli naginał jej prywatność. Choć nie pozwoliło to na zakończenie rytuału, przez co był zmuszony cierpieć z powodu pustki, póki ten się nie wypełni lub nie zerwie.
- Rozumiem… - powiedział swym głosem, tym razem pełen troski. Dalej się uśmiechał, lecz do oczysk napłynęły łezki. Wbił z powrotem wzrok w nią, intensywny i smutny. - Oddałaś rękę Draco… - wtem powiódł wzrokiem na swój brak. - To trochę niesprawiedliwe… - jego oczysko z różu powróciło do cyjanu pozbawionego źrenicy. - Ja oddałem rękę Tobie… w dosłownym znaczeniu… Szkoda… Ale wiesz co? - wtem powiódł wzrokiem na nią. - Nawet mimo bólu, który czułem przy jej utracie i tego, że mi nie odpowiesz, nie poddam się. Poświęcenie było tego warte. To tylko ręka. Jestem zdzierżyć cały ten ból, byleby być przy Tobie, Angel. Znajdę sposób by uwolnić Ciebie od tego brzemienia. I nawet jeśli Ty nie chcesz tego powiedzieć, powiem to ja… Kocham Cię, Angel. Pragnę Twego szczęścia i będę do niego dążyć… Uratuje Ciebie… - po tych słowach jego ciało zniknęło wraz z ubraniem. Pojawił się on przy drzwiach. - Bądź blisko Azora. On jest Twój. Ja już zacznę działać. Nie ma czasu do stracenia. Nie pozwolę, byś cierpiała przy nim… Znów będę znikać… Przepraszam, nie będę na pogrzebie. W każdym razie… chcesz się ze mną pożegnać przed moją podróżą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 3:59 pm

Było jej bardzo przykro gdy go słuchała, czuła jak bardzo go zraniła. Na prawdę tego nie chciała, nie powinna była się do niego zbliżać. Fakt ze czuła silną potrzebę zobaczenia go, wtulenia się w niego i bycia tak blisko, kompletnie tego nie rozumiała. Nikt zapewne w królestwie nie spodziewał się że najwredniejszy i najbardziej bezczelny Królewski Demon zakocha się w najmłodszej córce Króla ba nikt nie spodziewał się tego że ona odwzajemni to uczucie. Ale nikt nie wiedział, poza kilkoma osobnikami. Milczała słuchając jego słów niektóre bolały, inne sprawiały że ciało drżało pod Demonem. Na wyznanie miłości zagryzła dolną wargę tylko po to aby nie powtórzyć tych słów na głos. Gdy nagle zniknął pojawiając się przy drzwiach aż się poderwała z pozycji leżącej i wlepiła spojrzenie w Christophera.
- wybacz.. że nie mogę dać Ci tego czego z całego serca pragniesz.. nigdy nie spodziewałam się że.. że coś między nami będzie.. pamiętasz co mi powiedziałeś 10 lat temu ? W sali tronowej gdy ojciec chciał cię zabić za to co zrobiłeś Amelii.. ? - spytała nagle wpatrując się w jego twarz. Ich pierwsze oficjalne spotkanie, gdy był pełen nienawiści do wszystkich, traktowany jak zwierze.
- powiedziałeś.. że zginę z rąk osoby w której się zakocham.. a ja Ci odpowiedziałam, że przynajmniej nie zginę z twojej reki.. spodziewałeś się że to wszystko sie tak potoczy.. z góry oboje założyliśmy że nic nas do siebie aż tak nie zbliży.. kiedy się w sobie zatraciliśmy Christopherze.. ? - spytała nagle spoglądając na niego nadal z rumieńcami. Szybko zsunęła rozsunięte nóżki zdając sobie sprawę z tego że ma wgląd na jaj bieliznę. Odwróciła zawstydzona twarz od niego.
- miałeś racje co do zepsucia.. mam spaczoną duszę.. bo pragnę być przy tobie.. czuć Cię blisko siebie.. myślę o tobie tak często.. oddałam ci pierwszy pocałunek.. - tu przejechała opuszkami palców po swoich wargach.
- chciałabym ci oddać znacznie więcej.. gdybym tylko mogła.. - kontynuowała już znacznie ciszej. ".. oddałabym Ci się całym ciałem.. bo to jesteś Ty.. mój Lordzie.. bo darzę Cię uczuciem które zarezerwowane było dla przyszłego męża.." dokończyła w myślach nie mając odwagi powiedzieć tego na głos.
- czy to nie oczywiste.. że będę chciała się z tobą pożegnać.. ? - dodała po chwili milczenia nadal zawstydzona księżniczka. Pożądanie nadal jeszcze trzymało jej ciało w okupacji i długo nie zejdzie z jej dziewiczego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 4:17 pm

Stał przy drzwiach i słuchał jej. Zresztą, obserwował ją i nie wpatrywał się w jej bieliznę, choć miał do tego idealny wgląd. Pożądanie z niego uleciało tak szybko, jak się pojawiło. Odzyskał kontrolę nad swym ciałem. Nie był już upity jej krwią. W pełni trzeźwy, założył ręce na siebie, uśmiechając się w miarę radośnie mimo całego smutku. On miał jeszcze nadzieje. Plan, który dawał mu szanse na lepsze jutro.
- Nie miałem racji. W tym problem Angel, że nie miałem do niczego racji. Nie zginiesz z rąk swojego kochanka i nie jesteś zepsuta. To, co siedzi w Twej duszy, to nie jest spaczenie, a więź, chęć bliskość nie jest zła. To jedno z najpiękniejszych uczuć, jakie możesz darzyć drugą osobę. To ona sprawia, że Twa dusza błyszczy. Nie możesz mówić, ze jesteś spaczona przez to… - przeczesał nieco swe włosy, zarzucając je bardziej na tyły. Odgarnął przez to grzywkę. Poprawił do tego swoje gogle na prawe oko. - Widzisz moje lewe oko? Jest cyjanowe, pozbawione źrenicy. Wszystko co widzę jest w odcieniach niebieskiego. Nie widzę Twego ciała, natomiast widzę duszę. W skrócie mówiąc, widzę cały sferyczny świat dzięki niemu. Nie jesteś spaczona. Masz najpiękniejszą duszę, jaką kiedykolwiek widziałem - wyszczerzył swe kiełki w szerszym, zadowolonym uśmiechu. - Chodź do mnie… przyjdę tutaj za miesiąc… Ale jeżeli będziesz chciała mnie zobaczyć, powiedź to Azorowi. On ma ze mną telepatyczną więź. Zresztą, bez medalionu może i z Tobą rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 4:38 pm

Wsłuchiwała się w niego ze spokojem nadal patrząc gdzieś w bok, komplementy oczywiście przyjęła z rumieńcami i pokiwała główką w akcje zrozumienia. Na twarzy pojawił się delikatny i bardzo łagodny uśmiech. Po chwili zaczęła się zsuwać z satynowej pościeli, szeleszcząc nią dość specyficznie gdy ciało się po niej ślizgało. Bosymi stópkami dotknęła posadzki ale jej ciało było na tyle rozpalone że zimne kamienie były teraz niczym ukojenie. Powoli zaczęła iść w jego stronę, majestatycznie, z gracją. Bioderka kołysały się na boki a śliski materiał jej halki opinał się co rusz na jej zgrabnym ciele uwydatniając jej kształty. Nie miała złych myśli, emanowała niewinnością spowitą w odrobinę erotyzmu. Oczy błyszczały intensywnym jadeitem, na ustach gościł ten ciepły, łagodny uśmiech. Aż stanęła o krok od niego unosząc główkę tak aby spojrzeć mu w oczy.
- będzie mi Ciebie brakowało.. ale rozumiem że masz swoje obowiązki.. - wyszeptała rumieniąc się nieco, jej ciało nadal było bardzo rozgrzane, chodź to było spowodowane jej przywiązaniem do niego. Serduszko biło mocno w piesi za każdym razem gdy była bardzo blisko niego. Uniosła dłoń i ujęła jego nadgarstek bardzo delikatnie. Odwróciła twarz od niego nagle czerwieniejąc mocno. Pokierowała jego ręką tak że po chwili jego dłoń spoczęła na jej piersi, skórę od skóry dzieliła tylko delikatna, cieniutka halka. Mógł wyczuć jak mocno jej serce biło.
- ono.. ono bije tak mocno.. tylko przy tobie.. - wyszeptała bardzo cicho oblewając się karmazynem na policzkach. Spojrzenie wlepiła gdzieś w bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 4:57 pm

Wpatrywał się w istotkę o diabelnie apetycznym ciele. Aż dziw go brał, że istota teoretycznie podrzędna, typu człowiek, może mu się podobać na równym poziomie co inkub. Moje i cyjanowe oczko nie mogło dostrzec jej piękna w postaci ciała, ale za to drugie, nieaktywne, działało prawidłowo. Powiódł oczyskami ku stópkom, po chwili na brzuszek. Kolejno na kołyszące się bioderka, pozostawiając ostatecznie wzrok na jej twarzy. A przynajmniej profilu, gdyż wraz ze zbliżeniem, odwróciła głowę. Po tym zrobiła coś, czego nadto się nie spodziewał. Lecz mimo swej ręce na jej piersi, która w normalnym przypadku prosiłaby się o pieszczotę, tak teraz po prostu ją miał. Nie napierał a napawał się intensywnymi odbiciami jej serduszka.
- Niech bije tylko dla mnie… To dla mnie największy komplement… Ale byś nie czuła się poszkodowana… - wtem złapał za jej nadgarstek, żwawiej i przysunął szybko do swej klatki piersiowej. Nawet jeśli pozbył się podniecenia, to serce biło z kochliwości, bycia przy niej. Mocno, jakby chciało się wydostać z piersi. - Za miesiąc dam Tobie prezent. Do tego czasu staraj się unikać Draco… Nie chce waszego ślubu. Nie zgadzam się na niego i do niego nie dopuszczę. Ale potrzebuje miesiąca… nie mogę jednak powiedzieć Tobie za wiele co planuje. I… Przeproś po tym króla ode mnie po moim zniknięciu… - zakomunikował, puszczając jej dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 5:27 pm

Aż spojrzała na niego z rozdziawionymi ustami gdy wspominał o ślubie jej i Draco. Dłoń na jego torsie zadrżała, czułą jak mocno biło jego serce, zupełnie jak jej. Od dłuższego czasu czułą do niego coś ale dopiero możliwość straty Demona i rozmowa z Razielem uświadomiła jej co tak naprawdę do niego czuła. I chodź troszczyła się o innych to on od długiego już czasu był dla niej ponad innymi. Zrozumiała to gdy wybrała Lorda ponad Mesmera gdy przybyłą do zamku. Jej ciało wybrało za nią a ona wcale się nie opierała. Odwróciła od niego twarz gdzieś w bok cała czerwona z powodu jego wyznania.
- uumm.. spróbuje ale wiesz ze to ode mnie za bardzo nie zależy.. - tu niestety miała rację, bo z chwilą gdy dała Draco znak że będzie jego żoną teraz od niego zależało wszystko. Całe przygotowania do ślubu były na jego głowie. Musiał przygotować zamek na nadejście księżniczki i zorganizować przygotowania na arenie. A znając temperament księcia nie było gwarancji że Angel po miesiącu nadal będzie tylko narzeczoną.
- uważaj na siebie.. - powiedziała ostatni raz i unosząc się na paluszkach zbliżyła się bardzo powoli do niego składając czuły pocałunek na jego ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 6:04 pm

Patrzył nań z lekkim uśmiechem. Miał wiele planów. Z jej wyznaniem wymyślił kolejny. Nawet nie wiedziała co będzie ją czekało. Czas przybył, aby odzyskał wreszcie nad wszystkim kontrolę. Ostatni pocałunek odwzajemnił. Czule, dość żarliwie. Mimowolnie powiódł dłonią na jej brzuch, badając ciało Angel nawet mimo jej fikuśnego ubranka. Zjechał leniwie w dół, lecz wraz z dojściem do podbrzusza, wycofał rękę. Zrobił krok w tył, zderzając się z drzwiami.
- Prosiłbym, byś dostarczyła to Królowi - wtem w jego rękach pojawiła się z fioletowych płomieni koperta. Czarna i elegancko zapieczętowana symbolem feniksa. - Jeżeli mi ufasz, to prosiłbym, abyś spotkała się z Florentino. Przybędzie za trzy dni. Będzie to rozmowa dyplomatyczna. Pamiętaj, że jest on Kapitanem Wolnej Marynarki Wojennej. Lepiej jest posiadać go za sojusznika, gdyż może poważnie zaszkodzić nam, omijając twierdze i atakując bezpośrednio. Nie posiada zbyt wielu ludzi, raptem dziesięć tysięcy, lecz są oni wyszkoleni. To tyle… Król jeszcze o tym nie wie, ale wszystko jest w liście. Wybacz… - po tym ją po prostu objął w okolicach szyi jedną rączką. Zamknął oczka i oddał się chwili przyjemności. Wziął nieco ciepła i po tym oddalił nieco swe ciałko. Odwrócił się na pięcie. - Jesteś panią swego losu, Angel. Wierzę w Ciebie. Nie zwiedź mnie…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   Pią Sty 22, 2016 7:05 pm

Westchnęła czując jego dłoń na swym brzuszku i gdy ta zjechała nieco niżej aż jej się bardziej gorąco zrobiło. Ciało reagowało na jego dotyk, nawet jeśli było to przez ubranie, poczuła jak robi jej się jeszcze bardziej wilgotno. Przygryzła dolną wargę podniecona nieco bardziej. Kiedy w dłoniach pojawiła się koperta uśmiechnęła się delikatnie. Oczywiście pozwoliła mu się w siebie wtulić, nieco mocniej. Schowała pyszczek w jego szacie i przytaknęła na prośbę.
- dobrze.. spotkam się z Florentino.. - powiedziała obdarowując go uśmiechem. Kiedy wyszedł z komnaty przycisnęła mocniej kopertę do piersi i zawirowała idąc w stronę łóżka na którym usiadła. Przez chwilę się zastanawiała nad czymś, zbierała myśli.
- wszystkie rany mu się zagoiły.. tak się cieszę.. - mruknęła do siebie i ubrała się w sukienkę. Włoski upięła w luźnego koka i biorąc kopertę w dłoń poszła do sali tronowej aby wręczyć ojcu kopertę.
Weszła do pomieszczenia gdzie siedział jej ojciec rozmawiający z córką Mesmera i podeszła bliżej całując go w policzek. Po czym wręczyła mu czarną kopertę.
- ojcze.. Christopher jest już zdrowy.. wyleczyłam go z wszystkich ran.. właśnie wyjechał.. powiedział że wróci za miesiąc.. prosił abym ci to przekazała.. - powiedziała łagodnym głosem siadając przy nim blisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Miłosne zaproszenie"   

Powrót do góry Go down
 
"Miłosne zaproszenie"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» [Zaproszenie] Urlop niespodzianka!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Pozostałe :: Archiwum :: Archiwum-
Skocz do: