Miejsce, w którym jedyną przeszkadza jest twa wyobraźnia.
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Sob Sie 12, 2017 10:23 pm

First topic message reminder :

Wielki event mający miejsce co kwartał, targi niewolników. Stolica słynące z niewoli, to tu się wszystko zaczęło. Pierwsze zniewolenia, pierwsze zakupy żywego towaru. Miejsce słynące z handlarzy i łowców. Od małych dzieci po dojrzałe okazy najróżniejszych ras. Na głównym placu od świtu już roiły się stoiska. Każdy handlarz miał swoje miejsce. Podział był na sektory. W samym centrum placu było zarezerwowane miejsce dla najdroższych nabytków. Anioły, demony, czystokrwiści, mieszańcy, istoty o wyjątkowej urodzie i umiejętnościach. Jak się było bogatym to można było sobie pozwolić na niewolnika z najwyższej półki. Pogoda idealna, można nu rzec, może nieco za ciepło. Piękne błękitne niebo, ani jednej chmurki na nim. Delikatny zefirek co jakiś czas pomykający po zebranych na świeżym powietrzu. Targający delikatnie za kosmki włosów, poruszający delikatnie, lekkich tkanin. Mocne szarpnięcie kajdan wytaszczyło z wozu młodą kobietę o białych włosach. Runęła z impetem o podłoże z głuchym hukiem. - Rusz się leniwa szmato! - warknął typ ciągnący za kajdany. Tym samym 'polerując podłoże niewolnicą. Zwracało to uwagę pobliskich zebranych. I sytuacja trwała do momentu kiedy nie dostał przez grzbiet kijem. Uderzenie zmusiło go do padnięcia na kolana. - Jak cię kurwa zdzielę przez ten pusty łeb to się nauczysz obchodzić z drogim towarem!!! - warknął ubrany w drogie szaty mężczyzna. Ewidentnie handlarz mający w posiadaniu kilka ciekawszych egzemplarzy. W tym białowłosą dziewczynę. Podszedł bliżej i złapał za podbródek unosząc go nieco wyżej tak aby przyjrzeć się czy jej buzia nie zostałą za bardzo poharatana. - No no.. słyszałem że nie do zdarcia jesteś. To ta lepsza cześć twojej krwi pewnie. W sumie wisi mi to, najważniejsze żeby cię drogo sprzedać, a co się potem stanie to mnie to już gówno obchodzi..- zaśmiał się i odszedł w bok i pokazując do której klatki wystawowej ma być zamknięta. Nawet nie syknęła gdy została brutalnie złapana za przedramię i siłą wepchnięta za kraty na wystawie. Złote oczy z obojętnością śledziły otoczenie. Dłonie ujęły metalowe pręgi krat i oparła policzek o jeden z nich. Gdzieniegdzie miała nie do końca zagojone rany. Na plecach ewidentne ślady od bata. Zapewne została wychłostana srogo poprzedniego dnia. Ale jej ciało nie posiadało żadnych innych blizn. Skąpo ubrana żeby pokazać jej wszystkie atuty dla wysępienia jak najlepszej ceny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Saiyuri



Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 5:15 pm

Spodziewała się oporu więc użyła więcej siły żeby tamta czasem się nie wyrwała z uścisku. Pocałunek był dość przekonywujący i jej przyjaciółka nie protestowała zbyt długo. W końcu Sai czuła jak dziewczyna łapie jej języczek i lekko zasysa z ranki tyle krwi ile się dało. Jak by nie patrzeć regeneracja była pasywną zdolnością i anielica nie miała nad nią kontroli. Nie mogła zaprzestać regeneracji. W końcu oderwały się od siebie a na ustach białowłosej pojawił się delikatny uśmiech. Widziała czerwone policzki, zerknęła na jej wcześniej poparzoną od słońca dłoń. Ładnie się regenerowała. Niepewne mamrotanie sprawiło że spojrzała na przyjaciółkę. Skinęła głową, chyba w końcu zrozumiała że muszą obie grać w tym przedstawieniu swoje role. Dla dobra wszystkich domowników tej posiadłości. Odchyliła głowę nieco bardziej czując oddech na skórze szyi. - Dokładnie tak Asti.. - wyszeptała łagodnym tonem i zmrużyła nieco ślepka. Drgnęła lekko gdy Astilla wbiła kły w jej skórę, nie było to bolesne. Dziwnie przyjemne uczucie, aż z ust dziewczyny wydobyło się ciche westchnięcie zadowolenia. Mogła pić w spokoju, słodka przyjemna w zapachu, szkarłatna ambrozja. Krew aniołów była cholernie trudna w zdobyciu, bo te jakże majestatyczne istoty przebywały poza zasięgiem istot żyjących na ziemi. Kiedy poczuła jak zaczyna jej sie robić nieco słabiej wplotła dłoń we włoscy wampirzycy. - Asti.. wystarczy.. - wymamrotała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin


Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 6:15 pm

Astilla krew upijała spokojnie. Widać było w tym różnice między wampirem czystej krwi, a tymi krwiożerczymi i bestialskimi istotami. Ona delektowała się posoką, panując w stu procentach nad swym pragnieniem, choć akurat krew Saiyuri musiała być prawdopodobnie bardzo uzależniająca, gdyż nie przerwała ona od razu po zakomunikowaniu o zaprzestaniu, a upiła dwa łyczki więcej. Lada moment jednak zatrzymała upijanie, wyciągając swe kiełki z jej szyi. Liznęła rany, co by wylewająca się krew nie poszła na straty, po czym wreszcie wycofała głowę, mocno zarumieniona na twarzy. Nawet jej ciało pomimo tego, że wcześniej było zimnawe, teraz zdawało się być ciepłe, a aura wcześniej niewyczuwalna wreszcie zdawała się być tym, co znała Anielica. Po ranach nie było żadnego śladu. Uśmiechnęła się lekko, zadowolona, zwracając zaraz głowę w bok, jak i oczyska. Nadymała lice, tym razem jednak w zawstydzeniu.
- Trochę tu gorąco... ze wszystkich metod... mogłaś wsunąć mi zraniony palec w usta... - i tu nagle uśmiechnęła się szerzej, ukazując kiełki. - Aczkolwiek bardzo podoba mi się sposób w jaki to zrobiłaś. Skradłaś mi pocałunek. Szkoda, że nie jesteś mężczyzną, bo bym się zakochała - i wystawiła jej aż język, nieco rozbawiona, zwracając twarz w jej stronę. - Ruszamy? - zapytała się nagle, próbując wstać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 7:19 pm

Zacisnęła lekko dłoń na jej koszuli nocnej czując jak ta robi dodatkowe łyczki po upomnieniu. Ale po chwili wyciągnęła kły i zaczęła zlizywać resztki z jej szyi. Zamruczała aż mimowolnie na przyjemną pieszczotę. - Nic innego mi nie przychodziło do głowy na ten moment.. - powiedziała z uśmiechem wpatrując się w jej oczka. - Ohhh wybacz.. ale wiesz nie jestem facetem więc to się nie liczy.. uznaj to jako trening przed prawdziwym pocałunkiem.. i nie martw się.. mój pierwszy też..- dodała nieco rozbawiona. Po czym powoli zaczęła się podnosić z podłogi i podała jej dłoń aby wampirzycy pomóc. Złapała za klamkę i nim za nią pociągnęła to spojrzała na Astillę. - Jak chcesz to mogę iść pierwsza i pozasłaniać wszystkie okna żeby promienie słoneczne ci nie doskwierały.. - powiedziała kładąc jej dłoń na policzku i lekko go gładząc przy okazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 8:34 pm

Wampirzyca złapała za jej dłoń i wspomogła się we wstawaniu, prostując żwawo nogi, robiąc jeszcze lekki wyskok na samych stópkach kilkukrotnie. Szczerząc kły oblizała swe usta i zwróciła oczyska ku niej, przymilając się do głaszczącej jej dłoni licem.
- Uznam, że się liczy! Ale, ale - zachichotała aż, kiwając głową na boki. - Nie, nie trzeba Sai. Lubię słońce. Po prostu rzadko pije krew. W każdym razie... - nagle złapała ją za nadgarstek i pociągnęła ku sobie. - Wpierw się ubierzesz, mój Niewolniku. Nie pozwolę by innym ciekła ślina przez Twoje wdzięk. W zupełności wystarczę ja - dodała znowuż lekki śmiech, ruszając w stronę swojej szafy. Jej szkarłatne oczyska zaświeciły intensywniej, a wcześniejsze, rzekome ozdoby w postaci czaszek nagle upadły na ziemie. Z podłogi pod nimi wyszły kościotrupy, które nie dość, że odsunęły zasłony i wtłoczyły światłość do środka, to jeszcze rozpoczęły badanie szafy z dość sporym asortymentem do wyboru. Słońce kompletnie nic nie robiło Astilli, która pociągnęła ją w stronę szafy. - Rooozbieraj się! Dam Tobie moją bieliznę, o, o, przynieście mi coś... czarnego! - krzyknęła lekko, z uśmiechem, na co kościani przyjaciele zareagowali próbą wykonania zadania, przemierzając jej szafę jak i komodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 8:57 pm

Rozejrzała się po jej kościanych sługusach i uśmiechnęła się lekko. Dobrze znać jej dodatkowe umiejętności tak na wszelki wypadek. - Jak sobie życzysz.. - skomentowała jej pierwsze słowa jedynie z uśmiechem. Kiedy została pociągnięta do szafy rozejrzała się po wszystkim i na jej rozkaz powoli sięgnęła dłońmi do stanika i rozpięła go. Zdjęła stanik i podała go jednemu ze sługusów. To samo zrobiła z majteczkami. Po chwili stając nago przed szafą w której kościotrupy zaczęły grzebać za rzeczami. - Swoją drogą.. jest jeszcze Shinra.. Van wykupił nas obie.. - powiedziała ze spokojem. Widać że przez chwilę się nad czymś zastanawiała ale po chwili pokręciła lekko głową. - Wiesz coś o demonach Lodu? - spytała nagle obracając główkę w bok i zerkając na przyjaciółkę. Dobrze by było żeby Asti wiedziała o tym, Van nie koniecznie musiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 9:23 pm

Astilla stojąc na przeciwko swej szafy i puszczając oczywiście uprzednio nadgarstek Saiyuri - sama zaczęła się rozbierać. Wpierw poszła w ruch koszula, pod którą oczywiście niczego nie było, a potem koronkowe majteczki, które zdawały się być nieco wilgotnawe jeśli anielica była nazbyt spostrzegawcza. Oddała obie rzeczy kościom, które zostały lada moment odłożone w jakimś koszu na śmieci, a dwójka dzielnych wojowników wyciągnęła z komody coś, co miało na nie pasować. Czarne, koronkowe majteczki, pasujące do reszty staniki i zwyczajne, wełniane skarpetki w parze dla dwóch osób. Astilla wzięła swój przydział i zaczęła się ubierać, podczas gdy szkielety dalej bawiły się w najlepsze, szukając odpowiednich ubrań.
- Nie mam bladego pojęcia tak szczerze. Shinra jest jednym z nich że o to pytasz? I huh... widzę, że przepłacił w takim razie, na moje szczęście - założyła ręce na siebie, pozwalając nieco biustowi wybić się przy ich pomocy ku górze w dumie. - Nim odpowiesz, jaką osobą jest Shinra? Wolałabym wiedzieć kogo mam dodatkowego nad głową - dodała dość neutralnie, ni z zadowolenia, ni ze smutku, zerkając nań z ukosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 9:41 pm

Jak dostała bieliznę to i ona zaczęła się powoli ubierać. Może jak by była facetem to by się zainteresowała majteczkami wampirzycy, ale Sai była kobietą i to w dodatku heteroseksualną. - W sumie to przepłacił przeze mnie.. chciał Ci kupić tylko ją, to ja byłam ta droga.. - wyjaśniła nieco broniąc Vana sama nawet tego nie zauważając. Nie polubiła go i w sumie mogłaby go sprzedać bardzo łatwo ale jakoś nie potrafiła tego zrobić. Już w staniczku i majteczkach usiadła na krawędzi łóżka w oczekiwaniu na swoje ubranie. - Lodowe Demony są bardzo specyficzne, posiadają zimną aurę. Dosłownie lodową. Nie posiadają pozytywnych emocji.. nie umieją okazywać radości i szczęścia. Muszą je z kogoś wyssać żeby z niego korzystać. To trochę skomplikowane, są jak kameleony pod tym kontem. Potrzebują kogoś o pozytywnym usposobieniu żeby wyssać z nich tą energię i ją wykorzystywać jako własną. I.. - zamilkła na chwilę nie wiedząc czy powinna kontynuować. -.. I przywiązują się do jednego żywiciela.. do póki nie znajdą lepszego materiału.. i no.. Shinra trochę.. trochę się przywiązała już.. - zamilkła znowu na chwilę. -.. do mnie.. - dodała po chwili. Westchnęła nieco ciężej. - Mało tego bardzo lubi twojego Vana a on bardzo lubi jej radosne oblicze... bo jak będzie sobą to może się to nie spodobać twojemu łowcy.. - dodała na koniec z przepraszającym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Nie Wrz 17, 2017 10:19 pm

Podczas gdy małe, kościane potworki szukały ubrań, Astilla będąc zwrócona tyłem do swej przyjaciółki słuchała ze skupieniem. W końcu odwróciła się na pięcie do niej i przytaknęła na znak zrozumienia, wplatając dłoń we włosy na karku, które przeczesała z lekkim zakłopotaniem.
- Trzeba będzie go uprzedzić. Nie chciałabym by Shinra poczuła się źle tylko dlatego, że Van zauważy jej... prawdziwą stronę, traktując ją jako zagrożenie. Myślę, że jak go o tym powiadomimy, będzie traktować je jak maleństwo które trzeba karmić pozytywną emocją... - westchnęła nieco ciężej. - Pewnie wykorzystuje ją teraz do sprzątania swojego chlewu w pokoju, aż współczuje jej - zerknęła na kościanego potworka, który przyniósł jej kilka ubrań. Przybył również drugi, który akurat dla Saiyuri miał inny zestaw, zapewne o wiele lepiej do niej pasujący. Astilla szybko wzięła przedmioty i zaczęła się w nie ubierać, nie chcąc widocznie tracić zbyt wiele czasu. - Zwykle nie ma czasu na porządku - dodała na sam koniec, kończąc również ubieranie się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 9:12 pm

To co dostała to zaczęła na siebie zakładać słuchając przy okazji wampirzycy. - Ona jest nie groźna.. po prostu robi się zimna i strasznie męcząca jak spali całą pozytywną energię.. - powiedziała ze spokojem. Po czym ruszyła za Astillą praktycznie się z nią zrównując. - Swoją drogą.. mówiłaś że wygrałaś z Vanem.. a może i ze mną byś stoczyła bój? Jestem ciekawa jak bardzo sobie radzisz w walce z przeciwnikiem.. i jaka silna naprawdę jesteś.. - zaproponowała obejmując ją nagle ramieniem i przyciągając do siebie podczas marszu. - Dam Ci nawet fory młoda.. - zachichotała z rozbawieniem w głosie kierując się z przyjaciółką w tylko jej znaną stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 9:50 pm

Ruszyła w stronę drzwi, a gdy sama Saiyuri zrównała kroku, otworzyły się one ukazując rozświetlone korytarze rezydencji. Stamtąd pokierowała się ku schodom, zerkając z ukosa na obejmującą ją rozmówczyni.
- Ouch... mówisz, że chcesz zmierzyć mą siłę? Przyjmuję wyzwanie, ale nie musisz dawać mi forów. Jestem silniejsza niż sądzisz! - i mówiąc to, przyspieszyła chodu, szybko schodząc po schodach na parter, skąd niczym torpeda ruszyła w kierunku wyjścia. Pchnęła drzwi, nie przejmując się nawet tym, czy Saiyuri nad nią nadąża, a na pewno nie pomagała w tym jej wampirza prędkość, którą nieco zademonstrowała. Biegła przed siebie, wzdłuż ogrodu, zatrzymując się w centrum. Dopiero wtedy zwróciła się na pięcie szczerząc kły, szukając rozmówczyni w zasięgu wzroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 10:10 pm

Uśmiechnęła się gdy Asti wysunęła się zgrabnie spod jej ramienia biegnąć do wyjścia głównego.Nie skomentowała jej zaczepki, to zapowiadała się ciekawa zabawa. Oby nie rozniosły ogrodu bo był zbyt piękny. To było nawet słodkie że młoda chciała jej pokazać jak bardzo silna się stała. Ruszyła za nią dość szybko pozostając na jej ogonie, choć susy anielicy były tak ciche i łagodne że ledwo dało się ją usłyszeć. Gdy Astilla się odwróciła na pięcie, Angel doskoczyła dosłownie do niej zatrzymując się może na 2-3 kroki przed nią. - To był miły trucht.. - zaśmiała się i nabrała powietrza w płuca. Napinając przy tym klatkę piersiową na tyle że guziki koszuli ledwo trzymały jej piersi schowane za materiałem. Rozejrzała się po ogrodzie jednym zwinnym obrotem, niczym tancerka na parkiecie. - Słyszałam od twojego niewolnika że walczę jak Wampir.. bezmyślnie polegając na swojej regeneracji.. ciekawe skąd wziął takie porównanie.. - zachichotała odskakując nieco od niej. Stanęła w lekkim rozkroku na nieco ugiętych nogach i luźno unosząc dłonie na wysokości klatki piersiowej. Przechyliła lekko główkę w bok. "Jest taka urocza.. ale nie mam zamiaru pozwolić jej wygrać.. To ja mam ją chronić a nie w drugą stronę.." przeszło jej jedynie przez myśl gdy uśmiechnęła się serdecznie. - No maleńka.. zaczynaj.. - zawołała zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 10:30 pm

Wyszczerzyła w jej stronę ząbki wraz z zatrzymaniem się kilka kroków na przeciw niej. A komentarz również potraktowała chichotem, obserwując ją od stóp do głów w ewidentnym zadowoleniu. Zrobiła kilka kroków w tył, przygotowując się.
- Nie ode mnie. Ale teraz wiesz jak większość naszych walczy. I mają do tego prawo - założyła ręce na siebie. - Nie mogą umrzeć, nawet po wyrwaniu łba i zniszczeniu serca wciąż powstaną z grobów. To ich siła! - wyszczerzyła jeszcze bardziej swe ząbki. Oczyska wcześniej szkarłatne, teraz zmieniły kolor na fiolet. Bardzo głęboki i intensywny, świecący w ciemności, wyglądający jakby coś w nich się poruszało. Energia wokół niej również zaszalała i była o wiele bardziej zwarta i opanowana niż ta, którą Saiyuri mogła poczuć u Vana. Panowała nad nią cudownie, a efekty tego zaraz mogła poczuć za sprawą kościanych istot, które zaczęły raz po razie wychodzić pod stopami Astilli, jak i samej Anielicy, próbując złapać świętą istotę za kostki i wciągnąć pod ziemię. Samo to powinno być już ładnym pokazem mocy, zwłaszcza że opanowanie nekromancji do tego poziomu wymagało doprawdy wielu lat praktyki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Saiyuri

avatar

Liczba postów : 60
Dołączył/a : 02/06/2016

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 11:07 pm

Im bardziej Astilla używała mocy, tym bardziej Angel ją czuła wkoło. Zamknęła oczy i wciągnęła powoli powietrze nosem. Każda jej przywołana do "życia" życia istota była spowita energią tak intensywną że aż namacalną. Dało się wyczuć chirurgiczną wręcz precyzję zużywanej mocy. To było cholernie imponujące. A co Astilla wiedziała o Saiyuri? To że była pół aniołem i pół demonem. Że miała dość niespotykaną regenerację i bóg jeden wie czy to czasem nie za sprawą połączenia tych dwóch tak odmiennych od siebie ras. Trochę zakazany owoc, nie miała prawa bytu w niebie, demony nie mogły wiedzieć że jest aniołem. Obie strony by ją zapewne zlinczowały, gdyby wiedziały czym jest. Z chwilą gdy spod ziemi wynurzyły się kościste dłonie, Saiyuri wybiła się w powietrze. Ładny obrót jak by ważyła znacznie miej niż na to wyglądała. Mięciutkie lądowanie z dala od czyhającej pod powierzchnią energią. - Jakaś ty słodka.. jaka utalentowana.. - zaczęła z nieukrywanym podziwem w głosie i ruszyła nagle niespodziewanie przed siebie. Przymykając oczka nieco, skupiając się gdzie są źródła energii emanujące ze sługusów wampirzycy i ładnie je omijała. Prędkość jaką osiągnęła na tak krótkim odcinku by skrócić dystans między sobą a wampirzycą była dość imponująca. Ruchy zwinne niczym u kota, kilka susów zaledwie i już była przy młodej. Liczyła na unik albo sparowanie ale sama nie miała zamiaru jej dawać ulg. Poleciał szybki cios otwartą dłonią w jej bok. Była gotowa ruszyć za młodą jeśli ta będzie chciała uciec..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christopher
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 285
Dołączył/a : 25/12/2015

PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   Pon Wrz 18, 2017 11:43 pm

Obserwowała ją, tworząc kolejnych wojowników mających za zadanie złapanie jej, acz nie zaatakowanie. Do tego sama zdawała się być pod wrażeniem ruchów Saiyuri, przytakując z uznaniem. Lecz uśmieszek nie schodził z jej ust, a gdy ta zaczęła się zbliżać to Astilla ani myślała, a przynajmniej nie wyglądała na taką, która zechce się cofać. Ba, nawet nie wyglądało na to, by chciała wykonać unik.
Będąc niedaleko niej, wykonując atak Anielica mogła już zrozumieć czemu czarno-biało włosa nie postanowiła przeciwdziałać w oczywisty sposób na lecące uderzenie. Jej ciało tuż przed jej atakiem pokryło się kościaną, pełną, mocną i wytrzymałą zbroją. Nie było ani centymetra miejsca, które byłoby odsłonięte. Zaparła się jedynie nogą w tył, by w razie czego przyjąć impet uderzenia i nie wylecieć w powietrze, podczas gdy sługi miały wykorzystać ten moment w celu wyłapania ją za kostki, nogi, ręce i tułów, chcąc ograniczyć jej jakiekolwiek ruchy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://archiwalnie.forumpolish.com/ 18122777
Sponsored content




PisanieTemat: Re: "Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "   

Powrót do góry Go down
 
"Once a Slave, always a Slave..The only thing that will change.. is the Owner.. "
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Archiwalnie :: Roleplay :: Archiwalnia-
Skocz do: