Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Niespotykana przygoda"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: "Niespotykana przygoda"   Pią Sty 22, 2016 7:32 pm

"Przepraszam, Królu.
Przepraszam Ciebie z całego serca. Całym ciałem i swą duszą. Nie mogę też wszystkiego Tobie napisać w tym liście. Jednakże naprawdę wybacz mi to, co zrobiłem za Twymi plecami. Uwolniłem się od paktu. Uszczupliłem zasoby diabłów, uwalniając i biorąc ze sobą połowę pomniejszych i wszystkie królewskie czorty. Zaprzestałem być niewolnikiem magów. Tobie Królu służyłem wiernie, z chęci, powołania, jak i Księżniczce Angel. Jestem dalej lojalny Królestwu Piekła, nawet mimo wielu niedogodności które przez czas pobytu przeżyłem. To jedne z moich nielicznych grzechów, do których chciałem się przyznać. Nie mogłem zrobić tego osobiście w obawie przed Magami. Proszę o wyrozumiałość.
W dowód przeprosin poprosiłem Kapitana Florentino z Wolnej Marynarki Wojennej o wsparcie Piekielnego Królestwa. Podlega mu również Księżniczka Erika Victoria Stiletton IV ze Stalowego Gaju, a to oznacza, że posiada naprawdę wielkie uznanie. Myślę, że nawiążecie owocną współprace i wypełnicie w jakiejś części braki wywołane przez moją osobę. Dodatkowo pozostawiam Azora i Brugh'lorga Księżniczce Angel.

Książe Christopher Blackwell.
"

Trzy dni.
Trzy dni po zniknięciu Christopher Blackwella. Wraz z nim, podczas pogrzebu Mesmera, zniknęła reszta królewskich demonów jak i większość pomniejszych. Wręcz wsiąknęły w ziemie. Ze znanych diabłów pozostał jedynie Brugh'lorg i Azor, którzy nie opuszczali Księżniczki o krok a którzy nic nie wiedzieli o nagłym zniknięciu diabłów. Reszta niestety już nie była widziana w Królestwie. Na dodatek Król wydawał się tym faktem dość wkurzony, jak i przerażony. Nic jednak nikomu nie mówił. Magowie oczywiście stworzyli w kilka sekund nowe zastępy czortów. Nawet zostały wybrane Królestwie Demony. Nie były aż tak potężne jak Christopher i reszta, dlatego też tym razem Królewskich było aż dziesięć. Dwa z nich zostały przyznane księżniczce, reszta osłaniała zamczyska.
Był to dzień, w którym miał przyjść Florentino i z którym miała iść Księżniczka na negocjacje. Król nie czuł szczególnego zadowolenia z faktu, że zaproponował to sam Blackwell, lecz nie miał zbyt wiele do gadania. Sam kapitan okazał się przyjść o kilka godzin za wcześnie. Przywitały go służki z rozkazu Króla. Na dodatek ten owinął sobie je wokół palca i przeszedł się z nimi wprost do łaźni. Nie należał on do zbyt grzecznych osóbek, dlatego też nie trudno sobie wyobrazić cóżże one miały do zrobienia. Sam Florentino zresztą nie należał do zbyt brzydkich istotek. Umięśniony, młody, przystojny, obdarzony hojnie naturą, która dodała mu ciut rozpustności.
Jeżeli Księżniczka obudzi się, dostanie od razu wiadomość od Brugh'lorga o tym, że Florentino przybył i aktualnie jest w łaźni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 2:08 pm

W łaźni zajęto się nowym gościem, do bali nalano gorącej wody i płynu o zapachu skórki pomarańczowej. Zapalono świece i kadzidełka o delikatnym, nie zbyt intensywny zapachu cynamonu. Dziewczynki pomogły rozebrać kapitana Florentino z całej garderoby, poczynając od kapelusza aż w końcu na bieliźnie kończąc. Chodź służki się nie spieszyły nawet przy tej czynności, słysząc iż mężczyzna ma kilka godzin wolności zanim się nie spotka z księżniczką postanowiły się delektować nim jak najdłużej mogły. W końcu dawno nie miały takiego przystojniaczka w rękach. Poza królem którego uroda już dawno minęła a ciało wprawnego wojownika poszło w zapomnienie jedynym przystojniakiem korzystającym z łaźni był Christopher ale ten uczęszczał do pomieszczenia bez jakiejkolwiek ludzkiej służki od momentu incydentu. Teraz już całego nagiego i w pełnej okazałości zaprosiły do bali gdzie same powoli i mozolnie powchodziły.
- zapraszamy Kapitanie.. podejdź.. zajmiemy się tobą.. - powiedziała jedna z młodych kobiet. Druga zbliżyła się do krawędzi bali i mokrymi łapkami sięgnęła w kierunku ramienia, muskając je opuszkami ujęła za biceps i pociągnęła nieco łapczywie z trudem się hamując.
- ohh nie każ nam czekać.. Kapitanie.. - dodała po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 3:06 pm

Uśmiech pełen radości na twarzy. Zboczonej radości. Oczyska lawirowały między jedną, a drugą, podziwiając dwa główne atuty młodych kobiet. Dawał z siebie zdejmować ubranka. Sam nie chciał szczególnie się spieszyć. Nawet pozwolił sobie na drobną szczyptę pasywności wobec istotek, mimo że przeważnie to on dyktował warunki jako Kapitan. Wraz ze zdjęciem ostatniej części jego garderoby, odsłoniła się już napięta od pożądania męskość. Nie trzeba było zbyt wiele dla Florentino, by ten był gotowy do zabawy.
Wraz z zaproszeniem, ruszył w ich stronę. Uniósł leniwie ręce do góry i wzruszył ramionami.
- Oh… belle donne (piękne kobiety)… Mnie dwa razy prosić to nie musicie… - poruszył wyzywająco swoimi brewkami i ruszył rozmarzony w ich stronę. Przybliżył się do bali, przy której to była istotka z mokrymi rączkami. Nie protestował na przyciągnięcie i wraz z nim, postanowił wskoczyć do środka z pluskiem. Żwawo, pełen życia, energicznie. Spojrzał bezceremonialnie na walory jednej z dziewczyn, potem wbił wzrok w piersi drugiej. Oblizał z lubieżnością usta i westchnął aż przeciągle, bujając w obłokach. - Bueno(dobrze)… Gorąc… - wolną dłonią objął jedną z kobiet, która była najbliżej jego przy pasie i przysunął silnie do swojego boku, siadając. Delikatnie paluszkami zabawiał się po jej boczku, do góry i w dół, z zadowoleniem. Badał ciałko młodej kobiety. Sprawdzał skórę, mięśnie i czułość, unosząc i zapraszająco rączkę w stronę drugiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 3:54 pm

Kiedy wskoczył do bali i od razu przyciągnął do siebie najbliżej stojącą czarnowłosą kobietę, ta aż pisnęła radośnie. Niemalże od razu przylgnęła całym ciałem do boku mężczyzny. Piersiami przycisnęła się do jego torsu.
- Kapitaaanie.. ohhh jakiś ty siiilnyy - wymruczała zadowolona z sytuacji. Jeszcze żaden tak przystojny mężczyzna jej nie dotykał, a musiały obie stwierdzić że jak na człowieka był z tej górnej półki. Przyzwyczajone do spasionego cielska króla aż zaczęły chichotać pod nosem zachwycone tym co się zamierzało wydarzyć. Blondynka również nie należała do cierpliwych i ruszyła przed siebie, wprawiając wodę w ruch również się przycisnęła swymi piersiami do niego. Dziewczyny były wręcz identyczne, ta sama budowa ciała, te same proporcje. Jedynie kolor włosów i oczek był inny. Blondynka miała piękne błękitne ślepka, czarnulka dzikie zielone. Ale obie równie lubieżne.
- ohhh Kapitanie jaki to jesteś.. dobrze zbudowany.. - odezwała się blondi sunąc dłońmi po jego torsie i pleckach. Jej siostra posunęła się nieco dalej i ulokowała się bezpośrednio na jego udzie. Siadając okrakiem na nim powoli się zaczęła poruszać ocierając się o jego udo. Jej odważna rączka zaczęła sunąć po brzuszku i kierować sie leniwie w dół.
- w końcu Kapitan musi się dobrze prezentować.. - potwierdziła czarnowłosa przykładając wilgotne usta do jego obojczyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 4:15 pm

Dziewczyny zrobiły na nim dobre pierwsze wrażenie faktem, że były równie lubieżne, co sam kapitan. Dało się zresztą to po nim zarejestrować. Lubieżność wyrysowana w uśmieszku. Sterczący kołek łaknący nieco troski. Na dodatek z wielką chęcią pozwalał się dotykać.
Zauważając, że pewna istotka postanowiła usiąść na jego udzie, powiódł wzrokiem wprost na jej twarzyczkę. Wbił swe zmysłowe, przeszywające spojrzenie, rozkochujące wręcz w sobie niewiasty.
- Cieszę się z waszych komplementów… I sam muszę przyznać, że nie spodziewałem się szmaragdów i złota… - przez rączka przeszła leniwie na jej brzuch. Przejechał paluszkami zręcznie w dół, ku podbrzuszu. Zatrzymał się na parę chwil i pognał do góry, badając kosteczki ewentualnych żeberek. Zostając zaatakowany przez złotowłosą, postanowił się w jakiś sposób odwzajemnić. Druga ręka znalazła się na nań. Dokładniej na plecach. Sunęła ona ku dołu, po lędźwiach, dochodząc w końcu na skraj jej dolnego odzienia. Wsunął się leniwie paluszkami pod skrawek materiału i przemieszczać się w boczek, na bioderko, ciut napierając ku dołu, jakby chciał się go pozbyć. - Będę na razie pasywny… Korzystajcie, póki możecie… - mruknął głosem erotycznym, czerpiąc przyjemność z sunięciu rączek po jego ciele i usteczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 6:51 pm

Dłoń zielonookiej leniwie się przesunęła po krawędzi podbrzusza i pomknęła niżej delikatnie opuszkami palców zahaczając o męskość Florentino. Aż westchnęła oblizując usteczka lubieżnie. Wlepiła ślepia w jego twarz i ostrożnie pomknęła dłonią po trzonie w dół ku nasadzie. Poruszyła się delikatnie na nim, uda zaciskając na jego własnym. Blondynka pochyliła się do przodu czując jak dłoń mężczyzny delikatnie próbuje pozbyć się jedynego skrawka materiału z jej ciała.
- ohh Kapitanie.. twoja pasywność jest jak najbardziej.. wskazana.. - wyszeptała mu prosto w usta i wpiła się namiętnie w jego wargi. Dłonie kładąc na jego policzkach od razu przeszłą do bardziej namiętnego pocałunku wsuwając języczek do wnętrza w poszukiwania jego jęzorka. Czarnowłosa przylgnęła wilgotnymi ustami do jego torsu, składając drobne, mokre od śliny pocałunki na jego twardym torsie, nie przestając pieścić dłonią jego członka, powoli przesuwając dłonią w górę i w dół na przemian równym, mozolnym tempem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 7:09 pm

Wreszcie poczuł dotyk na swym upragnionym miejscu. Pożądliwość wzniosła się nieco ku górze. Zadowolenie rozlało po ciele. Tak zwyczajny, jedynie same opuszki, a już sprawiające mu niezwykle dużą przyjemność. Dawno nie miał szansy na odstresowanie się i rozluźnienie. Dlatego też aż wypuścił intensywniej nosem powietrze.
- Grande, fantastico(świetnie, fantastycznie)… - skomentował ruch z trzonu do nasady. Chwile później został zaatakowany. Oh, rozwarł wargi. Wpuścił ją do swego wnętrza i odwzajemnił. Rozpoczął przesyconą od erotyzmu zabawę z jej językiem. Wił się i prężył. Ciałko zaczęło reagować intensywniej na ich pieszczoty, napinając się. Dłoń, która była na blondynce, przesunęła się tym razem na podbrzusze. Z tamtego miejsca postanowił wsunąć paluszki nieco pewniej pod materiał bielizny. Następnym jego posunięciem było ciągnięcie go ku dołu. Nie obyło się jednak bez zahaczenia o pewną kobiecą część zewnętrzną częścią kosteczek palców. Ciągnął, tracąc powoli na swej pasywności. To świadczyło natomiast o jego szczególnej żądzy, którą chciał tegoż dnia wyrzucić z siebie. Druga ręka powiodła wprost na pierś brunetki. Zacisnął się nań w miarę silnie i rozpoczął masażyk. Zwyczajny, w miarę wprawny, intensywny. Lecz zatrzymywał się od dalszych kroków. Pozwalał jeszcze na zabawianie się z jego ciałem, choć było pewne że za długo nie usiedzi w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 7:44 pm

Blondynka oderwała się od jego ust tylko na chwilę aby westchnąć w odpowiedzi na jego dotyk.
- ohh taaak.. dotknij mnie tam Kapitanie.. - złapała w ząbki jego dolną wargę, delikatnie ale stanowczo. Wlepiła niebieskie źrenice w jego oczy i z sykiem zrobiła krok bliżej niego. Poruszając biodrami i ocierając się udami o siebie pomogła bardzo szybko zsunąć materiał aż do kolanek. Stamtąd już sobie poradziła sama. Dość wprawnie widać nie pierwszy raz ro robiła. Druga poza ustami zaczęła pieścić skórę Florentino języczkiem. Po chwili do zabawy jego męskością dołączyła drugą dłoń, która delikatnie zaczęła dotykać jąder mężczyzny. Oderwała się wzdychając gdy zaczął dotykać jej piersi.
- mmm.. wprawne ręce Kapitanie posiadasz.. nieco mocniej.. - widać ze król lubił kobiety o drapieżnym charakterze. Nie wydawały się na uległe niewiasty. Blondyneczka zsunęła dłonie z policzków mężczyzny i położyła je na jego barkach, zaciskając paluszki na jego umięśnionym ciele. Powoli zaczęła się wpasowywać tak że jego drugie udo znalazło się między jej dwoma. Zaczęła ocierać się nóżkami o jego nóżkę równie pożądliwie co jej siostra.
- oby ci wystarczyło siły na nasz.. Kapitanie.. nie wypuścimy cię tak szybko stąd.. - wyszczerzyła się w bezczelnym uśmieszku brunetka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 8:14 pm

Jakże fantastyczne zachęcenie do dalszych kroczków. Z chęcią by to zrobił. Szykował się do tego. Mogła być tego pewna. Zbyt wygłodniale patrzył na jej piersi, czy twarz, ogólnie ciało. Nie mógł się od niej oderwać. Blondynka, przez to że zabawiała się z jego twarzą, była bardziej napastowana przez Kapitana. W końcu udało mu się ściągnąć bieliznę do kolan. Po tym rączką powiodła prosto na jego bioderko. Jeszcze nie tykał, lecz zamierzał. Widział że zbyt wierci się w tejże pozycji i będzie potrzebowała zmiany. Czyhał z cierpliwością na zaatakowanie jej. Wtem poczuł dłoń na swych klejnotach. Aż sapnął z wrażenia, zadowolony. Skutecznie zmienił zainteresowanie dziewczyną i wbił wzrok w zielonooką, pozwalając sobie na pożądliwy uśmieszek. Oblizał swe wargi i zgodnie z jej wolą, zacisnął się o wiele mocniej. Ścisnął ją pierś ze swoją męską siłą. Przycisnął paluszki do delikatnej skóry, wyzbywając się na tę drobną prośbę delikatności. Nie chciał oczywiście sprawić jej szczególnie wysokiego bólu, ale odrobina brutalności nie zaszkodzi. Zresztą, był świadom tego, że ona również dzierży we swych dłoniach o wiele bardziej niebezpieczną broń. Dodawało to nieco pikanterii.
- Kapitan tak łatwo się nie podda - skomentował ostatnie zdanko i postanowił dopiero teraz zrealizować jedną z próśb blondwłosej. Jego rączka pognała w upragnione miejsce. Wprost na łechtaczkę, którą zaczął wręcz z brutalną szybkością atakować kciukiem. Atakował ją jednakże tylko przez chwilkę, by po niej spojrzeć głęboko w oczyska blondwłosej, ukazując swój pewny siebie uśmieszek. Widać, że nie robił tego pierwszy i nie drugi raz. - Belissimo (pięknie)… Chyba nie umiem być zbyt pasywny - powiedział drugie zdanko bardziej do siebie, przesuwając dłonią z łechtaczki blondynki na jej kark. Przysunął ją ze swoją siłą do siebie, wpijając się swymi ustami wprost w jej wargi. Najzwyczajniej w świecie, bezceremonialnie wpakował swój język w jej usta. Po tym dłoń przeszła z powrotem na dół, atakując ponownie jej delikatną cząsteczkę, którą tym razem pieścił bardziej zmysłowo i powoli. Natomiast środkowe paluszki leniwie pełzły po dolnych "usteczkach" w stronę pewnej dziurki, zapewne łaknącej do tyku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 8:56 pm

Z ust blondynki wydobył się jęk rozkoszy gdy mężczyzna zaczął dość intensywnie pieścić jej czuły punkcik. A do najcichszych nie należała, zagryzła dolną wargę czując jak pożądanie rożnie znacznie szybciej teraz.
- taaak.. aaahh Kapitanie.. nie przestawaj.. więcej.. więęęęcej.. - jęczała wijąc się nadal stojąc przy nim. Brunetka w końcu dostała to o co prosiła od początku, nieco więcej siły. Aż zaczęła nieco żwawiej poruszać dłonią po jego trzonie, już nie tylko w górę i w dół ale jej dłoń obracała się w nadgarstku delikatnie podczas płynnego ruchy aby sprawić mu więcej przyjemności. Drugą dłonią bawiła się jego jądrami delikatniej niż samym członkiem. Wiedziała jak bardzo czuła była ta część ciała. Sama jęknęła na intensywniejszy masaż piersi. Chodź widząc jak Kapitan przyciąga siostrę za kark i gwałtowniej całuje ją nie szczędząc języczka sama zapragnęła odrobiny więcej uwagi.
- ja też chcę.. - wydyszała spoglądając na taflę wody pod powierzchnią której pieściła jego męskość.
- powstań.. Kapitanie.. a nie pożałujesz.. - jęknęła bardzo przekonująco z iście aroganckim uśmieszkiem na ustach. Miała złowieszczy plan i zsunęła się z jego uda bardzo zmysłowo się o niego ocierając. Po czym padła na kolana w bali, woda sięgała jej di połowy piersi. Te zaś łanie się unosiły nad wodą dając mu ładny wgląd na walory. Florentino raczej głupi nie był i łatwo mógł się domyślić ci brunetka miała w planach. Ale czy zaprzestanie pieszczenia blondynki, z której ust wydobywała się piękna symfonia jęków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 9:11 pm

Więcej i więcej, ale wciąż za mało. Mimo przyjemności, jaką odczuwał na swej męskości, nie mogła ona sprawić by sięgnęła ona apogeum wytrzymałości. Potrzebował znacznie więcej, albo przynajmniej idealnej jamki, w której mógłby się oddać pełnemu pożądaniu. Tego jednakże jeszcze nie miał, atakując piersi, czyjąś kobiecość i usteczka. Mogłoby się wydawać, że Kapitan przez swe oddanie się pożądliwości, nie ma wglądu w to, co dzieje się wokół niego. Na szczęście sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Florentino widział z ukosa zielonooką i widział do czego będzie zmierzać.  A to miało być dla niego przyjemniejsze. Zamierzał wziąć to, co dają, dlatego też wycofał swoją twarzyczkę od blondwłosej. Liznął jej wargi na pożegnanie.
- Perdonare (wybacz), lepsza oferta - uśmiechnął się przesłodko w oczyska blondynki. Nie zamierzał jej jednak od tak odrzucić. Dlatego też wsunął się bezceremonialnie, od razu, bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, paluszkami wprost w jej jamkę. Dokładniej dwoma, napierając nimi do góry w ten sposób, by ta chciała się sama podnieść ku sufitu i zejść z niego. Na domiar złego, paluszki te potrafiły idealnie uderzyć o pewien "łatwopalny" punkcik, którego nie szczędziły. Opuszki atakowały drapieżnie swój cel, podczas gdy ręka ciągnęła je w stronę nieba. Wtem podniósł się, wplatając drugą dłoń we włosy brunetki. Wbił oczyska w jej piersi. Uśmiechnął się zalotnie. - Pokaż mi na co Ciebie stać… Nie chce żałować - po tym wycofał dłoń, zaciekawiony jej intencjami. Miała dość spore pole do manewru. Zaprzestał tym samym aż tak intensywnego zabawiania się z blondynką. Tym razem wsuwał się i prawie wysuwał paluszkami, atakując oczywiście specjalny punkt. Był również ciekawy jak zareaguje blondynka, która straciła jego usteczka i języczek. Mogła do tego powrócić, o ile dała radę ustać na nogach. Miał być w końcu pasywny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 9:32 pm

Oderwał się od ust blondynki pozostawiając po namiętnym pocałunku jeszcze niteczkę śliny będącą spoiwem ich rozpalonych warg. Jęknęła przeciągle wyginając się nieco w łuk słysząc słowa mężczyzny aż się poruszyła niespokojnie. Podniósł się wyłaniając się z wody wraz ze swoją od dłuższego czasu pieszczoną męskością stając przed zielonooką. Ta wlepiła spojrzenie w członka i oblizała się lubieżnie.
- wooooow.. - wyjęczała ewidentnie będąc pod wrażeniem. W końcu nie na co dzień miała możliwość brać do ust taki sprzęt. Zwłaszcza że król nie był już najmłodszy i jego zabawka niczym zardzewiały poszczerbiony miecz na wojaczkę się już nie nadawała. Ujęła delikatnie ociekającą ciepłą wodą męskość i zbliżyła swoje wilgotne od śliny usteczka. Chuchnęła gorącym oddechem i wysunęła delikatnie języczek. Powoli zbliżyła do główki i przesunęła po niej powoli, lubieżnie. Ale nadal bardzo delikatnie, przecież to taki delikatny instrument. Zamruczała spoglądając w oczka tymczasowego kochanka i sapnęła rozkosznie oblizując co raz to większą powierzchnię główki. Zahaczając o człon, oblepiała go śliną bardzo obficie, pozwalając aby drobne kropelki ściekały mozolnie po trzonie aż do jej nasady gdzie była dłoń. Delikatnie zaczęła paluszkami rozprowadzać lepką substancję po całej powierzchni mrucząc przy tym zachwycona.
Blondynka została odciągnięta od jego ust ale nawet to lepiej bo gdy wbił się gwałtownie w jej szparkę aż jęknęła zaskoczona. Nie żeby się tego nie spodziewała, mało tego czekała na to od początku ale zawsze jest to zaskoczenie kiedy mężczyzna zrobi to bez zapowiedzi, ze szczyptą brutalności idealnie wyważonej. Nie sprawił bólu, o nie, ale wydobył z jej ust jęk o innej intensywności. Aż złapała się z dłońmi o krawędzi bali za plecami aby się nie przewrócić na kolana z wrażenia.
- Ka.. Kapi.. tanie.. ohh.. aa.. aaa.. jaa.. - ciężko było cokolwiek powiedzieć. Jedynie jęki wydobywały się z ust gdy odchyliła głowę w tył pozwalając aby gługie do łopatek blond włosy musnęły jej plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 9:53 pm

Atak na kobiecość blondynki przeszedł poprawnie. Nadzwyczajnie. Spodziewał się co prawda tak intensywnej reakcji, ale zawsze przyprawiało go to w ekscytacje. Nie ważne ile razy usłyszał jęki kobiet przez jego niezwykle wprawne pieszczoty, zawsze wzmagało to jego podniecenia. Aż jego męskość drgnęła w rękach zielonowłosej, łaknąć jeszcze bardziej dotyku niż chwile wcześniej. Do tego nie miał zamiaru zakończyć swej zabawy z jej tunelikiem. Oj nie. Zamierzał w pełni wykorzystać swe wyuczone zdolności do sprawiania przyjemności. Dlatego po chwili przyspieszył. Nie miał zamiaru zaprzestać swej brutalnie intensywnej pieszczoty. Bombardował jej punkt G bez jakiegokolwiek zahamowania. Wsuwał się szybko, ewidentnie chcąc sprawić, by blondwłosa kobieta doszła w spektakularnie błyskawiczny sposób. I na domiar złego, nie zamierzał przestawać gdy usłyszałby jej orgazm. Kontynuowałby.
Podczas ataku odczuł na swej męskości rączkę. Przez chwile nie czuł tam rozkoszy, lecz chwila przyjemności wreszcie nadeszła. Na dodatek była ona powoli zwiększana. Żyłki na jego sterczącej godności w pełnej krasie aż pulsowały wyczuwalnie. Widać, że Kapitan najchętniej by wsunął się po prostu w jej usta swym drągalem i spełnił swe żądzę. Nawet kilkukrotnie. Jednakże naprawdę tamował się przed wykonaniem pewnych czynności. Wzdychał i aż sapał przez atak języka na jego delikatną część ciała. Przez to nie tylko woda i jej ślina zaczęła spowijać męskość, ale i ilość preejakulantu dodała nieco swego.
- Perfetto(perfekcyjnie)! Niestety… Nie mogę dać Tobie żadnej przyjemności… - wsunął wolną dłoń w jej włosy, delikatnie je przeczesując. Paznokciami zaczął drapać ją subtelnie po czaszce. Dość troskliwie na swój sposób, jakby było mu jej żal. W końcu tylko ona póki co nie czuła pełni przyjemności. I trzeba było też przyznać, że Kapitan miał idealną podzielność uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 10:09 pm

Biedna blondynka maltretowana wprawnymi paluszkami Florentino, z ledwością się utrzymywała na nogach. Wyginała się na tyle na ile pozwalał jej obecny stan i sam Kapitan.Czuł jaka była mokra, jej soki spływały po jego paluszkach, dłoni, po wewnętrznej stronie jej ud. Jęczała co raz głośniej, oparła się w końcu lędźwiami o balię dla równowagi. Dłonie mocno się zacisnęły na krawędzi naczynia w którym urzędowali. Aż z ust wydobył się po chwili donośny, gardłowy jęk zdradzający obecnym że blondynka wzniosła się na wyżyny przyjemności. I kiedy teraz potrzebowała teraz chwili aby odsapnąć, ten nie przestawał.
- niieee.. błągam.. aahh.. starczy.. - dyszała wijąc się próbując uciec w jakiś sposób od pastwiącego się nadal nad nią mężczyzny. Druga nie przestawała pieszczot. Słodka substancja służąca nawilżeniu wydobywająca się z członka niemalże od razu została zlizana powoli języczkiem.
- ummm.. taki słodki.. ohh.. - sapnęła rozpalonym oddechem na główkę i oblizując usta bardziej obficie śliną powoli zaczęła wsuwać sobie jego męskość do ust delikatnie ssąc główkę. Dłoń nie przestała się poruszać po trzonie ani na chwilę. Druga wciąż pieściła jego klejnoty. Spojrzała na wymęczoną siostrę i po chwili wlepiła je w twarz napaleńca słuchając jego słów zaczęła się bardziej przykładać do swojej pracy. Miała zamiar go usatysfakcjonować. Wcale nie czuła się poszkodowana, sam fakt że miała go w swoich ustach i dawała mu odrobinę przyjemności sprawiał że było jej już dawno mokro i nie koniecznie dlatego że była zanurzona w wodzie. Języczkiem pieszcząc jego członka w ustach zmrużyła ślepka delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 10:28 pm

Nie miał zamiaru jej uwalniać i zatrzymywać swego ataku. Najmniejszego. Dlatego też, aby ta nie wydostała się, wsunął jeszcze głębiej palce wprost do jej jamki. Musiał przez to zrezygnować chwilowo z ataku na jej czuły punkcim. Po tym ułożył wygodniej dłoń na jej wzgórku i pociągnął do siebie. Nie miała wyboru, musiała znieść jego przyjemność. Chyba że chciałaby uciec na tyle desperacko, by wyjść z bali. To była jej jedyna możliwość. Siłą nie zdołałaby wycofać jego ręki. A przy okazji swego ciągnięcia ją ku sobie mając palce w niej, drażnił jej ścianki w głębi samymi opuszkami. Dalej dość szybko je przyciskał.
- Kapitan Florentino nie zna słowa stop - powiedział z sympatyczną dumą, wystawiając klatkę piersiową. W wyniku tego zapomniał na drobną chwile o przyjemności na swej męskości. Ta jednak zaraz przypomniała o sobie, wsuwając główkę do usteczek. Wydał przyjemne mruknięcie, powracając wzrokiem na zielonooką. Uśmieszek powrócił do trybu erotycznego zadowolenia. Napawał się rozkoszą. Żyłki pulsowały w jej dłoniach. Męskość aż sama się chciała wyrwać. Lecz mimo to, Kapitan usilnie trzymał się swych słów. Przynajmniej się starał przez pewien czas. Niestety, chciał o wiele więcej. Dlatego też ciut zacisnął się na włosach brunetki. Nie boleśnie, ale tak, aby czuła że jej włosy są w jego garści. Po tym, chcąc poczuć wreszcie rozkoszność pełnego wypełnienia, postanowił zachęcić ją do wsunięcia go głębiej. Ciut pociągnął, ot co. - Ahh… Kiepsko wychodzi mi bycie pasywnym… Ale nie wygląda aby wam to przeszkadzało… - mruknął głosem przesyconym od erotyzmu, czekając na dalsze swe losy. Potrzebował ukojenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 10:39 pm

Nie dawał jej możliwości się odsunąć dla odrobiny odpoczynku, którego potrzebowała tak bardzo. Przyciągnął ją za to bliżej siebie nadal ją pieszcząc paluszkami wymuszając jęk za jękiem przeplatane westchnięciami i pojedynczymi sylabami. Byłe teraz na tyle blisko że oparła się dłońmi o jego twardy tors.
- ohh Kapi.. tanie.. błagam.. już nie mogę.. - wydyszała opierając czółko o jego bark ciężko dysząc. Paluszki zacisnęły się mocniej na jego umięśnionym ciele. Zielono oka czując jak zaciska dłoń na jej włosach aż zmrużyła oczka czując jak zmusza ją aby wsunęła jego członka głębiej aż mruknęła zaskoczona. Jakby chciała zaprotestować ale nie zaprzestała i zrobiła jak ją pokierował. Wsuwając go o wiele głębiej i wysuwając na przemian. Powoli zaczęła wchodzić w rytm który jej narzucił sam Florentino. Zamknęła oczka delikatnie zasysając to co miała w ustach dla wzmożenia przyjemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 10:51 pm

Błaganie nie wiele dawało. Atak dalej trwał. Nie dawał jej ani chwili wytchnienia. Był zbyt zawzięty w tym. Właściwie to nie chciał aż tak bardzo sprawiać jej przyjemności, a sobie. Uwielbiał jęki, sapania i chęć odetchnięcia, której on jej nie miał zamiaru podarować. Zbyt wiele brutalnej przyjemności. Ubóstwiał to. Było to dla niego niezwykle podniecające. Mógłby tak ewidentnie przez cały dzień. Zwłaszcza, że dalej utrzymywał swe intensywne tempo. Wyćwiczony do granic możliwości.
- Doprawdy…? - mruknął rozbawiony, lecz po chwili, czując jak jego męskość jest wreszcie w ustach głębiej, sapnął w zadowoleniu. - O tak… Buena… Belissimo… - wypowiedział rozkosznie kilka słowek we swym zmysłowym języku. Zmrużył aż lekko oczy i ciut podniósł się na opuszkach swych palców, wypinając bardziej kroczę ku zielonookiej, ciągnąć zarazem mocniej za włosy ku sobie. Tak, aby wzięła go do końca, a było to zadanie raczej dość ciężkie. Na dodatek jego tempo było zdecydowanie bardziej intensywne. Chciał szybciej. Naprawdę bardzo pragnął wreszcie dojścia, a te powoli zdawało się nadciągać. Jeszcze nie, ale było coraz bliżej. Jego żyłki pulsowały przez to zdecydowanie mocniej. Pot powoli zaczął pokrywać jego ciałko od intensywności, szkląc je w przyjemny dla oka sposób. W szczególności apetycznie odbijając światła z świec. -Aah… Yh… - wyburczał coś pod noskiem. Przez intensywność doznań, ruchy paluszków w blondwłosej nieco traciły na szybkości. Tylko nieco. Miała w pewnym sensie chwile oddechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 11:14 pm

Po jego dłoni i udach blondynki powoli na nowo zaczęły cieknąć soki, a sama dziewczyna odchyliła się nagle od jego ciała w łuk wydając ponowny odgłos do tego gdy dochodziła za pierwszym razem. Całe ciało przechodziły dreszcze, z ledwością się utrzymywała na nogach i nawet sam Florentino mógł to wyczuć. Odepchnęła się gwałtownie od niego gdy tylko ten zwolnił tempo i oddał się większej przyjemności z pieszczot jego członka. Blondi złapała się krawędzi bali i z trudem się z niej wygramoliła padając na kolana przy wielkim naczyniu. Dyszała zmęczona siadając naga tyłeczkiem na kamieniach i oparła się plecami o balię z trudem łapiąc oddech. Palce kapitana sprawiły że odbiła sobie wszystkie te razy kiedy król pieprzył ją od tyłu dość szybko dochodząc. Teraz jej ciało drżało z nadmiaru rozkoszy jaką dostała w tak krótkim czasie. Zielonooka położyła w końcu dłonie ne jego podbrzuszu i oderwała sie od członka mężczyzny. Oblizała usta lubieżnie i powoli zaczęła się podnosić z klęczek stając naprzeciwko mężczyzny.
- wybacz Kapitanie mojej siostrze.. biedaczka ma już chyba dość.. ale.. widzę że ty nadal masz ochotę się pobawić.. więc.. może.. może w końcu.. - zrobiła kilka kroków zbliżając się do niego tak że jego członek naparł na jej brzuszek a sama ona uniosła się na paluszkach i szeptała prosto w jego usta.
-.. wejdziesz we mnie.. tak jak tego pragniesz.. Kapitanie.. - wysapała i oblizała jego wargi na zachętę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Sob Sty 23, 2016 11:39 pm

Odepchnięcie potraktował po części jak komplement. Jednego problemu w pewnym sensie się pozbył. Nie musiał dzięki temu zadowalać się dwoma istotkami, a do zwolenników dzielących się rozkoszą nie należał. Zresztą, nie miał jak więcej jej maltretować. Znał wprawność swych palców i widział jej stan. Dlatego nie przyciągnął jej, korzystając jeszcze z szczypty rozkoszy jaką dawała mu zielonowłosa. Ta jednak również postanowiła w końcu się wydostać. Spojrzał na nią z mniej radosnym uśmieszkiem. Bardziej szyderczym. Pokiwał głową na boki i parsknął śmieszkiem.
- Nie wie co traci… - skomentował jej słówka. - Ah… szkoda, że nie poczuje mnie w sobie… choć mam nadzieje, że zmieni zdanie po tym, co zrobię z Tobą - powiedział głosem przesyconym od erotyzmu. Jedną ręką powiódł na jej kark, drugą na bioderko. Zachętę przyjął i pocałował ją. Szybko, drapieżnie, w pełni oddając się pożądaniu. Kilka takich pocałunków przeszło, agresywnych i łapczywych. Na samym końcu zagryzł jej dolną wargę i pociągnął z lubieżnością, nie martwiąc się tym, czy sprawi przy takim zabiegu nieco bólu. Chwile później przesunął swoją twarz na jej szyję. Zaciągnął się mocno na jej skórze, składając idealnie mokry pocałunek. Do tego rękoma przyciskał do siebie zielonooką, nieco napierając kroczem na jej brzuch. Atakował go tak, jakby chciał się wpić prosto w nią. Przestał być przez to wszystko pasywny. Zbyt mocno pragnął oddać się w objęcia chędożenia.
Pocałunki zaczęły schodzić powoli w dół. Pozostawiały po sobie piętno w postaci malinek. Jego usta przejechały na obojczyk. Kolejno ciut nad pierś, jak i w ją samą. Wiązanka szła ku dołu. Ręce powoli schodziły z linią pocałunków. Naznaczał jej ciało, pieścił agresją ust, bez opamiętania. Wędrował tak przez brzuch, zatrzymując się dopiero na podbrzuszu. Był w pozycji kucającej, tak jak kobieta chwile wcześniej. Wsunął on palce obu rąk pod materiał jej bielizny i ściągnął bez większego patyczkowania się, do kostek. Mogła już sama pozbyć się ich, co by nie przeszkadzały. Kolejnym krokiem jakim zrobił było bezwzględne zaatakowanie jej łechtaczki językiem. Nie czekał na zaproszenie czy jakieś inne słowa. Zamierzał teraz po prostu przygotować ją na swój przyszły ruch, który misternie planował. Ręce usadowił na jej pośladkach, mocno przyciskając do swych usteczek. W tym był równie wprawny, co w swych palcach. A to nie był koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Nie Sty 24, 2016 12:04 am

"Karma wraca.. czekajcie a będzie wam dane.. cierpliwość jest cnotą, którą warto posiadać.." te i inne określenia przychodziły teraz na myśl zielonookiej czując co Florentino z nią robi. Każdy agresywny pocałunek sprawiał że mruczała, syczała, wzdychała, pojękiwała. O tak zależnie od tego na jak drażliwą część ciała trafiał. Oczywiście że nie czekała jak na zbawienie, tylko od razu wysunęła stópki z majteczek i aż sapnęła czując jak mężczyzna przyssał się do jej cząsteczki.
- Ka.. Kapitanie.. ! - pisnęła zaskoczona śmiałością i techniką. Wplotła dłoń w jego włosy i odchyliła główkę w tył już teraz wiedząc że nie blefował. Jęczała bardzo głośno, przebijała tym nawet siostrę. Co zaskoczyło blondynkę. Wszak zielonooka zawsze posapywała i mruczała ale nie jęczała zbytnio. Z trudem dziewczyna na posadzce zaczęła się zbierać zmuszając się do niemożliwego, a mianowicie uniesienie się na kolana. Złapała się za krawędzie bali i podciągnęła aby dostrzec co się dzieje w wannie. Aż otworzyła szerzej oczy i buzia sama jej się rozwarła na widok Kapitana molestującego jej siostrzyczkę językiem tam na dole. Brunetka niemalże od razu zaczęła tonąć od środka z powodu wilgoci. Jej soki ciekły z niej w zastraszającym tempie i ilości.
- o mój boże.. aaaaaahh.. taaaak.. wspaniaaale.. - popiskiwała z trudem utrzymując się w pionie. Zacisnęła oczka mocniej i pisnęła zaciskając dłoń mocniej na jego włosach. Doszła mógł być tego pewien. Sapiąc z trudem zerknęła w dół na niego.
- je.. jesz..cze.. wejdź.. we mnie.. ostro.. błagam.. - była bardziej wygłodniała i wytrzymała niż blondynka. Wcześniejsze molestowanie jej brzuszka twardym członkiem miała ochotę poczuć go w sobie. Teraz jeszcze bardziej niż wcześniej. Ten orgazm ją rozpalił do czerwoności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Nie Sty 24, 2016 12:26 am

Satysfakcja. Lizał, pieścił i atakował języczkiem. Cholernie wprawnie i z wyczuciem. Wczuł się, nie mogąc wręcz zaprzestać swych wyczynów. Nawet czując soki wypływające z niej, kontynuował aż do końca. Do jej orgazmu, który był zwieńczeniem zabawy językiem. Oddalił swą twarzyczkę nieco, lepiąc się od jej soków. Oblizał lubieżnie swe usta i przysunął jedną dłoń, co by wymyć swą twarz wodą z bali. Po tym powstał, uśmiechając się lubieżnie.
- Mam taki zamiar… Arrivederci umyśle… Czas wypełnić cię rozkoszą! - zakrzyknął entuzjastycznie. Naparł na jej brzuch swą męskością. Otarł się cholernie erotycznie, samemu wydając przy tym przemiły dźwięk. Tak bardzo pragnął wbić się w nią. Przyszedł wreszcie czas na zielonooką. O tak, przybył. Zamierzał do tego doprowadzić. Dlatego też, nie wiele myśląc, postanowił przemieścić jedną rączkę szybko na jej udo. Podniósł je do góry i przysunął do swojego boku, mocno ściskając. Wręcz wbił się palcami, byleby skóra brunetki nie wydostała się z jego drapieżności. Drugą ręką złapał za jej jedną rękę i ulokował sobie na karku. Kolejnym krokiem było złapanie zielonookiej za pośladki. Ściśnięcie ich i uśmiechnięcie się lubieżne, przesycenie od pożądania, patrząc wprost w jej oczyska. Postanowił napiąć swe mięśnie i lekko ją podnieść. Atmosfera coraz bardziej gęstniała. Już tak mało brakowało. Wystarczył tylko jeden kluczowy element…
W końcu…
Nabił się wprost w nią. Spenetrował dogłębnie. Opuścił jej ciało wprost na swoją pragnącą dotyku męskość. Trafił idealnie, od razu wsuwając się do jej wilgotnego tunelu, aż do samego końca. Wydał przez to mimowolny, rozkoszny, męski jęk. Usta wykrzywiły się w jeszcze bardziej zadowolonym uśmieszku. Zmrużył nieco oczyska, dając sobie chwile na przyzwyczajenie się bycia wewnątrz tak wspaniałej jamki. Przyjemność rozeszła się po całym ciele Florentino. Gorąc wypełnił szczególnie dolną część ciała. Jego serce aż mocniej zadudniło, lecz notabene nie miał zbyt wiele chęci do tracenia swego czasu.  Dlatego też, ściskając mocniej swe palce na jej ciele, postanowił wykonywać pchnięcia. Jedno za drugim, z każdym kolejnym nabierając na sile, pełnej agresywnosci, szczypcie brutalności. Nie miał jednak wielkiego pola do popisu przez pozycje, aczkolwiek w tym wypadku raczej nie miało to aż tak wielkiego znaczenia. Poruszał wprawnie bioderkami, wspomagając sobie unoszeniem zielonookiej. Widać też było po Florentino, że jest u kresu swej wytrzymałości przez te wszystkie rozkosze. Jeszcze się tamował, ale nie potrwa to długo przy takiej intensywności.
- Ottimo! Ottimo! (doskonale) - mówił dość głośno, między pchnięciami. Oj, było mu wspaniale, i raczej nie tylko mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Nie Sty 24, 2016 1:46 am

Nie musiała się długo prosić, ba tym od razu się na nią rzucił bezpardonowo przyciskając ją do swojego ciała. Uniósł udo ocierając nim o swoje biodro.  Zamruczała robiąc wszystko to czego od niej chciał. Nie minęła chwila a już ułożył sobie dziewczynę w dogodnej dla siebie pozycji. Patrząc w jej zielone oczka nabił się na nią gwałtownie zmuszając do jęknięcie. Poczuła jak jego sporych rozmiarów, twarda męskość wbija się w jej wąską szparkę aż do samego końca. Czułą go aż w podbrzuszu, jęczała o wiele głośniej, nigdy nie miała jeszcze tak dobrze wyposażonego mężczyzny w sobie. Z jednej strony czuła nieco bólu ale z drugiej cholerna przyjemność przyćmiewała jej umysł.
- aah.. mocniej.. - pisnęła głośno i przygryzła swoją dolną wargę chcąc powstrzymać się choć na chwilę od jęczenia. Wchodził w nią tak jak mu się podobało i mógł być pewien że i czarnowłosa była zachwycona. Wybijał ją swymi pchnięciami na zupełnie inny poziom rozkoszy. Trzymając go za kark aż przylgnęła całym ciałem mocniej wpijając sie w jego usta nagle.
- weź mnie od tyłu.. kapitanie.. - jęknęła wyrażając swoje małe życzenie. W sumie zaproponowała pozycję w której mógł się naprawdę wyżyć. Złapać ją mocno za biodra i pieprzyć ile sił w ciele. Poruszyła się żwawo przyciskając piersi do jego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Nie Sty 24, 2016 2:09 am

Tejże przyjemności nie mógł aż opisać. Dawno nie posiadał kobiety w swoich ramionach przez wędrówkę, a to tylko zwiększało jego bycie niegrzecznym wobec drugiej istotki. O tak, mocno się wbijał. Tyle, ile mógł na takiej pozycji. Próbował penetrować ją dogłębnie, silnie i szybko. Powoli przeobrażało się to w coś o wiele bardziej brutalnego. Paznokcie wbijały się w skórę. Mocniej, błyskawicznie, chciał spełnienia. W szczególności wzmacniało jego podniecenie jej jęki i piski. Uwielbiał to i napawał się. Niestety, przez tak intensywne pchnięcia, początkowo nie mógł przystać na jej prośbę. Zamiast tego podniósł ją nieco do góry i zwiększył na krótki okres intensywność swych ruchów. Wiadomo do czego to dążyło. Punkt kulminacyjny się właśnie zbliżał i nie miał zamiaru przemienić teraz pozycji. Nie w tym momencie. Nie teraz. Było mu zbyt dobrze. Mięśnie się napięły, naprężył stópki, stając nań na palcach. Wygiął się w lekki łuk i wyciągnął szybko swą męskość, ocierając się nią intensywnie o jej brzuch, by wystrzelić wszystko co miał na jej skórę. Zaakcentował to męskim jękiem, stając na stópkach już normalnie. Ciut dyszał, zdawał się być zmęczony, lecz uśmieszek i wzrok wyrażały chęć do dalszej gry, zdecydowanie.
Przestał ją trzymać. Powiódł rękoma na jej ramiona i po prostu, ze swoją męską, wytrenowaną siłą, odwrócił ją tyłem do siebie. Po tym mocno pchnął jej kark do przodu, ciągnąc zarazem za bioderko, co by się wypięła. Usadowił się za nią. Wolną ręką, która nie trzymała biodra, złapał za jej włosy i brutalnie pociągnął, intensywnie, nadziewając się w tej samej chwili swym jeszcze nabrzmiałym penisem wprost do jej jamki. Pełne brutalności pchnięcie. Nie wstrzymywał się ani odrobinę. Brał to, czego po prostu pragnął. A chciał przyjemności, rozkoszy. Po prostu solidnego rżnięcia. Zamierzał swe wszelakie żądze wypuścić na wierzch. Palce na bioderku zielonookiej aż wbiły się w skórę. Wypełnił ją całą a przez fakt, że była idealnie wilgotna, nawet nie zatracił swej twardości przez osiągnięcie szczytu. Nie musiała też czekać długo. Od razu, po jednym pchnięciu, wbił się kolejny i kolejny, ostro, do samego końca, używając do tego całego swego ciała. Ciągnął ją i wbijając się odpychał, by wykonać to znów i znów, do samego końca.
- Niegrzeczna… - powiedział między pchnięciami swym przesyconym od żądzy głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Angel

avatar

Liczba postów : 228
Dołączył/a : 26/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Nie Sty 24, 2016 7:50 pm

Ruchy mężczyzny nabrały na intensywności i agresywności, biedna zielonooka zagryzając dolną wargę aby nie wypuszczać już odgłosów została wręcz wzięta siłą. Pisnęła gdy nadział się na nią bardziej brutalnie. Gdy ją uniósł wyżej przesunęła przedramieniem po jego karku przyciskając piersi do jego klaty. Druga dłoń zacisnęła się na barku kochanka i aż posapywała gdy ją na siebie nadziewał. Jako że była w powietrzu opleciona na biodrach udami, kompletnie zdana na łaskę agresora, jedyne co mogła zrobić to czerpać rozkosz z jego działania.
- taaak.. taaak.. aahhh .. aaah.. - jęczała głośno, nie hamując emocji jakie przepływały przez jej ciało. Sama była już blisko, jego członek wbijał się w jej ciało z taką intensywnością że trudno było nie piszczeć co rusz. I gdy wyszedł z niej pocierając członkiem o mokrą od potu i wody skórę aż zagryzła wargę. Czując jak rozgrzana lepka substancja opryskuje jej brzuszek i piersi aż westchnęła odchylając główkę w tył. Dłoń z barku zabrała i paluszkiem zebrała odrobinę spermy na oczach Florentino wsuwając paluszek do ust mrucząc przy tym z zachwytem. Nie zdołała nic więcej bo została odwrócona do niego plecami i zmuszona do wypięcia tyłeczka. Rozstawiła troszkę szerzej nóżki i złapała się dłońmi o krawędź bali gdy nagle wbił się w nią z całej siły aż pisnęła głośno. Zacisnęła oczka rozchylając usta i popiskiwała z każdym gwałtownym pchnięciem.
- mocniej.. mocniej.. taaak.. jestem niegrzeczna.. zerżnij mnie.. ! - krzyknęła w przypływie euforii mocniej zaciskając dłonie na krawędzi, gorąca woda sięgała do połowy ud wirując i obijając się potężniejszymi falami o krawędzie naczynia i ich poruszające się ciała. Blondynka nie odwracała wzroku od całej sytuacji, przez ten cały czas zdołała odpocząć i nabrać chęci na dalszą zabawę.
- ja też chcę.. - jęknęła w stronę kapitana, niestety Karma to suka i postanowiła się odezwać w postaci mocnego uderzania pięścią o drewniane drzwi. Zaraz potem do pomieszczenia wszedł Brugh'lorg aby oświadczyć że księżniczka Angel oczekuje Kapitana Florentino w ogrodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   Pią Lut 05, 2016 4:47 pm

Jej prośba została wysłuchana. Kat, jakim aktualnie był Florentino, miał zamiar spełnić jej oczekiwania. Niegrzeczne istotki trzeba było karać, a kapitan miał parę asów w zanadrzu. Dlatego też, przyspieszył. Ba, wzmocnił swe pchnięcia o wiele bardziej. Paznokcie wpijały się w jej skórę do krwi. Oddawał się pełni swemu pożądaniu. Wbijał się w nią ile sił posiadał, ciągnąc brunetkę na swoją nabrzmiałą armatę, która powolutu ładowała pocisk. Właściwie przez intensywność swych ruchów, był już na skraju wytrzymałości.
- Z chęcią... - mruknął erotycznym głosem, pełnym pożądliwości. Dodał jeszcze szczypty zwierzęcej brutalności do swych wypełniających ją uderzeń. Finalnie zrobił to, czego zapewne najbardziej pragnęła, czyli wbił się niczym berzerk w swą ofiarę, wystrzeliwując pokłady swego całego pożądania. Niezwykle wiele białawej substancji trysnęło wprost do jej wnętrza. Jego męskość pulsowała, wydając z siebie ostatnie tchnienia przyjemności. Gorąca ciecz aż trysnęła spoza przez duży ładunek. Wtem akurat wszedł Brugh’lorg, idealnie w finalnej chwili. Florentino uśmiechnął się, wyciągnął swą męskość i uderzył soczyście w jej pośladki. Machnął jedynie do demona, powolutku się wycofując.
- Wybacz piękna, ale trzeba było brać jak dawali... - strzelił erotycznością w stronę blondi, wyskakując zwinnie z bali. Był o dziwo pełen energii i gdyby nie Brugh’lorg, mogłyby oczekiwać o wiele więcej z nim zabawy.

Tym czasem, do ogrodu, zaszedł pewien mężczyzna przed przybyciem samego Kapitana. Dokładniej ojciec Angel, Aethiel, Król Diabelnego Miasta. A wraz z nim kilka Królewskich Demonów. Powiódł on na swych nóżkach ku niej. Zatrzymał się dwa metry przed. Pokierował głową na boki, w stronę swoich dwóch nowych diablątek, których Anielica jeszcze nigdy nie widziała.
- Z powodu zdrady Christophera Blackwella, przez którego wszystkie królewskie demony zbuntowały się przeciw Królestwu Demonów, muszę dać Tobie nową obronę, córko. To kolejne Królewskie, nieco słabsze, ale spełnią swoją rolę - powiedział król strasznie neutralnym demonem. Jak nie on. Angel jednak mogła znać ten typ głosu. Oznaczał on irytacje, niezwykłe wkurzenie, jak i zawód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Niespotykana przygoda"   

Powrót do góry Go down
 
"Niespotykana przygoda"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Przygoda Alucarda - Ten, który przynosi mrok

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Pozostałe :: Archiwum :: Archiwum-
Skocz do: